Książki - okręty myśli żeglujące po oceanach czasu i troskliwie niosące swój drogocenny ładunek z pokolenia w pokolenie - Francis Bacon
sobota, 30 czerwca 2012
Hanna Kowalewska - "Inna wersja życia"

Inna wersja życia

 

Uwielbiam książki o Zawrociu. Każda z nich jest niezwykle przejmująca, naładowana emocjami i poruszająca czułe struny w duszy. "Inna wersja życia" - jest historią wielowymiarową, jest opowieścią o samotności, szukaniu siebie, nadziei, niepewności, przyjaźni, porzuceniu, sile, sklejaniu tego co pękło dawno temu, znalezieniu swego miejsca. Z każdej strony przebijają liczne emocje, które aż wibrują w trakcie czytania. I ten niezwykły, melodyjny język, który czaruje od pierwszego słowa i nadaje rytm powieści. Cudowne opisy przyrody i Zawrocia są przedstawione z niezwykłą dbałością o szczegóły. Autorka z  gracją i wdziękiem tworzy kolejne zgrabne zdania, które tworzą nastrój powieści. I zakończenie, zapadające w pamięć, uderzające bólem i pozostawiające niedosyt. Tak gorzkie, jak tylko gorzkie może być życie.

 

Opis książki:

Inna wersja życia to kolejna książka ze znakomitego cyklu o Zawrociu. Główna bohaterka, Matylda, jeszcze raz musi zmierzyć się z przeszłością. Dlaczego sześcioletniej Matyldy nie ma na rodzinnych zdjęciach? Kim jest dziewczynka z czarno-białych fotografii oddanych przez sąsiadkę? Dlaczego matka i ojczym wolą, by Matylda trzymała się z daleka od swojej młodszej siostry? Matylda ma nadzieję, że odkrycie tego, co stało się dwadzieścia pięć lat temu, pomoże naprawić relacje z Paulą. Czy jednak mozolne układanie puzzli z przeszłości przywróci rodzinną harmonię? W książce tej jest też teraźniejszość. Matylda, po latach bycia w luźnych związkach z mężczyznami, chce ułożyć sobie życie. Czy uda jej się to z Igorem? A może lepszy będzie Jasiek Malinowski?

piątek, 29 czerwca 2012
Carlos Ruiz Zafón - "Pałac Północy"

Pałac północy

 

" .. Diabeł stworzył po to młodość ,byśmy popełniali błędy , a Bóg wymyślił dojrzałość i starość ,byśmy mogli za te błędy zapłacić "

Po raz kolejny pozwoliłam się uwieść nieodpartemu urokowi, jaki mają książki tego autora. Powieść czyta się rewelacyjnie. Wartka akcja, ciekawi bohaterowie o idealnie rozpisanych osobowościach, tajemnice i zagadki zaplątane w fabułę, a wszystko to okraszone cudownymi opisami Kalkuty. Powieść wypełniona jest magią, tajemniczością, zagadkami, nieustającymi pytaniami i niebezpieczeństwem. Wszystko to niezwykle mocno pobudza wyobraźnie, działa na wszystkie zmysły i powoduje skoki adrenaliny, aż do samego zakończenia. Dopełnieniem treści książki jest przepiękna okładka, która idealnie zamyka kompozycję obrazu i słów.

 

Opis książki:

Kalkuta, 1932. Ben, wychowanek sierocińca St. Patrick, skończył już 16 lat - podobnie jak jego przyjaciele, będzie musiał opuścić dom dziecka i się usamodzielnić. W dniu pożegnalnej imprezy poznaje swoją rówieśniczkę Sheere i zabiera ją do Pałacu Północy na spotkanie tajnego stowarzyszenia, które założył wraz z przyjaciółmi. Gdy dziewczyna opowiada im tragiczną historię swojej rodziny, członkowie stowarzyszenia postanawiają jej pomóc w odnalezieniu legendarnego domu, który pojawia się w opowieści. Nie wiedzą, że właśnie natrafili na trop jednej z najpotworniejszych tajemnic Kalkuty. Płonący pociąg, dworzec widmo, ognista zjawa - to tylko niektóre elementy makabrycznej łamigłówki, którą przyjdzie im rozwiązać... Misja, która miała być niecodzienną przygodą, niebawem okazuje się śmiertelnie niebezpiecznym wyzwaniem.

czwartek, 21 czerwca 2012
Stephen King - "Bastion"

Stephen King -

 

Bardzo długo zbieram się do czytania tej powieści, ponieważ objętość małej cegiełki zapisanej maczkiem, nie była zbyt zachęcająca. Jednak udało mi się zabrać do czytania tej grubaśnej powieści. Książkę czytało mi się dość nierówno, czasem szybko i z zapartym tchem, czasem strasznie nudno i z niecierpliwością przerzucałam kolejne strony licząc, że trafię na coś ciekawszego. Autor w charakterystyczny dla siebie sposób zagłębia się w psychikę swoich bohaterów, wydobywając z nich najgorsze i najbardziej mroczne instynkty, co budzi grozę i przerażenie w czytelnikach. W tej powieści występuje bardzo duża liczba o bardzo różnych charakterach, a każda z nich została skrupulatnie zaprezentowana na kartach książki, ponadto losy wszystkich bohaterów splatają się ze sobą w ścisły warkocz fabuły. W moim odczuciu liczba bohaterów jest zbyt przytłaczająca i w pewnym momencie czułam, że się gubię... Niezwykłe wrażenie robi rozmach powieści i dość spójna narracja, ale jednocześnie spokojnie można byłoby wiele stron wyrzucić bez straty dla treści czy fabuły. Sama końcówka trochę mnie rozczarowała - stopniowo budowane napięcie, zagmatwana historia, liczni ciekawi bohaterowie i kolejne wydarzenia prowadzące do ostatecznego rozwiązania, ulegają kulminacji nagle i tak samo nagle się wszystko kończy, zupełnie jakby autor znudził się już tkaniem tej historii. Poczułam się zawiedziona.

Mimo wszystko jest powieść dojrzała, pełna emocji i kunsztu literackiego. Dużym plusem jest pełen przekrój bohaterów - tych dobrych i tych złych. Jest to ogromne przedsięwzięcie, które może nie do końca jest takie jakbym sobie życzyła, to jednak zasługuje na uznanie i zainteresowanie.

 

Opis książki:

Najdłuższa i według powszechnych ocen najlepsza powieść w dorobku autora.
Przerażająca wizja opustoszałego świata, obraz apokalipsy.
Supernowoczesna broń biologiczna przynosi całkowitą zagładę. Bez wybuchów, bez terrorystycznych ataków, bez zapowiedzi - ludzkość umiera.
Zaczyna się niewinnie, od zwykłego przeziębienia. Ktoś kichnął, ktoś umarł i nagle Ziemia stała się masowym grobem.
Nieliczni, którzy przetrwali, zagubieni w nowym postapokaliptycznym świecie, zaczynają śnić. Wizje wskazują im drogę, zwiastują pojawienie się Wysłanników Dobra i Zła. Każdy musi dokonać wyboru, a kiedy to nastąpi, podążyć obraną ścieżką. Podzielona ludzkość formuje dwa obozy i wyrusza, by zbudować lub zniszczyć nową rzeczywistość.
Epidemia obudziła w ludziach wszystko co najgorsze, do głosu doszły najniższe, najbardziej prymitywne instynkty.
Wciąż jeszcze są tacy, którzy wierzą w miłość, dobroć i braterstwo.

czwartek, 07 czerwca 2012
Tess Gerritsen - "Bez skrupułów"

Tess Gerritsen -

 

"Bez skrupułów"  czyli dwa thrillery z wątkiem romansowym w tle, pochodzące z wcześniejszych zbiorów literackich autorki - zamknięte w jednej książce. W moim subiektywnym odczuciu wyraźnie zaznacza się różnica między obecnymi książkami Tess Gerritsen, a tymi kryminałami. Owszem, czyta się je szybko, nawet bardzo, ale też jest trochę nudno i przewidująco, i jakoś tak nijako, bez polotu.

"Z zimną krwią" czytało mi się ciężko i z uczuciem lekkiego zniecierpliwienia. Bohaterowie byli przewidujący, ich zachowania były irytujące, trudno było się do nich przywiązać. A wątek miłośny aż kuł po oczach i irytował banalnymi problemami, natomiast wątek sensacyjny był zepchnięty na drugi plan, w efekcie opowiadanie było pozbawione jakiś większych emocji. Czytając nie miałam wypieków na buzi, lecz poczucie irytacji i banalności.

"Czarna loteria" ten kryminał czytało mi się dużo lepiej, pojawiają się większe emocje, trudniejsza i bardziej fascynująca zagadka, a bohaterowie mają w sobie więcej 'ikry'. Oczywiście tutaj też prym wiedzie wątek miłosny, ale nie on tak ostentacyjny i nachalny, jak w poprzednim opowiadaniu. Tutaj fabuła jest zdecydowanie lepiej wyważona i bardziej ciekawie skonstruowana. Do samego końca z ciekawością czytałam kolejne strony, zastanawiając się kto jest mordercą i jak rozwiązać uknutą, przez autorkę, intrygę.

Sięgając po tą książkę spodziewałam się czego więcej niż otrzymałam. Mimo wszystko można po nią sięgnąć jeśli szukamy powieści dość lekkiej i przyjemnej z małym dreszczykiem emocji w tle. Myślę, że jest ciekawy przykład jak może ewoluować warsztat autorski, od średnich kryminałów po bardzo dobre thrillery :)

 

Opis książki:

Z zimną krwią
Przeżyła... Czy to przeznaczenie, czy po prostu szczęście? Gdy porzucona przez narzeczonego, poniżona i zapłakana opuszczała kościół, przy ołtarzu wybuchła bomba. Początkowo wydawało się, że to dzieło szaleńca niewymierzone w żadną konkretną osobę. Dopiero gdy próbowano zepchnąć jej samochód z drogi, Nina zdała sobie sprawę, że ktoś chce ją zabić. Ale kto i dlaczego? Musi się tego dowiedzieć, i to szybko. Krok po kroku odkrywa przerażającą prawdę - jej los jest w rękach genialnego szaleńca, który prowadzi grę bez skrupułów.

Czarna loteria
To miał być banalny zabieg chirurgiczny, ale pacjentka, pielęgniarka miejscowego szpitala, umarła niespodziewanie na stole operacyjnym. O błąd w sztuce lekarskiej zostaje oskarżona anestezjolog Kate Chesne. Wynajęty przez rodzinę ofiary adwokat, David Ransom, jest całkowicie przekonany o winie Kate i nie wierzy, że padła ofiarą spisku. Jednak gdy w tajemniczych okolicznościach ginie kolejna pielęgniarka, David zmienia zdanie. Nagle dociera do niego, że morderca wybiera swoje ofiary spośród pracowników szpitala. David zaczyna stawiać te same pytania, na które rozpaczliwie poszukuje odpowiedzi Kate.

sobota, 02 czerwca 2012
Ken McClure - "Biała śmierć"

Ken McClure -

 

Książkę czyta się bardzo szybko, wartka akcja i przerażająca fabuła - zamknięte na niewielkiej liczbie stron. Dzięki temu powieść nie nudzi, lecz zachęca do poznawania kolejnych wydarzeń. A dzieje się, oj dzieje. Ja byłam lekko zaskoczona pomysłem na taką powieść, ale wyszło bardzo dobrze. Jest wszystko co, potrzeba by książkę czytało się dobrze - tajemnica, groza, żywi i interesujący bohaterowie, zagadka biologiczna, pełne zawiłości śledztwo, ofiary i przerażające rozwiązanie, które składnia do refleksji i zastanowienia się na wieloma różnymi aspektami związanymi z rozwojem biologii molekularnej.

 

Opis książki:

Przypadek gruźlicy na obozie młodzieżowym wywołuje zrozumiały niepokój władz. Wszystkie dzieci zostają zaszczepione najnowszą szczepionką. Wkrótce jedno z nich umiera, u innych pojawiają się zatrważające objawy. Doktor Steven Dunbar z Inspektoratu Naukowo-Medycznego ma zbadać tę sprawę. Ale twórca szczepionki ginie w zagadkowym wypadku, lekarz opiekujący się jedną z chorych popełnia samobójstwo. A Dunbar staje się celem kogoś, kto usiłuje zatrzeć wszelkie ślady przerażającego spisku…

Tagi
Czytam fantastykę Polacy nie gęsi II