Książki - okręty myśli żeglujące po oceanach czasu i troskliwie niosące swój drogocenny ładunek z pokolenia w pokolenie - Francis Bacon
niedziela, 27 maja 2012
Andrzej Pilipiuk - "Wampir z M - 3"

Andrzej Pilipiuk - Wampir z M-3

 

Książkę czyta się szybko, z zapartym tchem i wypiekami na twarzy, o ile lubi się pióro, styl i poczucie humoru autora.  Czytając miałam wrażenie, że ta książka została napisana dla zabawy, z dużą dozą dystansu i swobody, dzięki temu czytało się ją lekko i przyjemnie, a często nie można powstrzymać śmiechu. Bohaterowie są bardzo wyraziści, dopracowani i ciekawi.Dodatkowym plusem jest przedstawienie czasów komuny, z charakterystycznym topornym językiem, typowymi postaciami klasy robotniczej oraz standardowym sposobem myślenia. Wszystko to jest bardzo mocno uwypuklone przez co zwraca uwagę czytelnika i przedstawia czasy PRL-u trochę inaczej niż zwykle. Zbiór opowiadań ma wielu przeciwników i zwolenników. Ja zaliczam się do tych drugich, mimo, że jest tutaj kilka rzeczy, do których można się przyczepić, jak chociażby sama okładka, wszak główną bohaterką jest piękna wampirzyca Gosia, a nie jakiś stary wampir, który został umieszczony na okładce, to jednak książkę polecam i uważam ją za bardzo dobry kawałek polskiej literatury o Polsce.

 

Opis książki:

Wyklęty powstań ludu ziemi, powstańcie których dręczy głód...

A więc twierdzicie Obywatelu, że wampiry istnieją? Niby kraj socjalistyczny, ateizm w modzie, a tu taka wtopa. I jak tu się krzyżem odwijać? Jak wodą, tfu, święconą chlapać? A czosnek tylko granulowany i z importu z bratniej Czechosłowacji!

Myśl nowa blaski promiennymi, dziś wiedzie nas na bój, na trud.

Być wampirem w PRL to nie przelewki. W społeczeństwie bezklasowym trudno tytułować się hrabią. Płaszcz i smoking nosi albo kelner, albo iluzjonista, a krew obywateli Rzeczpospolitej Ludowej ma posmak deficytu i reglamentacji.

Przeszłości ślad dłoń nasza zmiata, przed ciosem niechaj tyran drży...

Ale nie czas, by kąsać zblazowanych arystokratów w zacisznych buduarach. Prawdziwy walor odżywczy ma krew opasłych badylarzy, cinkciarzy, partyjnych kacyków i córeczek UB-eków.

Ruszymy z posad bryłę świata, dziś niczym, jutro wszystkim my!

Bo my, wampiry z PRL mamy swoją godność! Nie wysysamy biednych sarenek i jagniątek. Nie nazywamy tego WEGETARIANIZMEM! Może nie pamiętamy już o wampirzych mocach, ale mamy spryt nasz narodowy! Pozyskamy dewizy, przekroczymy plan, a potem z dumą oznajmimy:

To wszystko każe nam powiedzieć mocno. I stanowczo: Burżuazyjnym skrytopijcom mówimy - NIE!

niedziela, 20 maja 2012
Fannie Flagg - "Daisy Fay i Cudotwórca"

Fannie Flagg

 

Już jakiś czas temu polubiłam ten niezwykły klimat jaki towarzyszy powieściom tej autorki. Tym razem było tak samo. I tak samo książka jest słodko - gorzka, pełna momentów, w których można się śmiać w głos, ale też chwil, które są bardzo smutne i przygnębiające. Jak w życiu - wszystko przeplata się ze sobą, tworząc niezwykłą mozaikę codzienności. Fascynujące jest to z jaką precyzją autorka oddaje te wszystkie emocje, w efekcie czego, czytając miałam wrażenie, że doskonale znam bohaterów. Byli mi wyjątkowo bliscy i tacy realni, a przy tym niezwykle oryginalni - prawdziwy przekrój różnych, fascynujących osobowości . Cudowna lekkość pióra sprawia, że powieść czytało się naprawdę przyjemnie. I naprawdę zawiera w sobie dużą dawkę optymizmu i dobrej energii.

 

Opis książki:

Daisy Fay dorasta nad Zatoką Meksykańską - są to barwne lata pięćdziesiąte. Daisy, obdarzona niezwykłym tupetem panienka, która zawsze mówi prawdę i najczęściej z własnej woli wpada w tarapaty, niezwykle dowcipnie opowiada o swoich doświadczeniach - począwszy od tego, z jakiego powodu rozstali się jej rodzice, a skończywszy na tym, co naprawdę znajduje się w zamrażalniku prowadzonej przez nich restauracji.

piątek, 18 maja 2012
Gosia Brzezińska - "Irlandzki koktajl"

Gosia Brzezińska -

 

Barwna, napisana żywym językiem i bezpretensjonalna powieść, niosąca ze sobą sporą dawkę optymizmu. Mieszanka przyjaźni, tęsknoty, miłości i wielu innych emocji, które co chwila przewijają się przez życie bohaterki. Dzięki temu książka nie nudzi. Również dużym plusem tej powieści jest ukazanie przez autorkę zalet i wad emigracji, trudności jakie spotykają emigrantów czy chociażby zaprezentowanie niechęci z jaką spotykają się Polacy czy inne narodowości. Wszystko to zostało zręcznie wplecione w fabułę, w taki sposób by dyskretnie zwrócić uwagę czytelnika i zmusić go do chwili refleksji. Jest to przyjemna i rozrywkowa literatura z licznymi, bardzo trafnymi spostrzeżeniami.

 

Opis książki:

Emigracja jest kobietą, śmiało idzie do przodu, tęskni, kocha i nie boi się ryzyka!
Nowe, pozytywne spojrzenie na emigrację, bez kompleksów i rozczarowań.
Gdy Kasia przylatuje do Dublina, nie wie, że jej podróż dopiero się zaczyna. W Polsce zostaje zakochany w niej Kuba i nadopiekuńcza rodzina, która nie popiera decyzji o emigracji. Na Zielonej Wyspie poznaje Jenny - ekscentryczną malarkę, Sinead - zwariowaną poszukiwaczkę wrażeń oraz Henriego - francuskiego poetę-majsterkowicza. Dzięki nim nie czuje się obco w nowym kraju. Żyje spontanicznie, bez planów, które ograniczają przyszłość, ale nie rezygnuje z własnych ambicji. Zmienia prace, mieszkania i oswaja miasto. Dla Kasi emigracja ma smak przygody. Czy w Irlandii znajdzie swój dom?

sobota, 12 maja 2012
Caitlín R. Kiernan - "Beowulf"

Beowulf

 

Staroangielski poemat "Beowulf" nadal wzbudza liczne emocje oraz jest natchnieniem dla wielu twórców - literatury, kina czy gier planszowych. Trudno się temu dziwić, ponieważ sama historia tego poematu oraz samego Beowulfa jest niezwykła. Początkowo historia Beowulfa była przekazywana z ust do ust, natomiast w formie zapisanej pojawiła się około VIII wieku. Poemat składa się z dwóch części: pierwsza z nich opowiada o przybyciu Beowulfa i jego walkach z ogrami, natomiast druga opowiada o pięćdziesięciu latach rządów i ostatniej, najważniejszej walce bohatera. "Beowulf" został spisany w formie trzech tysięcy wierszy i jest traktowany jako jedna z pierwszych form romansu. Jest to zapis stosunkowo dokładnie odzwierciedlający stosunki społeczne i życie codziennie tamtych lat, ukazuje ciągłą walkę dobra ze złem, ludzkie słabości i żądze, przedstawia świat, który aż kipi od potworów, ogrów, meduz i bogów.

Powieść, która powstała na podstawie scenariusza Neila Gaimana i Rogera Avery'ego, czyta się zaskakująco dobrze i szybko. Wartka akcja, spójna fabuła, język dosadny i męski, sprawia, że książka jest dość szorstka w odbiorze. Bardzo dużo uwagi autorka poświęca opisom postaci, dokładnie przedstawia ich wygląd i charakter, dzięki temu łatwiej jest ich sobie wyobrazić. Niesamowita historia Beowulfa odżyła na nowo, może w trochę innej postaci, może nie do końca wypełniona jest magią, ale jest.

 

 

wtorek, 08 maja 2012
Maja Wolny - "Dom tysiąca nocy"

Maja Wolny -

 

Niezwykle delikatna i subtelna powieść wypełniona emocjami, okraszona pięknym i eleganckim językiem, zamknięta w pięknej okładce. Lekturę czyta się nieśpiesznie i powoli, tak samo jak następuje wzajemne poznawanie się bohaterów i tworzenie między nimi zależności. Jest to powieść szczera i prosta, bez żadnych złudzeń czy miraży, ale jednocześnie pełna głębokiej refleksji i smutku. Pięknie opisane myśli, uczucia i wspomnienia bohaterek. Dodatkowo wszystko oprószone ciepłą atmosferą i zapachem włoskiego miasta.

Mimo wszystko czuję lekki niedosyt po przeczytaniu tej książki. Nie wiem z czego on wynika, bo czytając zachwycałam się przede wszystkim opisami i zręcznością w posługiwaniu się językiem, to jednak po przeczytaniu czegoś mi brak. Nie wydaje mi się, żeby treść zapadła mi w pamięć na dłużej. Jednak zachwyt w trakcie czytania, wart był chwil poświęconych tej lekturze.

 

Opis książki:

Malwina, niebanalna Polka, przyjeżdża do Włoch, by podjąć pracę jako pomoc domowa. Ma nadzieję, że zmiana otoczenia pomoże jej uporać się z tragedią, której niedawno doświadczyła. Jej nowym domem staje się willa należąca do Carli Russo - dojrzałej kobiety, niegdyś bezkompromisowej rewolucjonistki. Talent literacki i wyobraźnia wnuka Carli - Brunona, skłaniają obie bohaterki do tego, by zmierzyły się z trudną przeszłością.

W śródziemnomorskiej scenerii malowniczego Sorrento ożywają tłumione uczucia, a słońce skutecznie leczy rany z przeszłości, przywracając wiarę w piękno i bogactwo życia

sobota, 05 maja 2012
Val McDermid - "Gorączka kości"

Gorączka kośći

 

Ale mi się ta książka podobała :) Wciągnęła mnie od pierwszej strony. Autorka doskonale buduje napięcie i poziom zagrożenia, z każdą chwilą jest coraz straszniej. Interesujący bohaterowie, zarówno w grupie jak i każdy z osobna coś wnosi do fabuły książki. Intryga i ciągłe napięcie to podstawa tej powieści. Fabuła sama się snuje, niemalże prowadzi czytelnika za rączkę pokazując mu wszystko, aby na koniec go puścić i mógł sam się zmierzyć z zaskakującym zakończeniem. Powieść jest zawiła, skomplikowana, wielowątkowa, a jednocześnie prosta i oczywista, ale wszystko jest bardzo dobrze wyważone i tak skonstruowane, że lekturę czyta się z ogromną przyjemnością, ciągłym dreszczykiem i z niesłabnącym zainteresowaniem.

Opis książki:

Brutalnie okaleczone zwłoki czternastolatki. Przyczyna śmierci – uduszenie. Plastikowy worek na głowie. Żadnych śladów, nieznany motyw zbrodni. Gwałt? Zemsta? A może przypadek? Zdesperowani policjanci z północy Anglii wzywają na pomoc znanego, choć ekscentrycznego psychologa dr. Tony’ego Hilla – doświadczonego analityka, dla którego zbrodnicze umysły przestępców nie stanowią tajemnicy. Tymczasem bez śladu znikają kolejne nastolatki. Na nogi zostają postawieni śledczy z kilku okręgów, w tym przyjaciółka dr. Hilla – inspektor Carol Jordan. Policjanci znajdują się pod coraz większą presją – ze strony rodzin zaginionych, prasy, własnych sumień. Zdopingowani jak nigdy, natrafiają na nowe dowody w sprawie innego tajemniczego zaginięcia sprzed kilkunastu lat. Czy te wszystkie sprawy coś łączy? Czy uda im się trafić na trop podejrzanych, którzy tak umiejętnie zacierają ślady i gubią pościg? Potrzeba wielkich umiejętności, żeby poradzić sobie z tak wieloma chwytami narracyjnymi, a jednocześnie zachować przejrzystość fabuły i nie zdradzić zbyt wcześnie rozwiązania.

Tagi
Czytam fantastykę Polacy nie gęsi II