Książki - okręty myśli żeglujące po oceanach czasu i troskliwie niosące swój drogocenny ładunek z pokolenia w pokolenie - Francis Bacon
środa, 31 lipca 2013
Barbara Rybałtowska - "Magia przeznaczenia"

Magia przeznaczenia

 

Opowieść pełna ciepła, dobrych emocji i łagodnych myśli. Kiedy zaczęłam czytam nie mogłam się oderwać, tak bardzo wciągnęła mnie treść tej sagi. Jest to opowieść o niezwykłych, silnych i odważnych kobietach, których życie było naznaczone przeznaczeniem. Interesującym i utrzymującym ciekawość czytelnika zabiegiem było to, że współczesne wydarzenia przeplatane są retrospekcjami - chociaż momentami gubiłam wątek, ponieważ nie jest zaznaczone kiedy czytamy o przeszłości, a kiedy o teraźniejszości. Fabuła jest dokładnie przemyślana i dopracowana. Akcja toczy się powoli, ale stale wzbudza różne emocje i utrzymuje zaciekawienie czytelnika. Bohaterowie są liczni, o ciekawych charakterach, ale najbardziej wyeksponowane są tutaj kobiety, ich przeżycia, emocje, decyzje, codzienne życie. To one nadają niezwykłą atmosferę powieści, a jednocześnie są takie zwyczajne i bliskie. Wiele emocji wzbudza wątek przyjaźni kobiet, które chociaż mieszkają bardzo daleko od siebie wspierają się zawsze wtedy kiedy tego potrzebują, kiedy los przygotowuje im różne niespodzianki i kiedy cały świat wali się na głowy. Jest to prostu piękne i niezwyczajne uczucie, momentami wzbudzające zazdrość i nadzieję, że każdy może spotkać na swojej drodze taką przyjaźń.

 

Opis książki:
Opowieść, która zatacza krąg, a wszystkim kieruje najbardziej nieprzewidywalny reżyser – przeznaczenie.

Rewolucja rosyjska, przedwojenna Francja, współczesna Polska i Paryż ostatnich dziesięcioleci - w takiej scenerii toczy się historia pewnej rodziny, niezwykłych kobiet, które stają przez wyzwaniami rzucanymi przez los


Przeczytam tyle ile mam wzrostu grubość grzbietu 2,4cm



wtorek, 30 lipca 2013
Robin Cook - "Kryzys"

Kryzys

 

Z przyjemnością i bardzo szybko przeczytałam kolejną książkę tego autora. Intrygująca i misternie utkana fabuła, wartka akcja z licznymi zwrotami stale utrzymuje zainteresowanie i pobudza ciekawość. Liczni i interesujący bohaterowie o bardzo różnych charakterach i bardzo dokładnie przedstawionych rysach psychologicznych. Zaskakujące zakończenie, które wzbudza mnóstwo emocji. Dodatkowym atutem jest bardzo realistyczne przedstawienie jak odbywa się proces sądowy - zachowania i reakcje przysięgłych, obowiązki sędziego, metody działania adwokatów i oskarżycieli. Niestety dość dużym minusem, dla mnie, była zbyt mała ilość uwagi poświęconej aspektom medycznym. W thrillerach medycznych najbardziej lubię właśnie te medyczne ciekawostki - tutaj ich zabrakło i czułam pewnie niedosyt. Ogólnie jest to świetny thriller z mocno niespodziewanym zakończeniem, który mimo dość dużej liczby stron trzyma w napięciu do samego końca.

 

Opis książki:

Doktor Craig Bowman jest znakomitym lekarzem, bez reszty oddanym swoim pacjentom. Po wielu latach ciężkiej pracy zaczyna wreszcie mieć czas dla siebie i zarabiać duże pieniądze. Dzieje się tak dzięki ekskluzywnej praktyce medycznej - ograniczającej się do starannie wybranej grupy bardzo bogatych ludzi. Ale dobra passa nie trwa długo. Kiedy jedna z jego pacjentek umiera na zawał serca, Craig zostaje pozwany do sądu przez jej męża za błąd w sztuce lekarskiej.
Gdy proces zaczyna przybierać niekorzystny obrót dla Craiga, z pomocą przybywa Jack Stapleton, lekarz sądowy z Nowego Jorku. Stapleton dokonuje ekshumacji zwłok zmarłej pacjentki i dochodzi do wniosku, że w całej tej sprawie jest wiele znaków zapytania i postanawia, i postanawia przeprowadzić sekcję zwłok zmarłej pacjentki. Tymczasem pewna grupa ludzi jest gotowa zrobić wszystko, żeby uniemożliwić mu odkrycie prawdy...


Przeczytam tyle ile mam wzrostu grubość grzbietu 2,6 cm



poniedziałek, 29 lipca 2013
Jodi Picoult - "Pół życia"

Pół życia

 

Uwielbiam tą autorkę i jej niezwyczajne powieści. Dlatego też nie mogłam się doczekać kiedy ten tytuł pojawi się w bibliotece. Kiedy tak się stało szybko go porwałam i zaczęłam czytać, czytać, czytać. Trudno było mi się oderwać od tej powieści, ciągle byłam ciekawa co będzie dalej i jak to się wszystko skończy. Jest to opowieść o wzajemnych relacjach, bliskości, nieporozumieniach, nietolerancji, nadinterpretacji, ogromnej pasji, zdradzie, rozstaniu, niedopowiedzeniach, fałszywych założenia i o próbach chronienia tego co najważniejsze. Historia rodziny Warrenów opowiadana jest przez każdego jej członka osobno, dodatkowo wszystko jest przeplatane opowieściami o wilkach, ich zwyczajach, hierarchii, zachowaniach, codziennym życiu. Bohaterowie są tradycyjnie bardzo wiarygodni, zwyczajni i bliscy czytelnikowi, dlatego w trakcie czytania łatwo nawiązuje z nimi kontakt i wciela się w ich postacie. Z książki przebija przede wszystkim ogrom pracy jaki autorka włożyła w jej powstanie, dzięki temu powieść jest bardzo prawdziwa i taka naturalna. Chociaż lektura tej książki nie jest łatwa, wymaga ciągłego skupienia i wymusza stałe zadawanie sobie pytań, rozważań, dywagacji i prób stawiania siebie na miejscu bohaterów. Czasem miałam wrażenie, że ilość tych trudnych spraw mnie przytłacza, że jest zbyt wiele i są zbyt trudne, i że czegoś brakuje w tej książce, chociaż nie umiem tego nazwać. Myślę, że to lektura warta poświęconej jej uwagi, zmuszająca do refleksji i niosącą ze sobą spory ładunek emocjonalny. To poruszając opowieść o życiu i śmierci, niełatwych relacjach rodzinnych, o podejmowaniu decyzji i poczuciu winy, ale też to niezwykła lektura o wilkach, magicznych i tajemniczych zwierzętach, od których powinnyśmy się uczyć jak żyć.

 

Opis książki:

Luke Warren jest badaczem wilków. Pisze o nich, studiuje ich zachowania, a kiedyś nawet z nimi zamieszkał. Pod wieloma względami są mu bliższe niż własna rodzina, z którą właściwie nie ma kontaktu, odkąd żona go rzuciła, a syn Edward wyjechał.

Niespodziewanie Luke zostaje ciężko ranny w wypadku samochodowym, a wraz z nim siostra Edwarda, Cara. Nagle wszystko się zmienia: Edward musi wrócić do domu, który opuścił przed laty, i razem z siostrą podjąć decyzję co do leczenia ojca. Nie ma łatwych odpowiedzi, za to pojawiają się pytania: jakie tajemnice skrywa przed sobą rodzeństwo? Co stoi za pragnieniem, by pozwolić ojcu umrzeć… lub utrzymać go przy życiu za wszelką cenę? Czego życzyłby sobie sam Luke? I przede wszystkim, na ile zapomnieli to, o czym zawsze pamięta wilk: że członkowie stada potrzebują siebie nawzajem, a przetrwanie czasem idzie w parze z ofiarą?


Przeczytam tyle ile mam wzrostu grubość grzbietu 3,2 cm

niedziela, 28 lipca 2013
Anne Holt - "W jaskini lwa"

W jaskini lwa

 

Początkowo zostałam porwana przez tą powieść. Pierwsze rozdziały czytałam z zapartym tchem nie mogąc się oderwać. Później było coraz mniej zachłanności i ciekawości, a coraz więcej spokoju, aż do nudy i zmęczenia. Miałam wrażenie, że jestem przytłaczana nadmiarem wątków, które tak naprawdę nie są tej książce do niczego potrzebne, poza nabijaniem stron. Zbyt wiele nowych okoliczności, postaci, dodatkowych faktów sprawiały, że czytanie szło mi coraz bardziej opornie i coraz bardziej musiałam się pilnować by się nie pogubić. Zakończenie jest łatwe do odgadnięcia, ale trzeba się mocno skupić, jeśli się tego nie zrobi to wtedy pojawia się zaskoczenie na ostatnich stronach. Dużym plusem są kreacje bohaterów, intrygujące postacie, o niebanalnych rysach psychologicznych i ciekawym pojmowaniu otaczającej rzeczywistości. Tradycyjnie znajdziemy tutaj wątki odnoszące się do polityki i obyczajów panujących w Norwegii, które pozwalają lepiej poznać ten kraj. Fabuła jest całkiem przemyślana, a prowadzone śledztwo cały czas utrzymuje zainteresowanie czytelnika. Mimo wszystko miałam poczucie, że czego mi brak, czegoś zachwycającego. Dlatego nie do końca czuję się usatysfakcjonowana tą powieścią.

 

Opis książki:

Jest 4 kwietnia 1997 roku, pół roku po zmianie rządu w Norwegii. Pani premier Birgitte Volter zostaje znaleziona martwa w swoim gabinecie z raną postrzałową głowy. Ale kogo właściwie zastrzelono? Norweską premier czy Birgitte, osobę prywatną? Norwegia jest wstrząśnięta. Oprócz funkcjonariuszy Służby Bezpieczeństwa, do sprawy zostaje przydzielonych dwustu policjantów z Komendy Okręgowej Policji w Oslo. Śledztwo prowadzą Billy T. i prokurator Håkon Sand. Obaj tęsknią za Hanne Wilhelmsen, która wyjechała do Stanów Zjednoczonych. Czy Hanne wróci, by zaangażować się w tak poważną sprawę w kraju?

Przeczytam tyle ile mam wzrostu grubość grzbietu 3,1 cm

Z literą w tle -   litera "H"



sobota, 27 lipca 2013
Agata Kołakowska - "Przyjaciółki"

Przyjaciółki

 

Ciepła opowieść o kobiecej przyjaźni. Książka wypełniona jest emocjami, przemyśleniami i refleksjami. Niesie ze sobą pewne wartości i skłania do przemyśleń, analizowania swoich zachowań i zajrzenia wgłąb siebie. Chociaż autorka ma skłonność do tłumaczenia prostych rzeczy, powtarzania oczywistości i zabierania pola wyobraźni czytelnika, to książkę czytało mi się bardzo dobrze. Trudno mi było ją odłożyć, ciągle chciałam wiedzieć co będzie dalej, chociaż nietrudno było się domyślić czego można się spodziewać. Najbardziej urzekły mnie bohaterki, po prostu przyciągnęły niczym magnesy, złapały w sidła i nie mogłam się od nich uwolnić. Dlaczego tak się stało? Nie mam pojęcia, ale te dziewczyny mają w sobie coś magicznego i wyjątkowego, co sprawia, że mimo przewidywalności miałam ochotę czytać dalej i dalej. Można powiedzieć, że jest to czytadło, momentami banalne czytadło. Jednak dla mnie ta książka niosła swoisty ładunek emocji, pozytywnych myśli, licznych zamyśleń nad zwykłym życiem i zaskakującym losem.

 

Opis książki:

Trzy kobiety. Trzy skrajnie różne charaktery. Trzy odmienne życiowe historie. Opowieść o kobiecej przyjaźni wbrew złośliwemu chichotowi losu.

Wiktorię (niepracującą mężatkę z dwójką dzieci), Martę (absolwentkę szkoły teatralnej, która wróciła z emigracji, aby zawalczyć o własne marzenia) i Karolinę (pracoholiczkę nastawioną na karierę w bankowości) łączy jedno: dotkliwy brak bliskiej przyjaciółki, z którą można by się śmiać, płakać, czy choćby pójść na zakupy. Ich losy splatają się dzięki Internetowi, a rozwijająca się przyjaźń prowadzi do prawdy, której nie do końca by sobie życzyły.


Przeczytam tyle ile mam wzrostu grubość grzbietu 2,0 cm

Pod hasłem - Homo sapiens

Jo Nesbø - "Karaluchy"

Karaluchy

Moje pierwsze spotkanie z tym autorem było nadzwyczaj udane. Powieść trzyma w napięciu od początku do końca, wzbudza emocje, wodzi za nos i intryguje. Fabuła jest interesująca, dość spójna, rytmiczna i po mistrzowsku uknuta. Akcja bardzo wartka z licznymi zwrotami, cały czas przykuwa uwagę czytelnika. Bohaterowie niezwyczajni, charakterystyczni o mrocznej przeszłości, zaskakujących motywach. W trakcie czytania książki cały czas ewoluuje, czytelnik pod wpływem kolejnych informacji na ich temat ciągle zmienia zdanie i swój stosunek do nich. Zakończenie jest w miarę łatwe do odgadnięcia, ale wymaga odrobiny wyobraźni i zmyślności. Duża dawka humoru i ironii oraz lekkie pióro autora sprawiają, że książkę czyta się naprawdę szybko i z przyjemnością.

 

Opis książki:

W domu publicznym w stolicy Tajlandii znaleziono ciało zamordowanego norweskiego ambasadora. W Oslo pospiesznie tworzony jest plan uniknięcia skandalu. Policjant Harry Hole wsiada do samolotu skacowany, z zastrzykami witaminy B12 w walizce i wkrótce zaczyna krążyć po zaułkach Bangkoku – wśród świątyń, palarni opium, dziecięcych prostytutek i barów go-go. Odkrywa, że w tej sprawie chodzi o coś więcej niż o morderstwo: za ścianami pełza coś, co nie znosi światła dziennego...

Przeczytam tyle ile mam wzrostu grubość grzbietu 2,8cm

piątek, 26 lipca 2013
Katarzyna Zyskowska - Ignaciak - "Niebieskie migdały"

Niebieskie migdały

 

Lekka, zabawna i przyjemnie napisana lektura poruszająca prawdziwe problemy. Jest zgrabnie napisana opowieść o przyjaźni, macierzyństwie, samotności, miłości, akceptacji siebie oraz realizacji swoich marzeń. Bohaterowie są interesujący i zwyczajny, tacy naturalni jakich można spotkać na co dzień. Języki powieści jest łatwy, prosty i przyjemny w odbiorze dlatego lekturę czyta się niezwykle szybko. Fabuła jest zwarta, akcja stosunkowo szybka i wyważona, dzięki czemu ani się nie dłuży, ani nie nudzi - wszystko jest bardzo rytmiczne i równe. Trudno oderwać się od tej historii, może dlatego, że z książki bije niezwyczajna naturalność i autentyczność?  Można dopatrywać się licznych niedociągnięć, łatwych zbiegów okoliczności, prostych rozwiązań i szukać lepszych, bardziej dopracowanych powieści. Ale w tej książce jest coś wyjątkowego, prostego i uroczego co trafia bezpośrednio do czytelnika, wywołuje jego uśmiech, ciepło na duszy i wzruszenie serca. Sprawia odkłada się tą książkę z cichym westchnieniem i dużą dawką pozytywnych myśli, że codzienność może być naprawdę magiczna.

 

Opis książki:
Ina ma obiecującą pracę, kochających rodziców, wspaniałych przyjaciół… i nieślubne dziecko. A wbrew temu, co pokazuje telewizja śniadaniowa, nie wszystkie kobiety są idealnymi matkami. Porzucona przez przystojnego prezentera telewizyjnego dziewczyna musi okiełznać nie tylko wrzeszczące niemowlę, lecz także nadgorliwą matkę i pełnych dobrych chęci znajomych, którzy usiłują ją wyswatać (podsuwając a to sadownika z aspiracjami, a to tancerza z kompleksami). Ina broni się rękami i nogami przed nową miłością. Ale czy rzeczywiście już nigdy nie będzie myśleć o niebieskich migdałach?

Przeczytam tyle ile mam wzrostu grubość grzbietu 2,3 cm

środa, 24 lipca 2013
Lucy Dillon - "Spacer po szczęście"

Spacer po szczęście

 

Bardzo ciepła, optymistyczna, pełna spokoju i łagodności książka o miłości, przyjaźni i codzienności. Powieść, która wciągnęła mnie od pierwszej strony i nie chciała wypuścić ze swoich magicznych objęć, aż do ostatniego zdania. Niby zwykła powieść obyczajowa, a jednak ma w sobie coś takiego co sprawia, że koi nawet największy chaos myśli. To opowieść przede wszystkim o relacjach między ludźmi, o potrzebie kochania, wzajemnego zrozumienia, o niedomówieniach, uczuciach, samotności, żałobie, pięknie przyjaźni i potrzebie akceptacji. Fantastyczni bohaterowie, nieprzewidywalni, o ciekawych rysach psychologicznych, mocnych charakterach i zagubionych duszach, w których ciągle buzuje cała gama uczuć, z którymi próbują sobie poradzić i znaleźć swoje miejsce. Pełna humoru, ironii i trafnych spostrzeżeń. Dużym plusem jest to, że zwykłą codzienność autorka przedstawia w sposób niezwykły, nadając jej niecodzienny wymiar. Uczy uważności i spostrzegawczości, cieszenia się każdą chwilą i dostrzegania radości w prostych czynnościach oraz drobiazgach. Pokazuje, że każdy musi znaleźć swoje miejsce w świecie i swój przepis na szczęście. "Spacer po szczęście" to piękna i niebanalna książka przede wszystkim o zwyczajnych ludziach i ich emocjach.

 

Opis książki:

Juliet spędza całe dnie przed telewizorem – uciekając przed życiem, chce zapomnieć o bolesnym fakcie, że nie ma już Bena. Rodzina jest bezradna, zupełnie nie wie, jak jej pomóc. Matka prosi, by Juliet kilka razy w tygodniu wyprowadzała na spacer jej labradorkę. Wkrótce okazuje się, że opieka nad psem może być dla Juliet zbawienna. Zaczynają się do niej zgłaszać inni właściciele psów i w pewnym momencie dziewczyna zdaje sobie sprawę, że została nieoficjalną opiekunką zwierząt w miasteczku. Dzięki tej pracy poznaje też życie i sekrety jego mieszkańców. Jedną z jej podopiecznych jest Damson, spanielka należąca do wyjątkowo atrakcyjnego mężczyzny… Kiedy zbliża się jej pierwsza samotna zima, Juliet zastanawia się, czy nie czas zmierzyć się z własnymi tajemnicami i wprowadzić trochę zmian w swoim życiu. Może warto znowu się zakochać?

Przeczytam tyle ile mam wzrostu grubość grzbietu 2,8 cm

wtorek, 23 lipca 2013
Andrew Davidson - "Gargulec"

Gargulec

 

Przepiękna okładka i intrygujący opis na niej, sprawiły, że z ogromną ciekawością sięgnęłam po tą lekturę. I zanurzyłam się w niej na kilka długich godzin. Trwałam zawieszona gdzieś między jednym światem a drugim, nieznaną rzeczywistością a codziennością, realizmem a marzeniami. Niezwykłe. Chociaż początkowo nie mogłam się przyzwyczaić do sposobu prowadzonej narracji ani do bohaterów. Irytowało mnie wszystko - ten ton, sposób mówienia postaci, jak gdyby wszystko było od niechcenia i z dużą dozą znudzenia. Ale kiedy przebrnęłam przez pierwsze kilkanaście stron, to potem było tylko lepiej. Bardziej tajemniczo, bardziej pięknie, bardziej magicznie, bardziej emocjonalnie, bardziej wzruszająco, bardziej niezwykle. Prosty i trafiający do czytelnika język, naturalne i niewymuszone dialogi, interesująca narracja, niezwykle bohaterowie oraz intrygująca fabuła z elementami historii średniowieczna - wszystko to składa się na tą niesamowitą historię o miłości silniejszej niż śmierć i twardszej niż kamień.  Świetnie napisana, nieprzeciętna i niezwykła opowieść, która zapada w pamięć i porusza pewne czułe struny duszy. Ta książka to perełka, dla której warto zarwać noc.

 

Opis książki:

Mężczyzna, który cudem uniknął śmierci w wypadku samochodowym, z rozległymi oparzeniami trafia do szpitala. Ocknąwszy się ze śpiączki, planuje samobójstwo. Życie w potwornie okaleczonym ciele jest dla niego torturą nie do zniesienia.

Odmianę w szeregu jednostajnych dni przynoszą odwiedziny Marianne Engel - chorej na schizofrenię rzeźbiarki, która uwalnia z marmuru gargulce i daje im swoje serce. Kobieta twierdzi, że w XIV wieku ich oboje - zakonnicę i najemnika - łączyła namiętność. Czy to tylko szalone wymysły? Marianne opowiada mu wszystko od początku. Powoli pokonuje jego sceptycyzm...

Nieznane przekłady Biblii i "Boska komedia". Kondotierzy, demony, zbłąkane dusze. Klasztorne skryptorium, buddyjska świątynia, skute lodem pustkowia i dantejskie piekło.

 

Czytam fantastykę

 

Przeczytam tyle ile mam wzrostu grubość grzbietu 3,9 cm



poniedziałek, 22 lipca 2013
Barbara Delinsky - "Nie moja córka"

Nie moja córka

 

Wzruszająca, pełna ciepła powieść obyczajowa. O kobietach, uczuciach, przyjaźni, dorosłości, potrzebie akceptacji i macierzyństwie. Autorka bez ogródek  porusza niezwykle ważny temat, jakim są nastoletnie matki. Przedstawia punkt widzenia przyszłych matek, motywy ich działania, podjęte decyzje, a jednocześnie pokazuje jakie konsekwencje mają te decyzje - jak wpływają i odbijają się na rodzinie, szkole, bliskich, jak zmieniają ich życie i codzienność, ich miejsce na drabinie społecznej. Bardzo dokładne kreacje głównych postaci, autorka bardzo dużo uwagi poświęca emocjom, które towarzyszom bohaterom. Pokazuje jak zmieniają się ich uczucia, myśli, jak powoli gniew zamienia się w troskę, a potem w ciepło i wzajemne wsparcie. Liczne postacie poboczne reprezentują różne, bardzo realistyczne reakcje na to co się stało, dzięki temu czytelnik spotyka się zarówno z pozytywnym jak i negatywnym stosunkiem do nastolatek i ich matek. Opowieść jest snuta prostym i łatwym  w odbiorze językiem trafiającym zarówno do starszych i młodszych czytelniczek. Autorka niczego nie piętnuje ani nie neguje, skupia się przede wszystkim na opisywaniu emocji. Jest to wartościowa książka, która zadaje pytania i składnia do refleksji, zastanowienia się i przemyśleń.

 

Opis książki:

Susan, samotna matka, dowiaduje się, że jej siedemnastoletnia córka Lily jest w ciąży. Wiadomość traktuje jako niewyobrażalną tragedię, która przydarzyła się im obu. Zwłaszcza, że Susan jest dyrektorką miejscowego ogólniaka i powinna świecić przykładem! Potępienie otoczenia jest niemal jednoznaczne. Wkrótce wychodzi na jaw, że dwie najbliższe przyjaciółki Lily ze szkoły też spodziewają się dzieci... Jak zareagują ich matki? Czyja to wina? I czy w ogóle tak należy o tym myśleć?

 

 

Przeczytam tyle ile mam wzrostu grubość grzbietu 3,2 cm

 

Pod hasłem - Homo sapiens



 
1 , 2
Tagi
Czytam fantastykę Polacy nie gęsi II