Książki - okręty myśli żeglujące po oceanach czasu i troskliwie niosące swój drogocenny ładunek z pokolenia w pokolenie - Francis Bacon
poniedziałek, 26 kwietnia 2010
Minette Walters - "Echo"

Echo

Historia Billy'ego Blake'a, mężczyzny, którego zwłoki zostają znalezione w garażu pewnej kobiety. Przyczyną zgonu jest zagłodzenie się. Dlaczego ten człowiek to zrobił?  Dlaczego nie skorzystał ze stojącej, tuż obok zamrażarki pełnej jedzenia? Dlaczego wybrał właśnie garaż Amandy, a nie czyjś inny? I właściwie kim był w rzeczywistości, bo dane, którymi dysponuje policja są fałszywe. Na te i inne pytania próbuje odpowiedzieć dziennikarz Mike. Jego dociekliwość ciągle wpędza go w kłopoty, ale też pozwala na poznanie niezwykle interesujących osób oraz na odkrycie historii Billy'ego Blake'a. A więc jak to było? Trzeba przeczytać książkę :)

Opis książki:

Książka daleka od klasycznej powieści kryminalnej, a jednak - jak podkreślają brytyjscy entuzjaści - stanowiąca intrygujące połączenie elementów z różnych sfer życia, układających się jak puzzle. Logicznie zarysowana intryga skłania nie tylko do pytania o los bohaterów, którzy pozostali przy życiu, ale także do zastanowienia się nad sensem zdarzeń, w których musieli uczestniczyć. Historia ciekawie i dobrze napisana z odpowiednio wyważonymi dawkami powagi i humoru.

Minette Walters - brytyjska autorka bestsellerowych powieści kryminalnych, od chwili debiutu ceniona przez koneserów gatunku - łączy w Echu precyzyjnie skonstruowaną interygę czarnego kryminału z elementami prozy psychologicznej i irracjonalną, niemal metafizyczną aurą Tajemnicy.

czwartek, 22 kwietnia 2010
Amy Tan - "Ratując ryby od utonięcia"

Ratując ryby od utonięcia

"To po prostu nowy porządek i człowiek musiał dostosować do niego swój los"

Niezwykle ciekawa powieść osadzona w realiach współczesnej Birmy, przedstawiąca spotkanie diametralnie różnych kultur - azjatyckiej i amerykańskiej. Interesujące jest ciągłe pomieszanie fikcji, świata realnego i nadrealnego, oraz mitologii. Autorka świetnie przedstawia w powieści, problemy dręczące dzisiejszą Birmę oraz Chiny. Pokazuje, że nie zawsze możemy zrozumieć innych, że mogą być nieporozumienia wynikające z dobrych chęci, ale i niezrozumienia intencji, że działania w dobrej wierze mogą przynieść zupełnie odwrotny skutek niż chcieliśmy. Język powieści jest barwny i lekki, a opisywane obrazy same się malują pod powiekami. To coś więcej niż książka dla samego relaksu, to lektura dla tych, którzy chcą wiedzieć coś więcej. Polecam!

Opis książki:

Po zagadkowej śmierci Bibi Chen, znanej kolekcjonerki sztuki, misternie zaplanowana przez nią wyprawa śladami Buddy zawisa na włosku. Mimo wszystko grupa amerykańskich turystów wyrusza w drogę, która rozpoczyna się u podnóży Himalajów w Chinach, po czym kieruje się do Birmy. W bożonarodzeniowy poranek jedenastu podróżników wypływa łodzią na mgliste jezioro i znika.
Przygodowa powieść Amy Tan, nakreślona z doskonałą znajomością politycznych realiów Birmy, a zarazem będąca czystą konfabulacją w warstwie fabularnej, jest próbą odpowiedzi na pytanie, w jaki sposób rozpoznać, co jest prawdą, a co fikcją. Ale czy sama odpowiedź jest prawdziwa? Autorka podaje nam ją z przymrużeniem oka, pokazuje prawdę w otoczce absurdu - świat przedstawiony na równych prawach tworzą represyjny reżim birmański, program telewizyjny typu reality show, para bliźniąt obwołanych bóstwami i zbuntowane plemię ukrywające się w dżungli. I jakby tego było mało, w tej dżungli czają się i Natowie, duchy natury zwiastujące katastrofę, i widma Młodszego Białego Brata i sławnego brytyjskiego iluzjonisty.

wtorek, 20 kwietnia 2010
...

"Myj zawsze miseczkę po wieczornym posiłku i odstawiaj ją do góry dnem, gotową do użycia dla każdego, kto przyjdzie po tobie. Zasypiaj pogodzony ze światem, bez żadnych waśni z kimkolwiek. Świt witaj ze zdumieniem i wdzięcznością."


(fragment z filmu o mnichach buddyjskich)

21:54, selketowa , Zapiski
Link Dodaj komentarz »
niedziela, 18 kwietnia 2010
Jodi Picoult - "Dziewiętnaście minut"

Dziewiętnaście minut

Bardzo lubię tą autorkę, więc kolejną jej powieść przeczytałam z zapartym tchem. I znowu Jodi porusza bardzo trudny temat, pełen wielu odcieni i barw, nie dający się zamknąć w ściśle określonych i jasnych ramach.Wciągająca i poruszając historia młodego chłopca, doprowadzonego na skraj przepaści, poprzez szykany kolegów i odtrącenie przez dawną przyjaciółkę, rodziców, brata. Chłopca, który nie należał do elitarnej paczki, który nie był orłem w nauce, ani supersportowcem, ale za to był wrażliwym człowiekiem. Książka porusza problem przemocy w szkole. Kiedy to dzieci opuszczają skrzydła rodziców i wkraczają w nowy świat. Świat, który często okazuje się niezwykle okrutny, dla tych którzy w jakiś sposób odbiegają od reszty. Zwraca również uwagę jak ważne są relacje z rodzicami, rodzeństwem, rówieśnikami. Jaki wpływ na rozwój psychiki młodego człowieka, mają różne, pozornie nieistotne sprawy. Sprawy, o których rodzice często zapominają lub nie zwracają na nie uwagi. Książka pokazuje spojrzenie na tą sprawę z wielu perspektyw, dlatego obraz w niej przedstawiony jest niezwykle skomplikowany i nie daje jednoznacznej odpowiedzi, jak powinniśmy postępować ze swoimi dziećmi, by chronić je przed złem, a jednocześnie pozwolić im żyć po swojemu. Szczerze polecam!

"Zapytajcie pierwszego lepszego dzieciaka z brzegu, czy chce należeć do szkolnej elity, a powie, że nigdy w życiu, chociaż tak naprawdę, gdyby umierał z pragnienia na pustyni i dostał do wyboru: szklanka wody lub natychmiastowa popularność - najprawdopodobniej wybrałby to drugie. Problem w tym, że nie można przyznać, jak bardzo łaknie się awansu do grona wybrańców, bo to natychmiast czyni z ciebie żałosnego frajera. Żeby zyskać autentyczny podziw, trzeba się zachowywać jakby naprawdę się było ósmym cudem świata, a nie tylko udawało, że się nim jest.........

............ W tym wszystkim jednak zawsze  zastanawia  mnie jedna rzecz: jeżeli dla kogoś liczą się tyklo opinie innych, to czy kiedykolwiek miewa jakieś własne?"

Opis książki:

Siedemnastoletni Peter Houghton przez lata był obiektem szykan rówieśników. Porzuciła go nawet najlepsza przyjaciółka, Josie Cormier, na rzecz grupy najpopularniejszych dzieciaków w szkole, które należały do najzagorzalszych prześladowców Petera. W końcu dochodzi do przesilenia - jeden szczególny akt okrucieństwa popycha Petera do czynu, który zmieni życie wielu mieszkańców jego rodzinnego miasteczka. Dziewiętnaście minut zemsty Petera wpłynie znacząco na życie - także zawodowe - sędzi Alex Cormier, której córka, Josie, znalazła się w samym centrum dramatycznych wydarzeń; natomiast Lacy i Lewis Houghton, rodzice nastolatka, niemal dosłownie znajdą się w kręgu piekła.
poniedziałek, 12 kwietnia 2010
Cecelia Ahern - "Gdybyś mnie teraz zobaczył"

Gdybyś mnie teraz zobaczył

Świetnie się czyta, ciekawe dialogi, pełna ciepła powieść.  Może początkowo troszkę nudnawa, ale z czasem się rozkręca, i to jak :)Myślę, że każdy z nas chciałby mieć koło siebie takiego Ivana, który pojawia się wtedy gdy jest potrzebny, zawsze wspiera i troszczy się o nas, który pokazuje, że dorosłość to nie tylko sztywne ramy stąd dotąd wyznaczane przez określone godziny, ale to także radość, śmiech, luz, odrobina szaleństwa w codziennym, zabieganym życiu. Polecam tą piekną baśń, o tym, że w życiu jest coś więcej i warto nauczyć się to dostrzegać :)

"Przyszłaś, żeby podzielić się ze mną swoimi myślami - powtórzyłem - to cudowne stwierdzenie. Dzielenie się jest piękną rzeczą, myśli zaś jednym z najpotężniejszych elementów istoty ludzkiej. Jeżeli Twój umysł ma myśl, w którą wierzy, twoje ciało może to osiągnąć. Dzielenie się z kimś swoimi myślami jest..."

Opis książki:

Romans pióra autorki słynnej, ekranizowanej teraz powieści "PS Kocham Cię". Zabawna i wzruszająca opowieść o tym, jak bardzo różni się zobaczenie, od uwierzenia. Książka Cecelii Ahern jest pełna charakterystycznego dla jej pisarstwa ciepła, humoru i wzruszeń. Jest to historia z sercem - i odrobiną magii. Pewnego dnia w życiu uporządkowanej i poważnej, zapracowanej Elizabeth Egan i jej siostrzeńca pojawia się tajemniczy przybysz. Ivan jest beztroski, spontaniczny i zawsze szuka przygód - stanowi jej zupełne przeciwieństwo. Szybko zaraża ją swoją radością i humorem i Elizabeth zaczyna zmieniać swoje życie w sposób, w jaki nigdy sobie tego nie wyobrażała. Ivan jednak musi zniknąć z jej zycia...

piątek, 09 kwietnia 2010
...

"Pewna para obchodziła 30. rocznicę ślubu. Ktoś zapytał szczęśliwą żonę w czym tkwi tajemnica ich zgodnego życia.

- w dniu ślubu postanowiłam, że zrobię listę dziesięciu wad męża, na które, ze względu na dobro naszego małżeństwa przymknę oko - odparła - doszłam do wniosku, że w końcu mogę znieść dziesięc takich wad!

Kiedy zapytano, jakie wady uwzględniła, odpowiedziała:

- Nigdy nie zabrałam się do tej listy. Ale za każdym razem, gdy zrobił coś, co doprowadzało mnie do szału, mówiłam sobie: Masz szczęście. To jedna z tych dziesięciu wad!"

"Balsam dla duszy romantycznej" praca zbiorowa

08:27, selketowa , Zapiski
Link Komentarze (4) »
środa, 07 kwietnia 2010
Tess Gerritsen - "Sobowtór"

Sobowtór

Lubię thrillery medyczne, tak więc i ta książka mi się podobała. Wartka akcja, interesująca fabuła i zaskakujące fakty, pojawiające się nie wiadomo skąd, za to znacząco zmieniające bieg książkowej historii. Powieść mnie wciągnęła i z niecierpliwością przekręcałam kartki, nie mogąc się doczekać co będzie dalej. Do samego końca nie zawiodłam się :)

Opis książki:

Przed domem doktor Maury Isles zostają odnalezione zwłoki zastrzelonej bliźniaczo do niej podobnej kobiety - jak się okazuje, o tej samej grupie krwi i dacie urodzenia. Badanie DNA wykazuje, że Anna Leoni jest jej siostrą. Obie zostały kiedyś adoptowane. Śledztwo w sprawie morderstwa prowadzi detektyw Jane Rizzoli. Tymczasem Maura próbuje dowiedzieć się, kim byli jej biologiczni rodzice. Trafia do wynajmowanego przez Annę domu, który kryje straszną tajemnicę....

wtorek, 06 kwietnia 2010
...

"Poglądy są jak dupa, każdy jakieś ma, ale po co od razu pokazywać..."

— Andrzej Sapkowski

18:53, selketowa
Link Dodaj komentarz »
niedziela, 04 kwietnia 2010
Wesołych Świąt :)

 

Chciałam Wam życzyć Wesołych Świąt Wielkiej Nocy, pełnych cudownej atmosfery, ciepła i radości, spędzonych w ulubiony sposób, z sympatią i "na luzie", bez codziennego pośpiechu i zamartwiania się - "czy zdążę", bez szarości, niepewności i smutku. Niech te dni będą wypełnione odrobiną magii, kolorami, uśmiechami, satysfakcją, dużą dawką relaksu i spokoju, spacerami wśród kwiatów, w towarzystwie ptasich treli i pod błękitnym niebiem...

Po prostu życzę Wam takich Wymarzonych Świąt :)

Tagi
Czytam fantastykę Polacy nie gęsi II