Książki - okręty myśli żeglujące po oceanach czasu i troskliwie niosące swój drogocenny ładunek z pokolenia w pokolenie - Francis Bacon
środa, 31 sierpnia 2011
Sierpień

Kwiat

Krwawnik

Wiem, że już się kończy. Wiem, że już za chwilę przekręcę kartkę z kalendarza i będzie już inny miesiąc. Wiem, że te piękne dni już odchodzą. Lecz lubię czasem spojrzeć wstecz, na te chwile, które były, które zapisałam na karcie aparatu, w zeszycie, w duszy. Bo znowu się przywiązałam. Do każdego minionego dnia. Do tego słońca, które budziło mnie swymi promieniami nad ranem, a wieczorami długo zachodziło. Do gwałtownych burz, które pojawiały się i znikały, a czasami trwały całe noce. Do spacerów po łące pachnącej oszałamiająco i pełnej dzikich kwiatów. Do pierwszego grzybobrania. Do krótkich i długich wypadów do lasu. Do upojnych wieczorów spędzanych przy grillu. Do długich rozmów przy ciepłym blasku świec. Do uśmiechu i poczucia bliskości. Do pierwszych kasztanów, które noszę w torbie. Do mgieł snujących się nad ranem. Do pajęczyn pracowicie tkanych przez całą noc. Do pęków dziurawca, które suszę na stryszku. Do radości, ciepła i spokoju, które Ktoś mi dał. Do sierpnia, który zamyka w swoich ramach magiczny dla mnie czas.

 pajęczyna

Puszek

Roślinka

Iwona Menzel - "Czas tarantul"

Iwona Menzel -

 

Zaczytałam się w tej powieści. Świetny obraz rzeczywistości lat 30 w Niemczech, niby prosto przedstawiony, a jednocześnie pełen pytań i ukrytych metafor. Ciekawi i zwyczajni bohaterowie, którzy muszą się odnaleźć w nowej rzeczywistości, ale którzy nie zdają sobie sprawy z tego jak wygląda ona naprawdę, jakie jest prawdziwe oblicze wojny. Ich wyobrażenia są naiwne i banalne, zepchnięte na bok przez codzienne sprawy. Naród niemiecki nie chce widzieć zła i nienawiści, nie wierzy w obozy koncentracyjne, ani w mordowanie Żydów, nie potrafią sobie poradzić z tym co ich otacza. Plusem powieści jest to, że autorka niczego nie ocenia, tylko snuje swoją opowieść postacią Very. A to co pojawia się między słowami, z niedomówień jest prawdziwym dramatem. Mimo braku stricte drastycznych scen, to książka wzrusza i zmusza do refleksji.

 

Opis książki:

Vera jest młodą dziewczyną, której przyszło urodzić się w pierwszych latach minionego wieku, w prowincjonalnym miasteczku, w porządnej niemieckiej rodzinie o szlacheckich tradycjach. Choć wychowana w surowej dyscyplinie, pełna energii i radości życia, obdarzona została przez los wspaniałym głosem Nic więc dziwnego, że gdy jako osiemnastolatka trafiła do szykownego wielkomiejskiego Berlina, do domu bogatej i światowej matki chrzestnej, poczuła się niczym bohaterka bajki o Kopciuszku. A Kopciuszek musiał jedynie spotkać swego Księcia, a potem już tylko żyć długo i szczęśliwie. Był początek lat trzydziestych XX wieku... Czas tarantul staje w jednym szeregu z takimi książkami jak Kabaret czy Mefisto. Niemcy nie chcieli widzieć, wiedzieć ani słyszeć tego, co działo się z ich sąsiadami, którzy byli tylko Żydami, ani tym bardziej tego, co przeżywali mieszkańcy jakiejś tam Polski. Jedni przymykali oczy, bojąc się stracić to, co już posiadali, inni korzystali z szybkiego awansu, będącego skutkiem ekspansji Niemiec. Za bezmyślność, strach, oportunizm, wszystko to, co w najlepszym wypadku pozwalało im żyć w przekonaniu, że nic się złego nie dzieje, a w najgorszym stać się trybikami potwornej, siejącej śmierć machiny, w większości przyjdzie im zapłacić. Jednak życie nie jest bajką z morałem i nie jest nią również ta książka. Morał każdy czytelnik musi wyciągnąć sam.

wtorek, 30 sierpnia 2011
Giles Blunt - "Chłodne spojrzenie"

Giles Blunt - Chłodne spojrzenie

 

Piękna okładka i zachęcający opis sprawiły, że chętnie sięgnęłam po tą książkę z nadzieją na dobry kryminał z nutką dreszczyku emocji. I po prostu się zawiodłam. Początkowo zapowiadało się niezwykle ciekawie, a potem było coraz gorzej i coraz bardziej nudno. Momentami miałam wrażenie, że thriller jest napisany po prostu niedbale i jest kompletnie niedopracowany, jak gdyby był pisany na czas - szybko, niedokładnie i bez fantazji. Zupełnie jakby autorowi brakowało pomysłu na kolejne wydarzenia, a musiał czymś zapełnić kolejne strony książki. I przez całą powieść czekałam na "to coś", co sprawi, że ta historia ożyje i nie doczekałam się. Mimo, że pomysł na taką fabułę miał w sobie naprawdę duży potencjał do wykorzystania. Trudno i szkoda, bo miałam nadzieję na ciekawą lekturę a dostałam kupkę wyświechtanych słów, z których sklecono coś na kształt pustego thrillera.

Opis książki:

Nowojorski artysta maluje prześladujące go wizje morderstw, ale nikt nie chce ani oglądać, ani kupować jego obrazów. Po kolejnej klęsce przypadkowo spotkany zagadkowy mężczyzna proponuje mu pomoc. Jaką? Za jaką cenę? Nicholas tego nie wie, ale przyjmuje propozycję. Wkrótce jego płótna zdobywają ogromne powodzenie. A tajemniczy nieznajomy zaczyna podsuwać mu tematy, które uskrzydlają jego natchnienie. Prowadzi malarza do miejsc, gdzie dzieją się sceny przemocy i zbrodni. Nicholas zmienia się pod wpływem magnetycznej osobowości swojego dobroczyńcy. Ale ta metamorfoza prowadzi tylko w najciemniejsze mroki ludzkiej duszy...
sobota, 27 sierpnia 2011
Paul Johnston - "Lista śmierci"

Paul Johnston -

 

 

Ciekawa, wciągająca, intrygująca historia dla fanów interesujących pomysłów i zagadek. Może fabuła jest odrobinkę oklepana i przewidywalna, jak to w thrillerach bywa, ale mimo to książkę czyta się bardzo dobrze, autor wszystko tak ładnie skomponował i ubrał w słowa, że książkę czyta się z wypiekami na twarzy. Świetna narracja, dokładny rys psychologiczny głównego bohatera, zagadki, morderstwa, strach, dreszczyk emocji, tajemnice, brutalność to wszystko można znaleźć na kolejnych kartach tej powieści. I do samego końca lektura trzyma w napięciu, sprawiając przyjemność w czytaniu i poznawaniu kolejnych faktów przybliżających do rozwiązania zagadki. Naprawdę dobra to powieść, która nic a nic nie wieje nudą ani banałem.

 

Opis książki:

Brak weny twórczej daje się Mattowi Wellsowi, pisarzowi z Londynu, coraz bardziej we znaki. Kiedyś jego kryminały gościły na listach bestsellerów, dzisiaj już prawie nikt o nim nie pamięta. Jedyną pociechą dla Matta są e-maile od wiernych czytelników, jednak jeden z jego fanów, ukrywający się pod pseudonimem Biały Diabeł, zaczyna wysuwać coraz dziwaczniejsze żądania... Używając szantażu i gróźb, zmusza pisarza, by spisał jego przerażającą biografię. Matt szybko przekonuje się, że Biały Diabeł to pozbawiony skrupułów morderca. Szczegółowo informuje Matta o swoich licznych zbrodniach, śledzi każdy jego krok, podsłuchuje wszystkie rozmowy. Kolejne ofiary Białego Diabła giną w taki sam sposób, jak bohaterowie z kart powieści Matta, w dodatku wśród zamordowanych jest coraz więcej jego osobistych wrogów. Nic dziwnego, że wkrótce pisarz staje się głównym podejrzanym.

czwartek, 25 sierpnia 2011
Babie lato...

Wrzosy

Babie lato - moja ulubiona pora roku, pełna ciepła, magii, czarów, spokoju i ulotnego zapachu.

Piekę szarlotki - misiankową, sypaną, z budyniem.

Gotuję zupę z babcinych pomidorów i leczo z działkowych warzyw.

Zajadam się świeżymi darami lasu i ogrodu.

Wdycham oszałamiającą woń ziół z ogródka.

Chodzę boso po porannej rosie.

Do kieszonki w ulubionej bluzie zbieram pierwsze kasztany.

Otulam się zapachem macierzanki, deszczu, lasu i wilgotnej ziemi.

Łapię w dłonie wirujące, spadające kolorowe liście.

Ulubionym niebieskim długopisem próbuję zapisać rozbiegane myśli.

Rozmyślam o tym co było, co jest, co będzie.

Z nostalgią w duszy oglądam pomarańczowe zachodzące słońce.

Wciąż szukam odpowiedzi na moje własne pytania i wątpliwości.

Oddycham głęboko pod bezchmurnym niebem.

Próbuję schwytać te najpiękniejsze chwile.

Uśmiecham się całą sobą.

trawy

Puszek :)

środa, 24 sierpnia 2011
Nicholas Sparks - "Szczęściarz"

Szczęściarz

 

Hmm... kolejna dobra książka tego autora, która sprawia, że odkłada się ją z lekkim westchnieniem i ciepłem na duszy. Lekturę czyta się bardzo przyjemnie i bardzo szybko. Początkowo musimy przebrnąć przez kilka stron, w zasadzie bez dialogów, ale dzięki temu mamy nakreśloną fabułę książki i możemy zagłębić się w pięknej lekturze. Historia o miłości, dążeniu do wyznaczonych celów, pokonywaniu słabości, o zwyczajnych ludziach, pełna optymizmu i wiary w lepsze chwile . Momentami zbyt idealna, ale cóż, czasem tak trzeba i czasem tak się zdarza :) Dużym plusem książki jest zaskakujące zakończenie oraz zachęcenie do rozmyślań i refleksji.

 

Opis książki:

Nowy bestseller niekwestionowanego mistrza romantycznych opowieści, autora Pamiętnika i Listu w butelce. Logan Thibault jest urodzonym szczęściarzem. Służył w piechocie morskiej, ma za sobą służbę w Iraku, gdzie wielokrotnie otarł się o śmierć. Przeżył i wrócił do domu z pamiątką ? znalezionym na pustyni zdjęciem młodej kobiety, które traktuje jako talizman. Kiedy w bezsensownym wypadku ginie jego przyjaciel, Logan stawia sobie za cel odszukanie dziewczyny z fotografii. Przemierzając pieszo kraj, odnajduje ją w Hampton, miasteczku w Karolinie Północnej. Beth nie jest jednak księżniczką z bajki, ale rozwódką z dziesięcioletnim synem, która ma sporo kłopotów z byłym mężem, zastępcą szeryfa i wnukiem najbardziej wpływowego obywatela miasta. Pomiędzy mężczyznami wybucha ostra rywalizacja...
poniedziałek, 22 sierpnia 2011
Marcel Pagnol - "Żona piekarza"

Marcel Pagnol - Żona piekarza

 

To nie jest zwyczajna książka, lecz pełna ciepła, pogody ducha, afirmacji życia i magii historia ukazująca w uroczy sposób całą gamę ludzkich zalet i wad. To lektura, od której trudno się oderwać aż do ostatniego zdania, po prostu czyta się ją jednym tchem, z zaciekawieniem przygląając się wykreowanym obrazom - życiu w wiosce, wiejskim kobietom, księdzu, piekarzowi czy samej piekarzowej. Jest to przepiękna historia o miłości i przywiązaniu umiejscowiona pośród małej, uroczej wioski pełnej sympatycznych i skorych do pomocy, ale jednocześnie kłótliwych i pamiętliwych ludzi, którzy mimo wszystko są w stanie zjednoczyć się w obliczu nieszczęścia piekarza. A wszystko to zamknięte w idealną formę dramatu utworzoną ze słów, zdań, myśli.

 

Opis książki:

Do małej prowansalskiej wioski, w której wszyscy się znają (choć niektóre rodziny nie rozmawiają ze sobą od kilku pokoleń, z powodów tak słusznych, iż dawno zostały zapomniane), przybywa niemłody już piekarz Aimable. Piecze doskonały chleb. Zaraz po przyjeździe jego młoda żona Aurelia ucieka z przystojnym pasterzem. Piekarz postanawia, że nie będzie wypiekał chleba, dopóki żona nie wróci do domu, ponieważ pracował tylko ze względu na nią. Mieszkańcy wioski odkrywają, że strajk nieszczęśliwego piekarza godzi również w nich - jeśli niewierna piekarzowa nie wróci, będą pozbawieni świeżego, chrupiącego chleba. Aby uratować sytuację, cała wioska musi zdobyć się na zgodną współpracę. Dotyczy to zarówno księdza proboszcza, jak i nauczyciela-antyklerykała! Popularność Marcela Pagnola we Francji dorównuje sławie René Goscinny'ego. Pagnol adresuje swoje dzieła do nieco starszych czytelników, z humorem i charakterystyczną lekkością pióra przenosząc ich w atmosferę pogodnej Prowansji. Okładki do wszystkich jego książek projektował Jean-Jacques Sempé, autor ilustracji do serii książeczek o przygodach Mikołajka. Oto zabawna opowieść o miłości, a także przekraczaniu barier i uprzedzeń dla wspólnego dobra!
sobota, 20 sierpnia 2011
Manda Scott - "Kryształowa czaszka"

Manda Scott -

 

Mimo znacznej objętości książkę czytało się całkiem szybko za sprawą dość dużego druku. Powieść podzielona jest na dwie części, z których jedna dzieje się w czasach obecnych, a druga czterysta lat wcześniej. Obie części się nawzajem przeplatają i uzupełniają. Mimo ciekawej tematyki, lektura nie porwała mnie. A już zwłaszcza część współczesna, była stosunkowo przewidywalna i oczywista. Wydaje mi się, zakończenie miało być zaskakujące, ale niestety było dosyć standardowe i oczywiste. Cała fabuła, bohaterowie, wydarzenia są jak najbardziej prawidłowo i poprawnie rozplanowani, ale na kolejnych stronach "czegoś" mi zabrakło.

 

Opis książki:

Dawne księgi Majów z niezwykłą precyzją przepowiadają moment nadejścia końca świata - 21 grudnia 2012 roku. Apokalipsa właśnie się zaczyna - pozostało zaledwie kilka dni... Jedyną nadzieją na uniknięcie zagłady jest nieskazitelnie piękna bryła szafiru, licząca kilka tysięcy lat, której nadano kształt ludzkiej czaszki. Należy ją tylko umieścić we wskazanym miejscu. Jakim? Czaszka zostaje odnaleziona przez Stellę Cody. Niezwykły przedmiot ma dramatyczną historię - w ślad za nim idą mroczne sekrety, intrygi i niewyjaśnione zbrodnie. Stella i jej ukochany starają się rozszyfrować pismo Majów, ustalić miejsce złożenia czaszki - nim wybije ostatnia godzina. Niestety ktoś usiłuje im w tym przeszkodzić...

czwartek, 18 sierpnia 2011
Olga Rudnicka - "Martwe Jezioro"

Olga Rudnicka -

 

Trochę kryminału, trochę romansu, trochę śmiechu, trochę zagadki i tajemnicy oraz ciekawe zakończenie. Świetnie czytało mi się tą historię, wartka akcja, interesująca fabuła, ciekawe postacie i zabawne dialogi, to wszystko tej niepozornej książce. Może nie jest to dzieło wybitne, ale zdecydowanie bardzo przyjemne w czytaniu, zwłaszcza, że jest debiut literacki tej autorki, tym bardziej należy się odrobina wyrozumiałości. Osobiście czytając tę książkę spędziłam bardzo miło i zabawnie czas :)

 

Opis książki:

Fascynująca i zabawna powieść, od której nie można się oderwać!

Beata - niezależna trzydziestoletnia singielka - zaczyna podejrzewać, że z rodziną, z którą od lat nie utrzymuje żadnego kontaktu, nie łączą jej nawet więzy krwi. Wynajmuje prywatnego detektywa, który pomimo odkrycia wielu zaskakujących tropów, nie potrafi jej pomóc. W poszukiwaniu prawdy o przeszłości wspiera Beatę przyjaciółka - roztrzepana Ula, która przy okazji chce wyswatać ją ze swoim bratem Jackiem. Lawinę zdarzeń wywołuje niespodziewane zaproszenie od rodziny na ślub znienawidzonej siostry....

"Martwe jezioro" to fascynujące połączenie kryminału oraz romansu iskrzącego się ironicznym humorem - to książka, która wciąga czytelnika od pierwszych stron! Druga część "Martwego jeziora" pojawi się w księgarniach na początku 2009 roku. 

wtorek, 16 sierpnia 2011
Karen Rose - "Śledzę Cię"

Karen Rose -

 

Patrząc na tytuł, okładkę i opis spodziewałam się solidnej dawki emocji i dreszczyku, który towarzyszy czytaniu thrillera. I cóż... lekko się zawiodłam. Przede wszystkim w historii tej nadrzędną rolę pełni rozkwitająca miłość między główną bohaterką a przydzielonym jej policjantem I tym sposobem przez zdecydowaną większość książki mamy do czynienia z zachwytami nad pięknem, dzielnością i seksownością pani prokurator będącej w opałach, a z drugiej strony mamy zachwyty nad urodą i seksownością policjanta. Dodatkowo jeszcze pani prokurator zachwyca się rodzinnym życiem swego ukochanego, czemu poświęcona jest duża część książki. W efekcie mamy przede wszystkim romans z morderstwami i wątkiem kryminalnym w tle. Mimo, że autorka bardzo ciekawie poprowadziła zagadkę, kto jest mordercą i zakończenie jest trochę zaskakujące (aczkolwiek są pewne braki np wyjaśnienie jak były przewożone ofiary), to jednak zostało to zdominowane przez zbyt słodki i lepiący się od dużej ilości lukru romans średniej jakości.

 

Opis książki:

Tajemniczy wielbiciel zdaje się wiedzieć wszystko o prokurator Kristen Mayhew. Zna jej każdą myśl, jej każdy krok. Przysyła jej listy. I zabija przestępców, których nie zdołała posłać do więzienia... Kristen dostaje policyjną ochronę. Detektyw Abe Reagan nie odstępuje jej nawet na krok. Oboje czują jednak, że morderca jest tuż obok. I nie pozwoli, by inny mężczyzna zbliżył się do jego "najdroższej Kristen"...
Szokujące sceny, nieustające napięcie i prawdziwe psychologicznie postaci wynaturzonych zbrodniarzy przyniosły thrillerom amerykańskiej autorki.

 
1 , 2
Tagi
Czytam fantastykę Polacy nie gęsi II