Książki - okręty myśli żeglujące po oceanach czasu i troskliwie niosące swój drogocenny ładunek z pokolenia w pokolenie - Francis Bacon
niedziela, 27 października 2013
Virginia Cleo Andrews - "A jeśli ciernie"

A jeśli ciernie

 

"zakazana miłość, rodzi gorzkie owoce"

 

Saga losów Dollangangerów pochłonęła mnie od pierwszego tomu stając się jedną z moich ulubionych opowieści. "A jeśli ciernie" to trzeci tom losów Cathy i Chrisa. Tym razem narrację poznajemy ze strony Jory'ego i Barta, dzięki czemu poznajemy nowych bohaterów, a na Cathy i Chrisa możemy spojrzeć z zupełnie innej perspektywy. W moim odczuciu ten zabieg wniósł powiew świeżości do tej lektury, chociaż trochę mi szkoda, że nie słyszałam opowieści z ust Cathy - w moim odczuciu kreacja tej postaci jest najciekawsza i najbardziej przypadła mi ona do serca. Ta historia po raz kolejny mocno uderza w czytelnika, szarpie jego emocjami, rani duszę i wyzwala mnóstwo uczuć. Autorka tworzy niezwykły klimat powieści. Nie można przejść obok niej obojętnie, nie można się nie odnieść, nie można zapomnieć. I chociaż mniej szokuje niż pierwszy tom, to jednak jest coś w niej niepokojącego i nie dającego spokoju. Coś co sprawia, że trzeba doczytać do końca, coś co zadaje mnóstwo pytań, ale nie daje odpowiedzi. A w trakcie czytania ciągle uwiera czytelnika zmuszając go do myślenia i odczuwania, jak gdyby historia powoli wwiercała się w duszę i ją zatruwała - dla mnie ta opowieść przesiąknięta jest jadem i złem, które powoli oplątują czytelnika. Dzięki nagromadzeniu takiej ilości emocji książkę przeczytałam bardzo szybko, ale długo jeszcze odbijała się echem w moich  myślach. To opowieść, którą czytałam z zapartym tchem do ostatniej strony.

 

Opis książki:

Dalsze losy rodzeństwa, które spędziło dzieciństwo zamknięte na strychu przez okrutną matkę. Mijają lata. Cathy po swych małżeńskich perypetiach ma dwóch synów, Jory’ego i Barta. To oni opowiadają dalszą historię. Cathy i jej ukochany brat Chris żyją obecnie w związku i adoptują dziewczynkę. Tymczasem do domu obok wprowadza się pewna starsza pani, która interesuje się synami Cathy. Bart często ją odwiedza. Wkrótce dostaje od lokaja tajemniczy dziennik. Lektura zmienia chłopca nie do poznania...

Pod hasłem - '"o, na, i, po, z, w...."

Przeczytam tyle ile mam wzrostu grubość grzbietu 3,3cm

A jeśli ciernie

piątek, 25 października 2013
Magdalena Kordel - "Sezon na cuda"

Sezon na cuda

 

Po raz kolejny odwiedziłam niezwykle ciepłe i czarodziejskie miejsce jakim jest Malownicze. To pełna dobrej energii opowieść, którą najlepiej przeczytać zimą albo w chłodny wieczór - wtedy w naszej duszy rozleje się takie przyjemne ciepło. Miłym akcentem jest to, że autorka sporo uwagi poświęca ręcznie robionym czapkom i szalikom, malowanych obrazom czy starym antykom - zwraca uwagę na rękodzieło i stara się wzbudzić zainteresowanie czytelników. Książka jest napisana lekko i zgrabnie z ogromną dawką dobrego humoru i zabawnych sytuacji. Nie raz uśmiałam się w głos z przygód, które spotkały Majkę. Ale chyba najbardziej w tej powieści ujęło mnie ludzkie dobro, serce i wrażliwość na los innych. Cieszę się, że autorka poruszyła te delikatne i trudne tematy oraz obdarzyła główną bohaterkę wielkim serduchem. Oczywiście wszystko jest tutaj proste i łatwe oraz dobrze się kończy, ale dla mnie istotne było zaszczepienie takich myśli w czytelniku, że warto się rozejrzeć i komuś pomóc, czasem wystarczy naprawdę drobny gest, ciepłe słowo czy zrobienie małego kroku, który ruszy machinę pomocy. Może jest to lektura odrobinę optymistycznie naiwna, ale od samego początku podbiła moje serce i cieszę się, że mogłam poznać tak fajnych bohaterów jak mieszkańcy Malowniczego. Nie mogę się doczekać, kiedy znów zawitam tutaj.

 

Opis książki:

Wyczekiwany powrót do malowniczego Uroczyska. Ciepła opowieść o miłości i walce z samotnością.

Maja zadomowiła się na dobre w Malowniczym - urokliwym miasteczku w Sudetach, gdzie uciekła z hałaśliwego miasta od przeszłości i byłego męża. Prowadzi pensjonat i żyje niespiesznym rytmem miejscowości, którą ponoć pod swoje skrzydła wziął jeden z aniołów.

Zbliżają się święta Bożego Narodzenia. Maja postanawia zaprosić na Wigilię wszystkich mieszkańców. Jednak spełnienie oczekiwań gości wcale nie będzie proste!

W jednej chwili na Maję spadną problemy uczuciowe sąsiadów i przyjaciół. W dodatku jej córka zacznie zachowywać się dziwnie, a na horyzoncie pojawi się atrakcyjny mężczyzna. Kiedy jeszcze do drzwi pensjonatu zapuka nieznośna Paulina, która postanawia poszukać sobie w okolicy faceta, świat Mai stanie na głowie…


 

Pod hasłem - '"o, na, i, po, z, w...."

Przeczytam tyle ile mam wzrostu grubość grzbietu 2,2cm

Polacy nie gęsi II - czytajmy polską literaturę

Sezon na cuda

środa, 23 października 2013
Mariusz Wollny - "Krwawa jutrznia"

Krwawa jutrznia

 

Z odrobiną niepewności sięgałam po tą lekturę, obawiając się, że autor nie sprosta swojemu pomysłowi i "Krwawa jutrznia" będzie odciętym kuponem od przygód Kacpra Ryksa seniora. Jednak ciekawość zwyciężyła i zanurzyłam się w cudownie snutą opowieść. Bo autor stanął na wysokości zadania! Historia młodego Kacpra opisana jest przepięknym poetyckim językiem. Powieść czyta się jednym tchem, przygoda goni przygodę, akcja biegnie szybko, a kolejne wydarzenie tylko ją przyśpieszają. Narracja trzecioosobowa pozwala spojrzeć na kolejne wydarzenia z boku. Ogromny plusem powieści Mariusza Wollnego jest historia i prawda historyczna, ale przedstawiona w tak interesujący sposób, że trudno się od niej oderwać. Jedyną wadą tej opowieści jest postać głównego bohatera - jak na swój młody wiek, jest zbyt idealny i nieskazitelny. To taki mały minusik. Książkę czytało mi się niesamowicie dobrze, nie mogłam się od nie oderwać, a zakończenie jest w takim momencie, że.... ach, już nie mogę się doczekać kolejnego tomu! Nie jestem fanką powieści historycznych, ale książki o Ryksie z czystym sercem mogę polecić każdemu czytelnikowi, a zwłaszcza fanom fantastyki, historii i literatury grozy. Naprawdę można się zaczytać...!

 

Opis książki:

Dno Czarciego Oka skrywa straszną tajemnicę. Pełno w nim okaleczonych ludzkich zwłok, a każde z ciał pozbawiono głowy. Okolice Sambora nawiedzili czarni jeźdźcy. Sieją grozę wśród okolicznych mieszkańców. Gwałcą, mordują, a co najgorsze, piją ludzką krew. Na Rusi wstaje krwawy świt, nastał czas wielkiego zamętu. Czy to kara za osadzenie na carskim tronie Borysa Godunowa? Czy nie przyszła pora, aby na tronie zasiadł prawowity władca Dymitr? Pewien młody, obdarzony rzadkimi talentami człowiek trafi niespodziewanie i wbrew swojej woli w sam środek tych wydarzeń. Znajdzie miłość i ją utraci. Utraci miłość, by zachować życie. Zachowa życie, bo jego przeznaczeniem jest ocalać innych od niechybnej śmierci. Takie jest przeznaczenie każdego, na kogo wołają Ryx. 

 

Polacy nie gęsi II - czytajmy polską literaturę

Czytam fantastykę

Przeczytam tyle ile mam wzrostu grubość grzbietu 3,4 cm

krwawa jutrznia

wtorek, 22 października 2013
Andrzej Pilipiuk - "Wampir z MO"

Wampir z MO

 

"Wampir z MO" to zbiór jedenastu opowiadań z bohaterami, których poznajemy w pierwszej części czyli "Wampir z M-3" - chociaż nie musimy ich znać, by czytając dobrze się bawić. Wątki poszczególnych opowiadań są ze sobą bardzo luźno powiązane, dlatego można je czytać w dowolnej kolejności, chociaż lepiej to zrobić zgodnie ze spisem treści. Książkę czyta się bardzo lekko i przyjemnie. Strony same umykają spod palców, a ciekawość co będzie dalej jest tak silna, że trudno odłożyć książkę chociaż na chwilę. W porównaniu z poprzednią historią o wampirach, tutaj wyraźnie widać postęp i dopieszczenie pomysłów, co bardzo mi się spodobało i podniosło walory czytelnicze tej lektury. Każde z opowiadań jest na wysokim poziomie - zabawne, ironiczne, piętnujące i wyśmiewające dawny ustrój oraz mentalność pewnych ludzi, z dużą ilością poczucia humoru i ogromnym dystansem do pewnych spraw. Istne krzywe zwierciadło. Jest to idealna książka dla ludzi, którzy nie patrzą na świat zbyt poważnie i potrafią się śmiać. Myślę, że wrócę do niej nie raz, żeby odetchnąć i pośmiać się z wamiprzych przygód w czasach PRL-u.

 

Opis książki:

Wszystko, co nasze oddam za kaszę…

Jest plan, ale trzeba naruszyć prywatne zasoby srajtaśmy i podłożyć trupa w milicyjnym mundurze!

Paskudny grudniowy poranek na Pradze. Wzmacniane stalą buciory, tarcze z grubego plastiku, pały, hełmy z przyłbicami.

Amerykanie, jak zwykle, winni są obecności stonki ziemniaczanej i doprowadzenia żuczków do śmierci z zimna.

Harcerz jako wilkołak? Ależ owszem, czemu nie jemu też należy się?!

Do zobaczenia w kostnicy!



Polacy nie gęsi II - czytajmy polską literaturę

Czytam fantastykę

Pod hasłem - '"o, na, i, po, z, w...."

Przeczytam tyle ile mam wzrostu grubość grzbietu 2,7 cm

Wampir z MO

niedziela, 20 października 2013
Małgorzata Kalicińska - "Zwyczajny facet"

Zwyczajny facet

 

Książka z perspektywy mężczyzny napisana przez kobietę. Dla mnie to coś nowego, dlatego z ogromną ciekawością sięgnęłam po "Zwyczajnego faceta". Początkowo miałam kłopot z jej czytaniem. Uwierał mnie szorstki język i ciężki sposób narracji - nie mogłam się odnaleźć. Po kilku stronach udało mi się odnaleźć rytm i wciągnęłam się w zwyczajną - niezwyczajną historię Wieśka. Trudno ocenić głównego bohatera - z jednej strony jego troskliwość i dbałość o najbliższych wzbudzało we mnie ciepło, z drugiej jego niezaradność i zbyt duża łagodność powodowały irytację. Ale całościowo bardzo polubiłam tego mężczyznę i w trakcie bliższego poznawania jego życia i kolei losu targało mną mnóstwo emocji. Chociaż czytając cały czas towarzyszyła mi myśl, że jest to bardzo smutna opowieść, którą docenią osoby dojrzałe emocjonalnie. Nie ma tutaj wartkiej akcji i szybkich zwrotów. Jest zwykła codzienność, problemy, borykanie się ze sobą i powolne dojrzewanie do pewnych decyzji, do życia, do swojego miejsca. Ta historia trafia w czuły punkt, uświadamia jak wygląda perspektywa tej drugiej strony, jak wiele różnych, czasem banalnych gestów może być przykrością dla kogoś innego. Zwraca uwagę na potrzebę rozmowy, bliskości i wzajemnego zrozumienia. "Zwyczajny facet" to spokojna, wyważona książka, która uświadamia proste prawdy, ale takie, o których na co dzień się zapomina. Warto czasem je odświeżyć.

 

Opis książki:

Czasem kopnięcie losu przynosi nam wyzwolenie...
Pozbawiony pracy Wiesiek dowiaduje się od swego kumpla, że jest dobra praca, ale daleko poza domem. Przyjmuje ją z wątpliwościami i nadzieją, zresztą skorzystałby z każdej szansy, byle przerwać poniżający stan pałętania się po domu, bycia utrzymankiem własnej żony. Silne i prawdziwe męskie przyjaźnie pozwalają mu z humorem i dystansem przeżywać życiowe porażki i uwierzyć, że trzeba iść naprzód i poszukiwać sensu życia, nawet gdy wszystko jest przeciw i ma się ponad pięćdziesiąt lat.
Los bywa szczodry... W jesiennych barwach Mazur oraz w zimowym krajobrazie Finlandii Wiesiek odnajduje nieznane mu dotąd znaczenie miłości - dojrzałej i mądrej - i kobietę, której tak długo szukał.
Małgorzata Kalicińska w swej nowej powieści - Zwyczajny facet - w stylu znanym z bestsellerowego Domu nad rozlewiskiem po raz kolejny udowadnia, że miłość może połączyć i uzdrowić pokaleczone osoby i być nadzieją na spełnione życie. Jesienią też rozkwitają kwiaty...


Przeczytam tyle ile mam wzrostu grubość grzbietu 3,0cm

Polacy nie gęsi II - czytajmy polską literaturę



sobota, 19 października 2013
Andrzej Zimniak - "Śmierć ma zapach szkarłatu"

Śmierć ma zapach szkarłatu

 

"Jesteście teraz jak niezapisane kartki, jak młode ptaki, które dopiero wybiorą swój szlak. Jeśli ten mędrzec miał rację, wasze dusze podążą właściwą, uniwersalną drogą, rozpoznawalną przez wszystkich ludzi. Zapewne właśnie tyle chciał ów filozof powiedzieć, natomiast inni twierdzili, że trzeba zwyczajnie zmądrzeć, co jednak może okazać się trudniejsze. O tym, czy się wam udało, przekona się dopiero ktoś, kto odwiedzi was za kilka wieków."

 

"Śmierć ma zapach szkarłatu" to zbiór opowiadań, które trudno zaklasyfikować, ale które mają w sobie coś trudno uchwytnego, trudnego do nazwania, co sprawia, że czyta się jednym tchem. Zaskakujące pomysły na fabułę, chociaż niektóre nie w pełni wykorzystane, a niektóre oklepane, to jednak mają w sobie coś takiego, że nie rozczarowują. Opowiadania, które mi się podobały i zrobiły na mnie wrażenie: "Rozpakuj ten świat, Evitt" - nawiązuje do biblijnego wątku Adama i Ewy, pełne jest uroku i ma bardzo intrygujący pomysł na fabułę; "Klatka pełna aniołów" - wciągnęło mnie od samego początku, ma w sobie coś co skłania do przemyśleń; "Piknik w Krainie Oczekiwań" i "Trzydzieści przygód miłosnych pustelnika z Teresitas" - podobały mi się bardzo, pełne czarów, osadzone w dawnych i starych czasach, moje ulubione; "Egzorcysta" o wiecznym ścieraniu się dobra i zła. Zimniak to autor o ogromnej wiedzy, inteligencji i głębokich zainteresowaniach. Trudno mu odmówić talentu i umiejętności pisarskich, z łatwością porusza się po wszelakich działach fantastyki i s - f. Ale obojętne jak daleko w czasie dzieje się akcja opowiadań, zawsze w ich centrum postawiony jest człowiek i emocje nim sterujące - przede wszystkim miłość, która determinuje decyzje podejmowane przez ludzi. Również język, jakim pisane są te opowiadania, jest potoczny, ale niezwykle poetycki. Natomiast wykreowane światy są malownicze, czarowne, pełne wizji i wyrafinowanych szczegółów, które są prawdziwą ucztą dla wyobraźni czytelnika. "Śmierć ma zapach szkarłatu" to wyjątkowa lektura, ale też wymagająca dla czytelnika. Spodoba się tym, którzy są otwarci na niezwykłe pomysły i zupełnie oderwane wizje; tym, którzy pozwolą zabrać się w równoległe i cyfrowe światy; tym, którzy lubią liczne pytania i niedokończone wątki. Jest to lektura, którą należy się delektować w spokoju i skupieniu, żeby w pełni jej posmakować.


Opis książki:

Andrzej Zimniak ma wyobraźnię, która potrafi oczarować wizjami innych światów i która daje przewagę przy porównaniu z większością współczesnych autorów, a jego utwory nasycone są urokliwą poezją, którą trudno zapomnieć.
Michael Kandel,
Nowy Jork

Proza Andrzeja Zimniaka jest fascynująca, na celu ma raczej sprowokowanie odbiorcy do zastanowienia się nad rzeczywistością niż zabawę, [...] pełna jest trafnych, filozoficznych konkluzji, pięknych, kolorystycznych, prześwietlonych słońcem malarskich wizji, zagadek, nierozwiązywalnych tajemnic, misternie uknutych fabuł [...]
Magdalena Śniedziewska,
Magazyn Esensja nr 9/2001

..zastanawiałem się, co porządkuje świat Andrzeja Zimniaka, jaki jest najważniejszy motyw twórczości tego autora. Myślę, że gdyby go o to zapytać, co jest najważniejsze na świecie, rzekłby: „Miłość”. [...] ...przyszedł mi do głowy Bradbury, poeta prozy, również świetny pisarz nastroju.
Romuald Pawlak


Pod hasłem - '"o, na, i, po, z, w...."

Przeczytam tyle ile mam wzrostu grubość grzbietu 2,7 cm

Z literą w tle -   litera "Z/Ź/Ż"

Polacy nie gęsi II - czytajmy polską literaturę


Czytam fantastykę

Śmierć ma zapach szkarłatu

czwartek, 17 października 2013
Karen Doornebos - "Dama w opałach"

Dama w opałach

 

Z ciekawością sięgnęłam po tą lekturę z nadzieją na dobrą zabawę. I trochę się rozczarowałam. Książka nie wzbudza zbyt wielkich emocji, nie rozśmiesza, nie wzrusza, nie powala na kolana. Akcja toczy się równo, rytmicznie i spójnie. Momentami nudno i dość przewidywalne. Niektórzy bohaterowie przedstawieni zbyt pobieżnie, niektóre zdarzenia nie do końca były dopracowane. Język powieści jest prosty i łatwy w odbiorze, ale zupełnie nie tworzy wyjątkowego klimatu. W efekcie czegoś zabrakło do pełni szczęścia i satysfakcji z czytanej lektury. Ale jest też coś pozytywnego - spora dawka wiedzy na temat życia w czasach Jane Austen i tego jak trudno żyć według tych zasad w dniu dzisiejszym oraz wplecione w akcję ciekawostki na temat okresu regencji. W moim odczuciu jest to czytadło nieskomplikowane, które pozwala się oderwać od rzeczywistości, ale nie należy się spodziewać jakiś porywów duszy. I jeszcze okładka, dla mnie jest okropna i niedopracowana, przykro było mi na nią patrzeć.

 

Opis książki:

Marzenia potrafią się spełniać w najmniej oczekiwany sposób
Często myślimy, że gdybyśmy urodzili się gdzie indziej, albo w innym czasie, bylibyśmy bardziej szczęśliwi. Wtedy moglibyśmy naprawdę rozwinąć skrzydła, pokazać na co nas stać!
Na przykład taka Chloe Parker. Zawsze uważała, że urodziła się o dwa wieki za późno. Powinna być damą, jedną z tych, o których pisała Jane Austen, nosić piękne muślinowe sukienki, zalotnie spoglądać zza wachlarza i dumnie odrzucać awanse dżentelmenów, w oczekiwaniu na prawdziwą miłość. Tymczasem miała całkiem współczesne problemy, niezapłacone rachunki i byłego męża, który porozumiewał się z nią jedynie za pomocą smsów i e-maili.
Ale czy współczesna kobieta na pewno umiałaby przetrwać w świecie Rozważnej i romantycznej? Dama w opałach to zadziorna i pełna angielskiego humoru opowieść o dziewczynie, która na własnej skórze przekonała się, że nie wszystkie marzenia powinny się spełniać, a przysłowie: „wszędzie dobrze, gdzie nas nie ma” niesie w sobie wiele prawdy.


Pod hasłem - '"o, na, i, po, z, w...."

Przeczytam tyle ile mam wzrostu grubość grzbietu 3,5 cm

poniedziałek, 14 października 2013
Słowa

Jesień

 

„Słowa staniały. Rozmnożyły się, a straciły na wartości. Są wszędzie. Jest ich za dużo. Mrowią się, kłębią, dręczą jak chmary natarczywych much. Ogłuszają. Tęsknimy więc za ciszą. Za milczeniem. Za wędrówką przez pola. Przez łąki. Przez las, który szumi, ale nie ględzi, nie plecie, nie tokuje.”

Ryszard Kapuściński



Droga

Hanna Cygler - "Przyszły niedokonany"

Przyszły niedokonany

 

Kolejny tom przygód Zosi Knyszewskiej. I pierwszy, który tak bardzo mnie porwał i wciągnął w swoją fabułę. Na przestrzeni kolejnych książek stopniowo poznajemy główną bohaterkę, patrzymy jak się zmienia, jakim staje się człowiekiem. Na początku bardzo jej nie lubiłam i strasznie mnie irytowała. W "Przyszłym niedokonanym" nic takiego nie miało miejsca. Widać przeogromną zmianę jaka w niej nastąpiła na skutek różnych przeżyć i doświadczeń życiowych. Zosia stała się dojrzałą, ciepłą i mądrą kobietą, którą bardzo polubiłam, która stała mi się bliska i, z którą przeżywałam wszystkie wzloty i upadki. Język powieści jest prosty i nieskomplikowany, ale dzięki temu łatwy w odbiorze i tworzący niezwyczajny klimat książki. Akcja jest wartka i szybka, a fabuła spójna i intrygująca. Dzięki temu książkę czyta się bardzo szybko z niesłabnącym zainteresowaniem. Duży plus za świetne zakończenie tej trylogii, opowieści o miłości, o wartościach, o ludziach i ich życiu. Oraz brawa dla wydawnictwa za przepiękne i spójne okładki. 

 

Opis książki:

Po decyzji o rozstaniu z mężem Zosia Knyszewska wraca do rodzinnego Gdańska. Na skutek pewnego zbiegu okoliczności poznaje dwóch sympatycznych facetów. Okazuje się, że wraz z nimi Zosia może wreszcie zrealizować swoje marzenia i zająć się urządzaniem wnętrz. Radzi sobie z wieloma wyzwaniami nowej biznesowej rzeczywistości, ale pojawiają się też zagrożenia i rozterki. Były mąż nie zamierza dać się odstawić na boczny tor, a nowy ukochany zmaga się z pewnymi trudnościami, z których etykietka lokalnego świra jest najmniejszym problemem. Zosia znów musi wybierać. Czy i tym razem ucieknie...?

 

Polacy nie gęsi II - czytajmy polską literaturę



Przeczytam tyle ile mam wzrostu grubość grzbietu 2,0 cm

Przyszły niedokonany

niedziela, 13 października 2013
Hanna Cygler - "Deklinacja męska/żeńska"

Deklinacja męska/żeńska

 

Drugi tom przygód Zosi Knyszewskiej czytało mi się znacznie lepiej. Język powieści jest swobodny i łatwy w odbiorze, ale też doskonale buduje napięcie i tworzy klimat. Interesującym zabiegiem jest stworzenie dwuosobowej narracji, opowieść snuje Zosia i Witek - chociaż czasami trudno się w tym połapać. Ale dzięki temu lepiej poznajemy ich wzajemne relacje i łatwiej jest czytelnikowi zrozumieć podejmowane przez nich decyzje. Wyraźnie zaznaczona jest metamorfoza głównych bohaterów - zmiany ich osobowości na tle ważnych, historycznych wydarzeń. Jednak nadal nie mogłam polubić Zosi, coś mnie w niej irytowało i wzbudzało niechęć. Może już mniejszą niż w "Trybie warunkowym", ale wciąż ją czułam. Natomiast bardzo podobało mi się to, że bohaterowie to tacy zwyczajni ludzie - ani dobrzy, ani źli, ani idealni, ani skrajnie głupi. Po prostu tacy sami jak każdy z nas, popełniający błędy, niepotrafiący się pogodzić z rzeczywistością, cieszący się chwilą, żyjący tak jak umieją i potrafią najlepiej. I jeszcze okładka - przyciąga wzrok i zachęca do czytania.

 

Opis książki:

Kontynuacja Trybu warunkowego

Zosia Knyszewska wkracza w dorosłość, a w Polsce trwa prawdziwa rewolucja przełomu lat osiemdziesiątych i dziewięćdziesiątych. Trudno odnaleźć się w nowej rzeczywistości.

Tragiczna śmierć ukochanego Marcina, rozczarowanie codziennością, próby ponownego ustabilizowania życia potęgują jeszcze traumę. Zarazem też przyspieszają decyzję o wyjeździe Zosi do Anglii.

Zanim jednak spakuje walizki, spotka Witka, faceta, który może wyprowadzić ją z marazmu i przygnębienia. Jednak decyzja o wyjeździe jest nieodwołalna. Czy Zosia i Witek jeszcze się spotkają, czy czas, w którym przyszło im żyć, jest dobrym czasem na miłość?


Polacy nie gęsi II - czytajmy polską literaturę



Przeczytam tyle ile mam wzrostu grubość grzbietu 2,0 cm

Deklinacja męska/żeńska

1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 44
Tagi
Czytam fantastykę Polacy nie gęsi II