Książki - okręty myśli żeglujące po oceanach czasu i troskliwie niosące swój drogocenny ładunek z pokolenia w pokolenie - Francis Bacon
niedziela, 26 lipca 2009
Anna Brzezińska - "Wody głębokie jak niebo"

Wody głębokie jak niebo

 

Z chęcią sięgam po literaturę fantasy i w przypadku tej książki, również nie mogłam się jej oprzeć :)

Pięknie i z rozmachem opisany fantastyczny świat, w którym rządzą magowie o oczach błękitnych od magii, zdolni przywołać i spętać demony na czas trzech życzeń. Demony pochodzą ze świata nadksiężycowego złożonego z dziewięciu sfer, a każdej sferze przypisany jest odpowiedni rodzaj demonów. Im wyższa sfera tym silniejszy demon.  Świat, w którym została osadzona akcja swym klimatem przypomina renesansowe Włochy. Niezwykłe w książce jest to, że to co w jednym rozdziale jest teraźniejszością, w drugim jest już legendą, mitem, wspomnieniem tak odległym, że niewiadomo co było prawdą. Bohaterowie są bardzo różni, ale nie sposób ich nie lubić i nie przejmować się ich losem.

Ale obojętnie jak piękny i wspaniały byłby świat, to i tak ludzka zawiść, zazdrość, rządza władzy i posiadania, zniszczą go. Cierpienie przenika każdą opowieść, nie pomniejsza go nawet miłość, ale mimo to można przeżyć godnie życie, by odchodząc mieć świadomość, że zrobiło się coś dobrego i wartościowego.

Niezwykła i delikatna proza pełna dbałości o szczegóły, którę tworzą niepowtarzalną atmosferę pełną delikatnych dźwięków fletu, szumu drzew i krzyku mew. Polecam :)

piątek, 24 lipca 2009
Christina Hachfeld - Tapukai - "Miłość lwicy"

Miłość lwicy

Wypożyczyłam tę książką na wakacyjny wyjazd. Trochę się obawiałam, że będzie przewidywalna i nieciekawa. Na szczęście moje obawy okazały się bezpodstawne. Kiedy zaczęłam czytać "Miłość lwicy" godziny mijały jedna za drugą, a ja nie mogłam się oderwać od tej niezwykle barwnej historii umieszczonej na kartach powieści. Opisy przyrody, zdarzeń są bardzo realistyczne. Ze słów autorki można wywnioskować, że Afryka to kraj biedny, ale jednocześnie barwny i pełen życia.

Christina, z pochodzenia Niemka, jest zakochaną małżonką wojownika Samburu - Lpetatim. Mimo tak diamteralnej różnicy kultur, wydawałoby się nie do pogodzenia, to jednak ta miłość nadal trwa. I nie tylko miłość między tym dwojgiem, ale również miłość członków kenijskiej rodziny do "białej kobiety".  Jednak osiągnięcie szczęścia i wzajemnego zrozumienia było bardzo trudne i wymagało od wszystkich ogromnej pracy i poświęcenia. Mimo wszystko życie w Afryce jest jak cudowny sen, który warto śnić. To na tej ziemi są siły, których nie potrafimy sobie nawet wyobrazić, wciąż dzikie i nieujarzmione. To właśnie Afryka jest kolebką ludzkości i właśnie tam najlepiej sobie uświadamiamy, że jesteśmy cząstką potężnego wszechświata. Każdy z nas jest taką cząstką i każdemu z nas należy się szacunek i miłość, bo razem tworzymy jedność.

sobota, 18 lipca 2009
Lily Prior - "La Cucina"

Rosa, niezwykła kobieta, zatracona w gotowaniu i miłości, popadająca ze skrajności w skrajność i wiecznie sprowadzająca na siebie kłopoty. Na 25 lat zamknęła się w bibliotece, czekając w uśpieniu aż ktoś wyzwoli z niej namiętność, bo Rosa nie potrafi robić niczego na pół gwizdka, jeśli kocha albo gotuje to tylko całą sobą.

"La Cucina" cudna książka. Trochę zamotana, trochę nierealna, trochę czarodziejska, a na pewno ciepła i pełna magii. Wzruszająca i zabawna, gdzie prym wiedzie kuchnia (La Cucina). To właśnie w kuchnia jest sercem każdego domu i świadkiem codziennego życia:  zaręczyn, nierządu, miłości, radości i smutków. Przygotowując potrawy powierzamy im swoje sekrety, myśli i uczucia nadając im kształ i formę. "La Cucina" to książka traktująca przede wszystkim o jedzeniu, miłości i rodzinie, bo te elementy składają się na całe nasze życie, dodając mu uroku i smaku.

Fragment:

"Wysyp na stół mąkę. Na stary dębowy stół, będący dziedzictwem Nonny Calizno, którego blat przez lata codziennego użytku stał się gładki i lśniący. Nie za wiele. Nie za mało. W sam raz. Doskonałą mąkę, zmieloną przez Papę Grazzi w Mascali, z ziaren makaronowej pszenicy. Posyp sporą ilością soli morskiej. Proporcjonalnie do ilości mąki, dodaj świeże jaja oraz kilka dodatkowych żółtek. Dolej niewielką ilość dobrej oliwy z oliwek i odrobinę zimnej wody.

Palcami połącz płyny z mąką i wyrabiaj składniki tak długo, aż uformuje się gładkie ciasto. Jaja mogą wydawać się nieprzyjemne w dotyku, lecz nie ma w tym nic dziwnego. Wyrabiaj ciasto starannie, wewnętrzną stroną dłoni, ruchami w przód i w tył.

Ugniataj ciasto tak długo, aż ból ogarnie twe ręce, a małe krople potu zaczną podążać śladem twego kręgosłupa, spomiędzy łopatek do miejsca, gdzie swój początek biorą pośladki. Tak dzieje się oczywiście w zimie. Latem pot zalewa ci twarz i spływa po szyi, zwilżając ubranie i pozostawiając kropelki na stole oraz kamiennej posadzce.

Kiedy ciasto jest gładkie i elastyczne, posmaruj je oliwą, przykryj wilgotną ściereczką i pozwól mu odpocząć, ponieważ ono także doświadcza zmęczenia."

środa, 15 lipca 2009
Isabel Abedi - "Isola"

Isabel Abedi -

Pierwsze strony powieści i pomyślałam, że ten motyw jest mi znany.

Dwunastu młodych ludzi wyjeżdża na trzy tygodnie na brazylijską wyspę - Isolę. Mogę ze sobą zabrać tylko po trzy rzeczy. Na wyspie mogą robić co chcą z wyjątkiem uprawiania seksu, picia alkoholu i brania narkotyków. Ale, non stop będą im towarzyszyły włączone kamery, nagrywające wszystko co się będzie działo, każdy ich krok i słowo. Z tego powstanie film w reżyserii Quinta Tempelhoffa. Uczestnicy z chęcią biorą udział w tym "spektaklu" - czują się bezpieczni, pociąga ich wysoka gaża i możliwość zaistnienia na dużym ekranie. Wszystko jest w porządku, do momentu kiedy znajdą "grę"... "Grę", która wydaje się być bezpieczna i w pewien sposób zabawna. Do czasu....

Powieść na granicy thrilla i kryminału o doskonałej konstrukcji, trzymająca w napięciu do ostatniego zdania :)

poniedziałek, 13 lipca 2009
Urlopowy stosik :)

Urlopowy stosik

 

Stosik, który pojechał ze mną na wakacje, plus jeszcze książki z poprzedniego stosiku, więc miałam co czytać, a przeczytałam wszystko co ze sobą zabrałam, czyli 13 książek :)

Pierwsza pozycja od góry to Mike Gayle - "Szkoda, że Cię tu nie ma" opis tej książki znajduje się poniżej. Kolejna książka to Lisa Beth Kovetz - "Wtorkowy Klub Erotyczny" powieść tą już kiedyś wypożyczyłam, ale nie zdążyłam przeczytać i musiałam oddać, mimo to książka dzielnie na mnie czeka i przy następnej wizycie w bibliotece znów ją wypożyczyłam i tym razem - przeczytałam :)  Trzecia od góry jest Marisa Mackle - "Podniebny kochanek" lekka, zabawna, miła i przyjemna. Pozycja numer cztery to Anna Brzezińska - "Wody głębokie jak niebo" byłam bardzo szczęśliwa, że udało mi się zdobyć tą powieść, zwykle jest wypożyczona. Kolejna powieść to Grażyna Jeromin - Gałuszka - "Złote nietoperze" książka nagrodzona w konkursie literackim - "Kolory życia", więc koniecznie musiałam ją przeczytać. Książka numer sześć to Douglas Jackson - "Kaligula" tak sobie leżała samotnie to ją wypożyczyłam i ostatnia książka  to Joel Rose - "Kruk" o wyborze tej książki zadecydowała okładka i notka na niej :)

Postaram się zamieścić krótkie notki o tych książkach w najbliższym czasie :)

niedziela, 12 lipca 2009
Mike Gayle - "Szkoda, że Cię tu nie ma"

 

Ta pozycja została mi wciśnięta przez panią bibliotekarkę już na odchodnym, ponieważ jechałam na wakacje, więc uznała ona, że książka jest w sam raz na odpoczynek. Na początku odniosłam się do niej niechętnie, na szczęście moja niechęć szybko się rozwiała, a ja zagłębiłam się w karty powieści. Jak już wcześniej zauważyłam istnieje podział (wg autorów) na literaturę męską i kobiecą, z czego literatura kobieca jest upychana w szufladce „Bridget Jones i jej podobne powieści”, natomiast męska jest traktowana jako powiew świeżości i nowego spojrzenia na świat. Poniekąd to prawda, ale jednak nie do końca, ponieważ zarówno w przypadku literatury męskiej jak i kobiecej są wyjątki, które wcale nie chcą upchnąć się w szufladkach. I do takich należy właśnie ta powieść.

Historia trójki wieloletnich przyjaciół, którzy wybierają się na wakacje do Grecji. Są to Charlie, który właśnie zakończył swój dziesięcioletni związek z Sarą i nie potrafi dojść do siebie; Andy, wieczny chłopiec, dla którego te wakacje są jedyną szansą by się zabawić przed ślubem i Tom, ustatkowany ojciec i głowa szczęśliwej rodziny. Teoretycznie wyjazd jest zorganizowany dla Charliego, aby pomóc mu pozbierać się po rozstaniu z ukochaną i znaleźć mu nową życiową partnerkę. Ale tak naprawdę każdy mężczyzna z tej trójki ma swój własny, skrywany powód by opuścić deszczowy Londyn i pobyć trochę w słonecznej i gorącej Malii, gdzie wszystko jest bardziej kolorowe, radosne i czas płynie zupełnie inaczej.

Świetna powieść, dobrze napisana o wartkiej akcji. Warto zajrzeć do tej książki, by uświadomić sobie, jak niewiele trzeba by zmienić całe swoje życie :)

 

Fragment:

Kiedy siedzisz w domu, wertując stertę wakacyjnych folderów, które wziąłeś z biura podróży znajdującego się na głównej ulicy twojego miasta, nigdy nie myślisz „Te wczasy zmienią całe moje życie”, prawda? Ewentualnie myślisz może „Przez te wczasy będę już spłukany do końca roku”. Albo nawet „Na tym urlopie nie będę się całować z przypadkowymi nieznajomymi”. Ale śmiem wątpić, czy przyjdzie ci do głowy refleksja: „Te wakacje zmienią całe moje życie”.

sobota, 11 lipca 2009
Powrót

Zakończył się cudowny okres wakacji i nastał powrót do codzienności. Na szczęście mam mnóstwo wspaniałych wspomnień i kolorowych zdjęć z naszych żeglarskich wypraw. Bardzo brakuje mi mazurskiego nieba o czystym odcieniu błękitu, zielonych kwitnących łąk, łaciatych krów, wody swobodnie uderzającej o burty łódki, szumu drzew i trzcin, ptaków wyśpiewujących cudne melodie, przestrzeni i tej dzikiej, niezmąconej i nieujarzmionej przyrody będącej na wyciągniecie ręki. Tej ciszy i spokoju, kiedy wiem, że wszystko ma swoje miejsce i swój własny rytm. Tego, że tam czuję się w pełni szcześliwą osobą i odnajduję harmonię wszystkich swoich zmysłów, które gubią się w codzienności.

 

Tagi
Czytam fantastykę Polacy nie gęsi II