Książki - okręty myśli żeglujące po oceanach czasu i troskliwie niosące swój drogocenny ładunek z pokolenia w pokolenie - Francis Bacon
wtorek, 01 października 2013
Magic hour

Mazury

 

Powroty i pożegnania.

Z niezwyczajnym pięknem ukochanych Mazur.

Z rykowiskiem, puszczykami kołyszącymi do snu.

Z kaczkami stukającymi w burty łódki na dzień dobry.

Z babim latem oplatającym wanty.

Z ciepłem, spokojem i łagodnością tego miejsca.

Kilka chwil zapisanych na karcie aparatu.

Liczne wspomnienia.

Niezwykłe obrazy namalowane pod powiekami.

Kilka ciekawych spotkań, poznani nowi ludzie.

Długie spacery i czytanie książek.

Deszcz, słońce, mgły i liczne gwiazdy.

Grzyby i kolorowe liście.

Inność, tak kochana i tak bliska.

Powroty i powitania.

Kojące gesty, słowa, zapachy.

Bliskość, ciepło i miłość.

Wróciliśmy.

Do domu.

 

Kaczka

środa, 28 sierpnia 2013
Czarodziejsko

Owies

 

Spakowany zielony plecak.

Bagażnik Klamota zapchany pod sam dach.

Trzy torby książek.

Notatnik.

Ciepłe koce i bluzy.

Podlane kwiaty.

Czary nad ładną pogodą.

Wyczekane wakacje.

Znikam.

Do mojego Czarodziejska.

Gdzie jest inny świat.

Mój najukochańszy.

 

Wyka

wtorek, 27 sierpnia 2013
Mario Vargas Llosa - "Szelmostwa niegrzecznej dziewczynki"

Szelmostwa niegrzecznej dziewczynki

 

Niezwykła. Długo odbijająca się echem w mojej głowie. Wciąż i wciąż powracająca z licznymi refleksjami. Zaskakujące, że tak bardzo dałam się porwać tej książce. Fascynujący styl pisania, ogromna umiejętność czarowania słowami i przedłużania chwili czytania, przyjemności smakowania słowa. Niesamowita opowieść o życiu, dojrzewaniu, samotności, miłości. Niby taka prosta historia, ale każdy może w niej znaleźć coś dla siebie. Historia budzi skrajne emocje - niechęć, złość, obrzydzenie, współczucie, żal, uśmiech - cała paleta uczuć przewijała się przez moją duszę w trakcie czytania. Dużym plusem są ogromnie ciekawe kreacje bohaterów drugoplanowych, to właśnie oni nadają książce charakteru i ubarwiają fabułę. Jedyne do czego mogę się przyczepić to nadmiar zdrobnień, które momentami mnie irytowały. O ile na początku miały swój urok, to w miarę starzenia się bohaterów zaczynały być śmieszne. Chociaż z drugiej strony pozwalały na zachowanie świeżości wspomnień tej dwójki, która potrzeba tylu lat i tylu perypetii by uświadomić sobie najprostszą prawdę. Piękna opowieść, w której tak łatwo można się zanurzyć i tak bardzo szkoda ją kończyć.

 

Opis książki:

Miłość, która naznacza los.
Kobieta, która jest zdolna do wszystkiego.
Szelmostwa, które doprowadzają mężczyznę do granic szaleństwa.

Życie Ricarda wyglądałoby zupełnie inaczej, gdyby jako nastolatek nie poznał niegrzecznej dziewczynki. Od pierwszego spotkania przez niemal pięćdziesiąt lat ukochana będzie bez uprzedzenia pojawiać się i równie niespodziewanie znikać z jego życia. Każdy jej powrót – w Limie, Paryżu, Londynie, Tokio i Madrycie – zbiegnie się z odsłoną kolejnej sceny w dziejach najnowszej historii świata. Femme fatale jak tajemniczy demiurg decyduje o życiu Ricarda, jest wszystkimi kobietami na raz, pozostając jednocześnie tylko niegrzeczną dziewczynką.

Szelmostwa niegrzecznej dziewczynki to historia miłości, inspirującej, toksycznej i perwersyjnej, która nadaje życiu sens, a zarazem bezlitośnie go odbiera.


Przeczytam tyle ile mam wzrostu grubość grzbietu 2,8 cm

 

Pod hasłem - Homo sapiens

Z literą w tle -   litera "W/V"

Szelmostwa niegrzecznej dziewczynki

Kathryn Stockett - "Służące"

Służące

 

„Czy nie taki był sens książki? Czy nie chodziło o to, żeby kobiety zrozumiały: ‘Jesteśmy tylko dwiema istotami ludzkimi, nie tak znowu wiele nas dzieli. Znacznie mniej, niż sądziłam’.”

 

Fascynująca powieść! Kiedy zaczęłam ją czytać to po prostu nie mogłam się od niej oderwać. Niezwykła historia trzech kobiet, których losy są nierozerwalnie ze sobą splecione. Mimo trudnej problematyki jaka jest poruszana z książki emanuje ciepło, łagodność, zrozumienie i przede wszystkim kobiecość. Bardzo podobał mi się sposób prowadzonej narracji - przez trzy kobiety, które dzieli wszystko, ale jednocześnie tak wiele łączy. Język powieści jest bardzo łatwy i przyjemny w odbiorze i interesujące jest to, że autorka posługuje się zupełnie innym językiem (gwarowym) kiedy opowieść snują czarne służące, niż kiedy wypowiadają się białe panie. Co jeszcze bardziej podkreśla różnice klasowe. Lektura tej historii wzbudza skrajne emocje w trakcie czytania: od śmiechu po złość, od współczucia do gniewu, od żalu po spokój. Dla mnie była to wielka paleta uczuć i szeroki przekrój zachowań, konwenansów, sztywnych ram określonych przez przynależność do określonej klasy. Chociaż nie jest to tylko opowieść o służących sprzed kilkunastu lat, wymiar tej książki jest bardziej uniwersalny i tak powinno się na nią patrzeć. Jak na studium ludzkich zachowań, przemyśleń, niewidzialnych podziałów istniejących tylko w głowach, walki z barierami i ograniczeniami jak istnieją w każdym społeczeństwie. Jest to piękna i skłaniająca do refleksji powieść przede wszystkim o ludziach i ich wzajemnych relacjach.

 

Opis książki:

Kathryn Stockett stworzyła trzy wspaniałe kobiece bohaterki. Odwaga i determinacja, z jaką podjęły się swojego zadania, zapoczątkowały nieodwracalną zmianę w ich własnym życiu oraz w życiu mieszkańców miasta.
Choć akcja książki toczy się w latach sześćdziesiątych ubiegłego wieku na amerykańskim Południu, a temat segregacji rasowej wydaje się tu niezwykle istotny, jest to też zarazem ponadczasowa i uniwersalna opowieść o ograniczeniach, którym wszyscy podlegamy i które pragniemy znieść.

Książka budzi wiele emocji – od łez do śmiechu, a lekturze towarzyszy wyzwalające uczucie, że jeśli tylko odrzucimy strach, zmiana na lepsze zawsze okazuje się możliwa.


Przeczytam tyle ile mam wzrostu grubość grzbietu 3,5 cm

 

Pod hasłem - Homo sapiens



Służące

niedziela, 25 sierpnia 2013
Brent Weeks - "Cień doskonały"

Cień doskonały

 

Nie jest książka, którą można przeczytać samodzielnie. Jest to nowela lub też opowiadanie będące prequelem dla trylogii Nocnego Anioła i tak należy na to patrzeć. Ponieważ czytanie trylogii jest tuż przede mną, dlatego sięgnęłam po to opracowanie. Pierwszy raz spotkałam się z twórczością tego autora i jestem oczarowana jak doskonale czyta się jego słowa. Historia jest naładowana emocjami, zwrotami akcji i licznymi wydarzeniami. I chociaż to jest około stu stron napisanych dużą czcionką to mieści w sobie mnóstwo treści. Zaczarował mnie świat i bohaterowie wykreowani przez autora, poczucie humoru, lekkość i swoboda pióra. Jedyne co mi się nie podobało to okładka. Dla mnie jest po prostu okropna.

 

Opis książki:

Poznajcie początki historii Durzo Blinta, które zostały opisane w tej oryginalnej mikropowieści. Akcja „Cienia doskonałego” jest osadzona w świecie trylogii „Anioła Nocy”, stworzonej przez bestsellerowego autora Brenta Weeksa.
Gaelan Gwiezdny Żar jest farmerem, szczęśliwym w roli męża i ojca; wiedzie żywot ostrożnego, spokojnego i prostego człowieka. Jest także nieśmiertelny i nie ma sobie równych w sztuce wojny. Na przestrzeni stuleci nosił wiele twarzy, żeby ukryć swój dar, ale nie nadaje się na człowieka, który nie rzuca się w oczy – zbyt często zostaje bohaterem i jego imiona przechodzą do legendy: Acaelus Thorne, Yric Czarny, Hrothan Żelaznoręki, Tal Drakkan, Rebus Zwinny.
Gaelan zostaje zmuszony do przyjęcia zlecenia od pięknej kurtyzany, a zarazem władczyni świata przestępczego, Gwinvere Kireny, polegającego na zlikwidowaniu najlepszych zabójców świata. Wtedy okazuje się, że wiedza, którą posiadł, może zniszczyć wszystko, w co dotąd wierzył.


Przeczytam tyle ile mam wzrostu grubość grzbietu 0,9 cm

Czytam fantastykę

Z literą w tle -   litera "W/V"

piątek, 23 sierpnia 2013
Magdalena Kordel - "Wino z Malwiną"

Wino z Malwiną

 

Pierwszy raz sięgnęłam po książkę z cyklu sudeckiego. I przepadłam na długie godziny, ponieważ nie mogłam ani na chwilkę porzucić mieszkańców Malowniczego. Nie zabrakło tutaj humoru, śmiechu, ironii i trudnych przemyśleń, a wszystko to okraszone cudownymi opisami przyrody. Książkę czyta się bardzo szybko i dużą dawką przyjemności. Fabuła jest spójna, ciekawa i równa. Akcja toczy się rytmicznie, dość szybko i z licznymi zwrotami. Język powieści jest prosty u naturalny, dialogi niewymuszone, pasujące do całości. Bohaterowie są zwyczajni i niezwyczajni - pełni humoru, dystansu do siebie, ciepła i życzliwości. A zakończenie, cóż tego się nie spodziewałam...dlatego mam nadzieję, że będzie kolejny ciąg przygód w Malowniczym. Jest to przesiąknięta ciepłem, łagodnością i dobrymi myślami powieść o zwyczajnych ludziach, którzy żyją najlepiej jak potrafią i najpiękniej jak umieją. Aż chciałoby się zamieszkać w takim urokliwym i czarodziejskim miejscu.

 

Opis książki:

W życiu Majki nareszcie wszystko się ustabilizowało. Wygląda na to, że po wielu perypetiach znalazła nie tylko swoje miejsce na ziemi, ale też miłość i przyjaźń. Ale nie jest dobrze jak jest za dobrze.
Nad Uroczysko nadciągają burzowe chmury, ich pierwszym zwiastunem jest przyjazd Niemki, która (jak szepczą mieszkańcy Malowniczego) przyjechała odebrać ludziom ziemię.
Jaki wpływ będzie miała ta wizyta na mieszkańców Uroczyska i całego miasteczka? Czy miejscowi dadzą sobie radę z kłopotliwym gościem? Kim jest ciotka Rozalia, która niespodziewanie zjawia się w Uroczysku
?

 

Przeczytam tyle ile mam wzrostu grubość grzbietu 2,8 cm

 

Pod hasłem - Homo sapiens



środa, 21 sierpnia 2013
Jon Sprunk - "Syn Cienia"

Syn Cienia

 

"Syn Cienia" to debiut autora. Moim zdaniem całkiem udany - trzyma w napięciu do samego końca. I chociaż wiele wydarzeń można przewidzieć, to jednak utrzymuje stałe zainteresowanie czytelnika. Książkę czyta się bardzo szybko i bardzo dobrze, trudno się oderwać, bo ciągle dzieje się coś co przykuwa uwagę i sprawia, że chcę się więcej i więcej. Interesującym zabiegiem jest stworzenie mocy władającej cieniami oraz postaci Kim- ducha, który towarzyszy głównemu bohaterowi. Dodatkowo mamy tutaj sporo opisów walk, pościgów i ucieczek, które podnoszą poziom emocji. Szkoda mi tylko, że autor tak mało uwagi poświęcił niezwykłym mocom Caim'a. I jeszcze zakończenie, było trochę zbyt łatwe do odgadnięcia. Język książki jest prosty, dostosowany do warunków w jakich toczy się akcja, nie ma głupich sloganów czy nieodpowiednich haseł. Wszystko jest bardzo spójne i harmonijne. Nie jest to lektura odkrywcza, może nawet trochę schematyczna, ale czytając nie nudziłam się, lecz dobrze bawiłam.

 

Opis książki:

W świętym mieście Othir zdrada i zepsucie czyhają na każdym rogu ulicy. To idealne miejsce dla zabójcy bez żadnych zobowiązań i niemal żadnych skrupułów.

Caim zarabia na życie ostrzem sztyletu, ale kiedy rutynowe zlecenie nagle się komplikuje, trafia w sam środek politycznej intrygi. Musi stawić czoła skorumpowanym stróżom prawa, bezlitosnym mordercom i czarom z Tamtej Strony, u swego boku mając jedynie Josephine, córkę człowieka, którego miał zabić, oraz Kit, wierną towarzyszkę, której nikt poza nim nie widzi.

Walcząc o życie, Caim ufa jedynie własnym sztyletom i własnym instynktom, ale nawet te go zawiodą, kiedy w poszukiwaniu sprawiedliwości z tylnych alejek Othiru zawędruje na salony władzy.

Aby zdemaskować spisek w samym sercu imperium, będzie musiał udowodnić, że jest Synem Cienia…


Przeczytam tyle ile mam wzrostu grubość grzbietu 3,2 cm

Pod hasłem - Homo sapiens

Czytam fantastykę



niedziela, 18 sierpnia 2013
Sarah Winman - "Kiedy Bóg był królikiem"

Kiedy Bóg był królikiem

 

Niezwykły tytuł zachęcił mnie do wypożyczenia tej lektury. Początkowo czytając nie mogłam się od niej oderwać, potem mój entuzjazm powoli opadał, by na samym końcu zniknąć. Sama nie wiem czego oczekiwałam po tej książce, ale kiedy ją skończyłam poczułam ulgę, że mogę odnieść ją do biblioteki. Nie jest lektura lekka, poruszane są tutaj trudne tematy takie jak homoseksualizm, wykorzystywanie dzieci, przemoc, inność i odmienność, które skutkują brakiem akceptacji przez społeczeństwo. Postacie są bardzo charakterystyczne o odmiennych poglądach i innych postawach życiowych. Język jest łatwy, barwny i przyjemny w odbiorze, zdania proste, a dialogi niewyszukane. Autorka nie dramatyzuje, nie przerysowuje ani nie przesadza z reakcjami. Nie próbuje szukać niezwykłości tam gdzie ich nie ma. Wszystko jest naturalne i zrównoważone, ma swoje określone miejsce i czas. Interesującym zabiegiem jest stworzenie powieści w formie makatki - w trakcie czytania kolejne elementy zaczynają do siebie pasować tworząc niezwykły obraz. Mimo tego wszystkiego, tych plusów to jednak nie poczułam się zachwycona powieścią. Nie wybiła się ponad przeciętność i nie pozostała w mojej pamięci na dłużej. Czułam niedosyt i smutek, że tak została poprowadzona fabuła tej książki, że tak naprawdę nie wiadomo do końca co kierowało bohaterami i dlaczego nie mogli znaleźć swojego miejsca w świecie.

 

Opis książki:

Dowcipna, ciepła i wzruszająca opowieść o pewnym rodzeństwie, o więzach pomiędzy bratem i siostrą, rodzinnych sekretach, ale przede wszystkim o miłości – w każdej jej formie(...) 

Przeczytam tyle ile mam wzrostu grubość grzbietu 3,4 cm

Z literą w tle -   litera "W/V"



piątek, 16 sierpnia 2013
Mario Vargas Llosa - "Gawędziarz"

Gawędziarz

 

Mimo nieznacznych gabarytów książkę czytałam kilka dni. Z jednej strony nie mogłam się od niej oderwać, z drugiej irytowała mnie i doprowadzała do rozpaczy jakością druku (czytałam starsze wydanie). Momentami miałam wrażenie, że powieść jest niespójna. Rozdziały przeplatają się ze sobą i zamiast czytać opowieści narratora, czytamy gawędziarza - bez żadnej adnotacji, że następuje zmiana. Czasem się w tym gubiłam, a czasem sprawiało mi to przyjemność. Ale im dalej tym oba światy zaczynają się do siebie zbliżać, aż tworzą wspólny warkocz zdarzeń. Przede wszystkim książka niezwykle pobudza wyobraźnię czytelnika i narzuca naiwną interpretację świata. Mnóstwo wierzeń, bajd, legend, mitologii, od których kręci się w głowie i ,które żeby zrozumieć trzeba porzucić to czego człowiek do tej pory się nauczył. Wtedy można się zagłębić w pełen magii i brutalności świat Macziguengów. Mnie to wciągnęło. Na wszystko można znaleźć odpowiedź zagłębiając się w słowa Gawędziarza.

 

Opis książki:

Gawędziarz to wyjątkowa książka w dorobku Vargasa Llosy. Historia amazońskiego plemienia Macziguengów i ważnej roli, jaką pełnili w nim gawędziarze - wędrowni opowiadacze, przekaziciele wieści codziennych, a także legend i symboli, będących fundamentem istnienia ukrytej przed światem społeczności. Powieść to jednocześnie rekonstrukcja losów przyjaciela z lat studiów - Żyda, Saula Zuratasa, etnologa, który próbując odnaleźć dowody na istnienie maczigueńskich gawędziarzy, w końcu sam przemienił się w jednego z nich.

Llosa prowadzi nas przez świat szamańskich praktyk, znachorów i czarowników. Snuje opowieści o księżycu, wykradaniu kosmyków włosów, o tym jak leczyć członek ukąszony przez osę i o tym... jaki amulet nosi w portfelu. Pełno tu mitów, zjawisk nadprzyrodzonych, legend, rytuałów i magii.


 

Przeczytam tyle ile mam wzrostu grubość grzbietu 1,2 cm

Pod hasłem - Homo sapiens

Z literą w tle -   litera "W/V"

poniedziałek, 12 sierpnia 2013
Emily Giffin - "Coś pożyczonego"

Coś pożyczonego

 

Miałam ochotę na lekkie, niezobowiązujące czytadło, które mnie odpręży. Dlatego sięgnęłam po tą książkę. I mam mieszane odczucia. Faktycznie lektura nie wymaga skupienia w trakcie czytania, ale z drugiej strony momentami mocno mnie irytowała. Denerwowały mnie bohaterki, sposób narracji, motywy postępowania i podejmowane decyzje, roztrząsane problemy i rozważania. Niby wszystko jest tak jak powinno, ale momentami miałam ochotę potrząsnąć tymi bohaterami, by nabrali jakiś barw i emocji. Chociaż dużym plusem są dokładnie przedstawione skomplikowane relacji międzyludzkie. Ważne jest też przesłanie jakie ta książka niesie - o zdradzie, poczuciu wyższości, szczęściu, toksycznych ludziach - trudno stwierdzić kto ma rację i trudno odpowiedzieć na pytania, które padają w trakcie lektury. Mimo, że książka nie jest taka zła, to jednak już więcej po tą autorkę nie sięgnę. Sposób pisania, dialogi, wykreowane postacie i sposób prowadzenia narracji zupełnie mi nie pasuje.

 

Opis książki:

Przebojowa Darcy i rozważna Rachel są najlepszymi przyjaciółkami. Mimo różnic charakterów darzą się pełnym zaufaniem. Jedna noc wszystko zmienia. Kiedy Rachel budzi się u boku Deksa, narzeczonego Darcy, wie, że nic już nie będzie takie jak dawniej. Bo Rachel zakochuje się w Deksie, a data jego ślubu z Darcy jest coraz bliższa...

Przeczytam tyle ile mam wzrostu grubość grzbietu 3,2 cm

1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 44
Tagi
Czytam fantastykę Polacy nie gęsi II