Książki - okręty myśli żeglujące po oceanach czasu i troskliwie niosące swój drogocenny ładunek z pokolenia w pokolenie - Francis Bacon
piątek, 31 grudnia 2010
Zima

Śnieg

 

Gdy budzę się rano za oknem jest jeszcze szarawo. Zapalam lampkę, które rzuca ciepłe światło na poduszkę i stojącą przy łóżku komodę. Stawiam stopy na zimnej podłodze i podchodzę  zaszronionego okna. Patrzę na płatki śniegu wirujące w szaleńczym pędzie, które wiatr zzrzuca z sąsiednich dachów, strąca z drzew i roślin. Widzę deliktane ślady ptasich stópek, ktróre jeszcze przed świtem odwiedziły swoją stołówkę. Uśmiecham się na widok śladów zrobionych przez psa.

Badylko

Robię kubek gorącej kawy. Z cukrem. Z mlekiem. I siadam przy biurku, z głową opartą na dłoni, ciepłym pyskiem na kolanie i tysiącem myśli i uczuć w swojej duszy. Piję kawę małymi łyczkami, próbując uspokoić ten wewnętrzny chaos. Mokry nos cichutko posapuje. Może ma receptę na wszystkie bolączki?

Płatek

Ubieramy ciepłe buciki i kurteczkę. Idziemy przed siebie, daleko na spacer. Bo grudzień też jest piękny. Nawet bardzo piękny. A już zwłaszcza taki grudzień jak ten. Gdy jest tylko śniegu, gdy mróz szczypie w policzki. Wdychamy ostre powietrze. Śnieg osypuje się na buty.

szereg

 

Chowam zmarźnięte ręce w rękawiczkach. Ciepła dłoń objemuje moje palce. Idziemy razem, ścieżką wydeptaną tylko przez dzikie zwierzęta. Wokół pustka i cisza. I spokój. Czuć siłę i majestat przyrody. I to, że jest się jej częścią. Małym elementem wszechświata. Zamykam oczy i biorę głęboki wdech. Chłonę wszystkimi zmysłam świat wokół mnie. Nieśmiało. Niepewnie.

wrotycz

Wracamy. Przytupując z zimna. Nasze oddechy zmieniają się w parę. W domu czeka ciepły koc, gorąca herbata i bardzo gruba książka.

pole

 

Kochani, dzisiaj ostatni dzień w roku. Życzę Wam aby nadchodzące nowe dni były piękne, pełne i szczęśliwe. Bez smutku, łez, bólu i złości. By każda chwila mogła być przeżyta w pełni i zostawiła po sobie tylko ciepły ślad w Waszych duszach. Żeby uśmiech był Waszym codziennym towarzyszem. Życzę Wam dużo serca, cierpliwości, mądrości, otwartości, dużo siły i oparcia w najbliższych. By wszystko ułożyło się tak jak tego pragniecie, byście znaleźli swoje miejsce na ziemi, a jeśli już je macie to, że było było tam jak najpiękniej. By spełniały się marzenia. I te duże i te mniejsze, i te całkiem malutkie. By każda wybrana przez Was ścieżka była jak najmniej kamienista. Żebyście odnaleźli spokój i szęście w Was samych, doceniając to co macie. Życzę Wam szystkiego co najlepsze i najpiękniejsze w Nowym Roku! :)

Drzewo, moje ukochane

środa, 29 grudnia 2010
Valerio Evangelisti - "Zamek Eymericha"

Zamek Eymericha

 

Zainteresowała mnie okładka tej książki. Grube, wręcz bardzo grube tomisko opatrzone miękką okładką z pięknymi motywami kwiatów, potężnym zamkniem i mnichem. Z ciekawością zajrzałam do środka. Mijała godzina za godziną, a ja nie mogłam się oderwać od tego fascynującego świata, pełnego tajemnic, niedomówień, zagadek. W mojej głowie rozgrywały się kolejne sceny, widziałam piękne postacie, tajemnicze symbole, widma wychodzące ze ścian, targały mną uczucia bohaterów, a wokół mnie unosiła się magiczna atmosfera, wprost wypływająca z kart powieści i otulająca czytelnika niczym mglisty szal.

Dla mnie jest solidna porcja fantastyki, która pozostawia ogromne pole dla wyobraźni, pozwalając tworzyć świat i bohaterów. Świetnie przedstawiona żydowska kabała, inkwizytorzy, ich skomplikowane umysły i wstrzymywane żądze. Świetna lektura :)

 

Opis książki:

Oszałamiająca mikstura: średniowiecze, fantastyka i mity. Wejdź do krainy, gdzie przenikają się światy. Oto mistrzowska układanka wątków i planów czasowych. Historia łączy się tu z wizjami przyszłości i obrazami onirycznych krain. W centrum wydarzeń stoi inkwizytor Nicolas Eymerich, bezwzględny intrygant i przebiegły żołnierz Boga.

Eymerich zostaje wysłany, by rozwikłać zagadkę kastylijskiej twierdzy Montiel, rezydencji króla Piotra Okrutnego. Widma w ciemnościach, twarze wyłaniające się ze ścian i przypadki nawiedzeń są przejawem mrocznej tajemnicy zamku. Inkwizytor stanie wobec potęgi żydowskiej kabały i machinacji uzurpatorów. Napotka też przeciwnika groźniejszego od magów i spiskowców: kobietę... i własne tłumione uczucie.

Historia Eymericha ma konsekwencje w przyszłości. Grupa naukowców pod rozkazami SS przeprowadza makabryczny eksperyment. Mistyczny związek łączy oddalone o sześć wieków wydarzenia...
I pamiętaj. Nikt nie jest niewinny

niedziela, 26 grudnia 2010
Jacek Komuda - "Bohun"

Bohun

 

Nie mogłam się oderwać od tej lektury. Od samego początku wciągnęła mnie w  świat dawnej szlachty polskiej, intryg, nienawiści, kłamstw, gwałtów, poprowadziła przez ukraińskie stepy w towarzystwie nieustraszonych Kozaków. W tej historii nie ma podziału na tych dobrych polskich szlachciów i na tych złych dzikich Kozaków. Tutaj ludzie są tylko ludźmi. Mają swoje uczucia, swoje słabości, swoją wiarę, swoją siłę.

Książkę czyta się jednym tchem, dając się porwać w świat wydarzeń roku 1652. Wydarzeń, które być może miały miejsce. Komuda tworząc fabułę powieści, opiera się na starych listach, pamiętnikach, przesłankach, które wskazują, że być może było tak jak zostało to zaprezentowane na kartach powieści. Lektura niezwykle ciekawa, brutalna, ale fascynująca. Dużym plusem są bardzo długie przypisy od autora - komentarze historyczne, co bardzo ułatwia zrozumienie książki.

"Bohun" to naprawdę dobra książka, warta przeczytania zarówno dl afanów historii, jak i dla tych którzy po prostu lubią dobrą literaturę :)


Opis książki:

Losy Polski zbyt często wpadały pod „młyńskie koła" historii, a wówczas tylko Bies, Chochoł czy natchniony Lirnik mógł "wygrać" je na bandurze, aby odwrócić szalę przeznaczenia. Tak jest i w nowej książce Jacka Komudy. Spotkanie Tarasa, tragicznego kozackiego bandurzysty, francuskiego banity Danteza, pięknej metresy Justyny Godebskiej i zaporoskiego pułkownika-watażki Bohuna, splata się w krwawy powróz historii, na którym zawieszone są jak na pięciolinii nuty magicznej, ukraińskiej dumki. To ona, przerwana w pół przez intrygi i złowieszczą politykę, mogła scalić polsko-litewską Rzeczpospolitą w trójskrzydłego orła, z Ukrainą na czele. Stworzyć królestwo, w którym polskie rycerstwo dopuściłoby do herbów i przywilejów kozaków zaporoskich, co uczyniłoby z Rzeczpospolitej największe mocarstwo XVII-wiecznej Europy.

Ta powieść nie jest historią alternatywną, ani kontynuacją „Trylogii” Sienkiewicza. Oto oparty na mało znanych faktach historycznych zapis wydarzeń poprzedzających najstraszniejszą klęskę w dziejach Rzeczypospolitej – bitwę pod Batohem, nazywaną dziś staropolskim Katyniem, objętą zmową milczenia przez historyków i dawnych pamiętnikarzy.

Ten krwawy epizod wojen kozackich, ubrał Komuda w poetycką wizję widzianą oczyma francuskiego banity Bertranda Danteza, byłego dworzanina polskiej królowej. On to przejmuje na siebie przekleństwo losu, staje się wybrańcem Śmierci, rozdając w tym spektaklu karty Tarota znaczone szlachecką krwią. Kto wygra to rozdanie? Kto uratuje rycerstwo koronne przed zagładą? Nie bój się, drogi czytelniku, zanurzyć w wartkim nurcie Zemsty, Przysięgi, Zdrady i narodowej Pokuty...

niedziela, 19 grudnia 2010
Debbie Macomber - "Jedna noc"

Jedna noc

 

Niezbyt długa, sympatyczna historia dwójki młodych ludzi, która kończy się dobrze, co wiadomo od początku :) Lektura prosta i przyjemna, w sam raz do poczytania po długim dniu, kiedy to ma się ochotę odprężyć się i spędzić miło czas.


Opis książki:

Carrie Jamison, wesoła i energiczna dziennikarka z rozgłośni radiowej w Kansas, nie potrafi znaleźć wspólnego języka ze swoim współpracownikiem, zasadniczym i poważnym prezenterem wiadomości Kyle'em Harrisem. Kiedy konflikt się przedłuża, szef stacji daje im do wyboru: albo udowodnią, że mogą się porozumieć, albo zwolni ich z pracy. Carrie i Kyle muszą za wszelką cenę zapomnieć o wzajemnej niechęci. Wynik tych starań zaskoczy ich oboje.

środa, 15 grudnia 2010
Debbie Macomber - "Przepis na Święta"

Przepis na Święta

 

Historia w sam raz na najbliższe dni, ze względu na nadchodzące Święta. Banalna, prosta, przyjemna opowieść o miłości. Czyta się bardzo szybko, ale jakoś nie porywa. Wszystko jest przewidywalne, takie oczywiste, spodziewane, pewne, nudnawe. Język dosyć prosty, czasem aż nazbyt. Taka miła historia pasująca do kubka z herbatą, ciasta i wieczoru na kanapie. Plusem książki są interesujące trzy przepisy na keksy, można spróbować je zrobić :)


Opis książki:

Marzenia o dziennikarskiej karierze towarzyszą Emmie od dziecka. zatrudnia się w lokalnej gazecie w stanie Waszyngton, ale szef zleca jej jedynie pisanie nekrologów. Wreszcie Emma dostaje szansę, by się wykazać. ma przeprowadzić wywiad z trzema finalistkami konkursu na świąteczne ciasto. Temat na czasie, bo zbliża się Boże Narodzenie.

sobota, 11 grudnia 2010
Doris Lessing - "Odpowiednie małżeństwo"

Odpowiednie małżeństwo

 

Kolejny tom historii Marthy Quest, teraz już mężatki i matki. Dziewczyny, która próbuje poddać się panującym normom społecznym, która próbuje odnaleźć miłość w swoim związku z Douglasem, która chce żyć tak jak jej się podoba. Ale to niestety nie wychodzi. Martha jest niczym ptak uwięziony w klatce, samotna, niezrozumiała, zagubiona, niepewna. Doris przedstawia, w bardzo interesujący sposób, nastroje panujące w brytyjskich koloniach, Południowej Afryki, na początku II Wojny Światowej, kręgi białych bogaczy, biedoty afrykańskiej, komunistów, żołnierzy. Prezentuje też całą masę uczuć związanych z ciąża, porodem, macierzyństwem - przedstawia to wszystko na kilku płaszczyznach - fizjologicznej, psychologicznej, emocjonalnej.

Bardzo dobrze mi się czytało tą powieść. Piękne i realistyczne opisy przyrody, ludzi, uczuć. Kunszt literacki bije z każdej strony tej książki i pozwala zanurzyć się w afrykański świat wykreowany przez autorkę.

 

Opis książki:

Drugi tom cyklu Dzieci Przemocy, rozpoczętego powieścią Martha Quest. Dziewiętnastoletnia Martha Quest (obecnie Knowell) powraca z podróży poślubnej do miasteczka w Afryce. Każdy kolejny dzień utwierdza ją w przekonaniu, że małżeństwo było pomyłką. To, co wydawało się wielką namiętnością, przeradza się w przykry obowiązek, miłość umiera w starciu z rzeczywistością. Gdy odkrywa, że jest w ciąży, stara się pozbyć dziecka. Bezskutecznie. Wybuch II wojny światowej uświadamia Marcie, jak bardzo jałowe jest jej życie. Głód prawdziwej miłości popycha ją w ramiona Williama, młodego lotnika zaangażowanego w działalność lewicową.

sobota, 04 grudnia 2010
Katarzyna Grochola - "Kryształowy Anioł"

Kryształowy anioł

 

Ciepła i piękna książka. O miłości, o przyjaźni, o poznawaniu siebie, o niezrozumieniu siebie nawzajem, o niedopowiedzeniach, o zazdrości, o przemianie wewnętrznej, o samotności, o bliskości, o uczuciach... o czym tylko chcemy, by była. To jest taka powieść, która wciąga na długie godziny, w której odnajdujemy cząstkę siebie w poszczególnych bohaterach, która wdziera się w nasze dusze, wprawiając w zakłopotanie. To jest taka historia, która porusza pewne struny naszego wnętrza, wprawiając je w drganie i niepokój. To jest taka książka, która zachęca do chwili refleksji, by docenić to co się ma, tak po prostu, by pokazać komuś, że jest ważny i, że jak to dobrze, że jest w naszym życiu.

 

Opis ksiażki:

Historia nieśmiałej i pozbawionej pewności siebie Sary - niezbyt udane małżeństwo oraz niefortunna kariera zawodowa tylko utwierdzają Sarę w przekonaniu o niskiej własnej wartości. Wymarzona posada w radiu okazuje się przerastać jej możliwości, a romans męża Sary wychodzi na jaw... Jak w tej sytuacji poradzi sobie bohaterka? Swoimi smutkami, niepokojem i pytaniami dzieli się z radiowym mikrofonem podczas nocnych audycji radiowych. Nie zdaje sobie sprawy, że jej szczere improwizacje odbywają się przy włączonym mikrofonie! Każdej nocy zdobywa kolejnych wiernych i zafascynowanych opowieścią słuchaczy, a w końcu ... prestiżową nagrodę - Kryształowego Anioła.
Od tej chwili życie Sary zupełnie się zmienia.

Tagi
Czytam fantastykę Polacy nie gęsi II