Książki - okręty myśli żeglujące po oceanach czasu i troskliwie niosące swój drogocenny ładunek z pokolenia w pokolenie - Francis Bacon
wtorek, 29 listopada 2011
Kristin Hannah - "Magiczna chwila"

Kristin Hannah magiczna chwila

 

Ciepła i pełna wzruszeń opowieść o niezwykłej miłości i sile. Wzruszająca historia skrzywdzonego dziecka oraz jego powrotu do normalnego życia. Powieść czyta się niezwykle szybko, wciąga z każdą stroną, zaciekawia z każdym zdaniem i wzrusza z każdym słowem. Liczne wątki i dość szybkie zwroty akcji sprawiają, że lektura się nie nudzi, lecz utrzymuje ciągłe zainteresowanie. Jest to bardzo dobra książka, pełna emocji, którą z dużą przyjemnością się czyta.

 

Opis książki:

Powieść obyczajowa popularnej autorki. Wzruszająca książka o budowaniu więzi, przyjaźni i miłości - o wszystkim najlepszym, co człowiek może ofiarować człowiekowi. Julia, wzięty psycholog dziecięcy, popada w zawodowe kłopoty i wówczas dowiaduje się, że w jej rodzinnym miasteczku pojawiła się dziwna dziewczynka. Wyszła z lasu, nie mówi i boi się ludzi. Tylko Julia może "otworzyć" zalęknione dziecko, a wyjazd w dawno nie odwiedzane strony staje się też nieoczekiwanie początkiem znajomości z pewnym mężczyzną, również nie oszczędzanym przez życie...

sobota, 26 listopada 2011
Krzysztof Kotowski - "Kapłan"

Krzysztof Kotowski -

 

Mój wzrok zdecydowanie przyciągnęła okładka tej książki, zaciekawienie wzbudził tytuł, więc wypożyczyłam tą powieść, którą przeczytałam jednym tchem. Wartka i wciągająca akcja przeplatająca się z zaskoczeniem i rozbawiającymi mnie do łez dialogami.  Książka jest na pewno intrygująca, ciekawa, urzekająca, tajemnicza, wciągająca i okraszona świetnym poczuciem humoru, a wszystko to zostało dokładnie wyważone co sprawia, że czytanie tej lektury to prawdziwa przyjemność, z której ciężko zrezygnować, aż do ostatniej strony.

 

Opis książki:

Seria dziwnych, trudnych do wytłumaczenia zdarzeń, zaginięć, rytualnych zabójstw wstrząsa miastem. Policja szybko orientuje się, że kluczem do rozwiązania zagadki jest tajemniczy duchowny, którego śladem rusza dwójka śledczych. Czy prastare mity o potężnym bractwie aurelitów mogą okazać się prawdziwe? Czy ich mroczny plan właśnie zaczyna się ziszczać? Wreszcie - kim jest człowiek o niezwykłych zdolnościach, nazywany przez wtajemniczonych Kapłanem, którego lękają się nawet aurelici. Legendy mówią, że on jako jedyny, może pokrzyżować zamiary bractwa. 

czwartek, 24 listopada 2011
Barbara Wood - "Ulica Rajskich Dziewic"

Barbara Wood -

 

Wspaniała, pełna magii historia zamknięta na kartach powieści. Autorka po raz kolejny mnie zaczarowała za pomocą słów, zmysłowości, emocji i egzotyki. Opowieść utkana z niteczek kultury arabskiej, dokładnie i fascynująco przedstawia świat kobiet i mężczyzn w religii muzułmańskiej, ich tradycje, zwyczaje, poglądy, pozycję. Pełno w niej smutku i miłości, które wzajemnie się przeplatając tworzą podstawę tej panoramicznej historii, której sekrety i tajemnice poznajemy z każdą kolejną stroną. Ciekawym zabiegiem jest to, że nie ma tutaj jednego głównego bohatera, tylko jest kilku i dlatego poznajemy przedstawioną historię  przez pryzmat ich skomplikowanych emocji oraz wzajemnych relacji. Powieść czyta się jednym tchem, z niecierpliwością przekładając kolejne strony, jest pełna barw i przesycona emocjami oraz zmysłowością.

 

Opis książki:

Gdy młodziutka Yasmina pada ofiarą gwałtu, okrywa hańbą nie tylko siebie, ale i całą rodzinę. Obyczaje islamu są dla niej bezwzględne. Wypędzona z Egiptu, przeklęta i skazana na śmierć, zwraca się w stronę kultury Zachodu, gdzie będzie musiała na nowo zbudować swoją tożsamość. Jednak los zechce, by po latach wróciła w rodzinne strony i poznała skrywane przez pokolenia tajemnice obłędu, cudzołóstwa, morderstwa... Ulica rajskich dziewic to nie tylko dzieje arystokratycznego klanu Raszidów, to także barwna opowieść o obyczajowości i historii Egiptu.

niedziela, 20 listopada 2011
Monika Szwaja - "Gosposia prawie do wszystkiego"

Monika Szwaja - "Gosposia prawie do wszystkiego"

 

Wiązałam duże nadzieje z tą powieścią i trochę się zawiodłam, a przecież to nie pierwsza powieść tej autorki, którą czytałam. Miało być przyjemnie i lekko, było irytująco i trochę nudno. Lubię czytać bajkowe, pełne ciepła powieści, które otulają mnie niczym ciepły koc, ale nie lubię kiedy historia zawarta w książce jest w pełni przewidywalna i schematyczna. Tak jak tutaj. A nade wszystko nie lubię kiedy dorośli, bądź co bądź, ludzie co drugie zdanie używają zdrobnień. Męczyło mnie to strasznie - grypka, śniadanko, jajeczko, chlebuś, momencik etc.. i tak kilkanaście razy na stronę. Może miało to podkreślić wzajemną sympatię bohaterów do siebie i ich ciepło, którym się dzielili ze światem, ale w efekcie było niezwykle drażniące. Pomysł na tą historię był całkiem fajny, ale nie został w pełni wykorzystany, a szkoda - mogło być ciekawiej, zabawniej, bardziej zagadkowo. Mimo wszystko książkę czyta się szybko i lekko, i to chyba jedyna jej zaleta. Mam nadzieję, że następne powieści będą lepsze.

 

Opis książki:

Świat otwiera przed nami nieograniczone możliwości - do takiego wniosku dochodzi bohaterka książki i ma rację. Aby jednak z nich skorzystać, trzeba być otwartym na ten świat, nie bać się zmian ani wyzwań, nie zasklepiać w utartych zwyczajach i poglądach. Trzeba iść do ludzi, nie zastanawiając się, co nam to da i czy aby ktoś nie zrobi nam krzywdy. No risk, no fun! Czy prawie-doktorantka, literaturoznawczyni, może z własnej woli zostać gosposią pracującą "po domach"? I to nie w Ameryce, ale u nas, w Polsce? Czy można mieć radość z pracy? Czy można pokochać kogoś o pięćdziesiąt lat starszego od siebie? Albo o pięćdziesiąt lat młodszego? Czy trzeba tkwić w związku z osobą, która uczyniła nam krzywdę? Zakres naszej wolności jest szerszy niż czasami chcemy to przyznać.

sobota, 19 listopada 2011
Erica Spindler - "Morderca bierze wszystko"

Erica Spindler -

 

Miałam ochotę na coś lżejszego co czyta się szybko, ma wartką akcję, wiele dialogów i duży druk. I w tej książce wszystko to znalazłam. Nie jest to może literatura górnych lotów, nie jest też takim sobie czytadłem, jest czymś pomiędzy, czyli książką, która czyta się przyjemnie i po jakimś czasie się o niej zapomina.  Mamy tu dużo szybkich zwrotów akcji, wiele dialogów, stosunkowo mało opisów, zagadkę, tajemnicę, wątek gier RPG, kilku interesujących bohaterów. I ciągłe napięcie, bo powieść do ostatniej strony trzyma w zaciekawieniu i zastanawianiu się kto jest mordercą. Mimo znacznej objętości, powieść przeczytałam w jedno popołudnie :)

 

Opis książki:

Była policjantka Stacy Killian miała nadzieję, że nowe miasto oraz studia pozwolą jej zapomnieć o horrorach, z jakimi miała do czynienia w dawnej pracy. Tragiczna śmierć przyjaciółki, Cassie, wytrąciła ją z rytmu spokojnej egzystencji. Cassie była entuzjastką gier fantasy poznała kogoś, kto obiecał zapoznać ją z komputerową grą Biały Królik . Stacy podejrzewa, że to ów osobnik zabił jej przyjaciółkę. Nazbyt pewny siebie detektyw Spencer Malone, skierowany do prowadzenia tej sprawy, wydaje jej się mało wiarygodny, więc Stacy podejmuje śledztwo na własną rękę. Poszukiwania doprowadzają ją do autora brutalnej gry, mężczyzny, którego przeszłość kryje wiele mrocznych sekretów... Kiedy liczba ofiar wzrasta, Stacy i Spencer zostają wciągnięci w przerażający świat szalonej gry, w której każdy może zginąć. A morderca bierze wszystko...

czwartek, 17 listopada 2011
Jeffery Deaver - "Dwunasta karta"

Dwunasta karta

 

Uwielbiam książki tego autora, jednak ta należy do jego słabszych pozycji, przynajmniej moim zdaniem. Czytało się ją dobrze, trzymała na napięciu, ale jednocześnie strasznie się dłużyła. i była trochę nierówna. Tak samo zakończenie również nie należało do najlepszych, czegoś w nim zabrakło, jakiegoś pomysłu. Powieść jest całkiem niezła, jednak książki tego autora niebezpiecznie zbliżają się do granicy książek bardzo dobrych, zamiast zostać w kategorii świetne. Obawiam się, że po przeczytaniu kilku jego powieści można się zwyczajnie znudzić, co byłoby dużą stratą, ponieważ Deaver jest jednym z lepszych pisarzy. Mam nadzieję, że jeszcze będziemy mieli okazję przeczytać historię na miarę "Pustego krzesła". Dużym plusem jest rozbudowa wątków bohaterów drugoplanowych oraz tradycyjnie już wątek Amelii i Lincolna, których osobiście uwielbiam, a fragment o tym jak Lincoln poruszył ręką przeczytałam kilka razy :)

 

Opis książki:

W czytelni muzeum afroamerykańskiego zostaje zaatakowana szesnastoletnia Geneva Settle. Udaje się jej uciec, a napastnik pozostawia w bibliotece kartę tarota z wizerunkiem Wisielca. Zdarzenie może mieć związek z pisaną przez dziewczynę pracą semestralną, poświęconą jej przodkowi - weteranowi wojny secesyjnej, wyzwoleńcowi i działaczowi na rzecz praw czarnej społeczności Ameryki. Ponieważ prześladowca nie ustaje w próbach zgładzenia panny Settle, do akcji wkraczają błyskotliwy kryminalistyk Lincoln Rhyme i jego partnerka Amelia Sachs. Chcąc pomóc w ujęciu przestępcy, muszą ustalić, dlaczego Thompson Boyd postanowił zabić Genevę, co się przydarzyło przed prawie stu czterdziestu laty jej przodkowi i o jakim wielkim sekrecie pisał w listach do żony Charles Singleton.

środa, 16 listopada 2011
Hanna Kowalewska - "Maska Arlekina"

Hanna Kowalewska -

 



„Ponoć powinnam zapomnieć. Albo chociaż przewartościować. Dziesięć lat — nawet nie zeszłoroczne śniegi. Ale potem już nie było ani zimy, ani lata".


To już ostatni tom tego cyklu, ciągle tak samo dobry jak wcześniejsze. Tak samo czaruje słowami, tak samo gra na uczuciach, tak samo mocno uderza w ukryte emocje, tak samo zmusza do wędrówki wgłąb siebie, tak samo boleśnie wdziera się do wnętrza, tak samo jest łagodny, ciepły, a jednocześnie gwałtowny i gorzki  w odbiorze kiedy uderza w czułe struny duszy, tak samo mocno trzyma w napięciu do ostatniego słowa i jeszcze długo potem, nim ono ucichnie. I ostatnie słowo wcale nie wyjaśnia niczego sugerując, że każda prawda jest obiektywna. Smutna opowieść o ludzkich rozterkach, słabościach, nałogach, kruchościach, niepewnościach zamknięta w tysiącach słów.

Każda z tych trzech książek pozostawała w mojej pamięci dłuższy czas, musiałam ochłonąć i uspokoić pędzące myśli, zanim sięgnęłam po inną powieść.

 

 

Opis książki:

Maska Arlekina to kolejna powieść ze znakomitego, bestsellerowego cyklu o Zawrociu. Co kryje się za śmiercią Filipa Justa - męża Matyldy, wizjonera i artysty, przez przyjaciół i jego wyznawców zwanego Świrem? Zacierał granice między sztuką a życiem, fascynował i wzbudzał namiętności, żył pełnią życia, ale jednocześnie romansował ze Śmiercią i tęsknił za innymi światami, do których mogła go zabrać. Czy wybrał w końcu Śmierć, czy też został wepchnięty w jej ramiona? Kto po latach postawił na jego grobie drogą i piękną rzeźbę - garbatego anioła? Kto wysłał do Matyldy kartki z Arlekinem, którego grał przed laty Filip? 

czwartek, 10 listopada 2011
...

Maruna

"Nie ma zbyt wiele czasu, by być szczęśliwym. Dni przemijają szybko. Życie jest krótkie. W księdze naszej przyszłości wpisujemy marzenia, a jakaś niewidzialna ręka
nam je przekreśla. Nie mamy wtedy żadnego wyboru. Jeżeli nie jesteśmy szczęśliwi dziś,
jak potrafimy być nimi jutro?

Wykorzystaj ten dzień dzisiejszy. Obiema rękoma obejmij go. Przyjmij ochoczo, co niesie ze sobą: światło, powietrze i życie,
jego uśmiech, płacz, i cały cud tego dnia.
Wyjdź mu naprzeciw."
Phil Bosmans

 

Głóg

Hanna Kowalewska - "Góra śpiących węży"

Hanna Kowalewska -

 

I znów zapadłam w ten miękki, poetycki i pełen refleksyjnego klimatu świat kreowany przez cudownie brzmiące słowa. I znów powędrowałam wgłąb siebie prowadzona przez niezwykłe opisy i słodko brzmiące słowa. Kolejną powieść o Matyldzie czyta się jednym tchem, wędrując po jej słodko - gorzkim świecie i zaglądając w różne zakamarki duszy, nie tylko Matyldy, ale także i swojej. Postacie są żywe i sugestywne. Fabuła wciągająca, a opisy życia i emocji niezwykle realne, aż bolesne i rozkładające wszystko na czynniki proste, by móc dokładnie im się przyjrzeć, poczuć, posmakować.

Książkę czyta się niesamowicie szybko zachwycając się wdziękiem, subtelnością i delikatnością z jaką emocje zostały ubrane w słowa. Nawet te, które wydawało się, że nie da się, to stoją w swoich ubrankach ze słów i czekają na czytelnika.

 

Opis książki:

W "Górze śpiących węży" - kontynuacji bestselleru "Tego lata w Zawrociu" - Matylda musi raz jeszcze zmierzyć się z przeszłością. Kim był jej ojciec, który zginął, gdy miała pięć lat? Dlaczego pamięć po nim została całkowicie zmazana? Czy pamiętnik, list babki i stare zdjęcia znalezione w pawlaczu wystarczą, by rozwikłać tajemnicę jego śmierci? A może klucz do tajemnicy kryje się w dziwnym śnie dręczącym Matyldę? Odkrycie szokujących faktów z przeszłości odmieni jej życie. 

środa, 02 listopada 2011
Hanna Kowalewska - "Tego lata w Zawrociu"

Hanna Kowalewska -

 

Nie wiedziałam czego się spodziewać, kiedy otwierałam pierwszą stronę tej powieści. Pamiętałam, że kiedyś czytałam inną książkę i bardzo mi się podobała. A teraz? Początkowo szło mi trochę opornie, miałam trudności z zaaklimatyzowaniem się w tym świecie... a potem... a potem dałam się uwieść czarowi tej książki i nie mogłam się od niej oderwać. Uwiodły mnie subtelne opisy przyrody, niezwykle poetycki język, magiczny nastrój, niezwykle trafne spostrzeżenia i obserwacje składające się na wyjątkowo harmonijną całość. Zachwycam się lekkością i delikatnością, ciepłem i spokojem, a nade wszystkim zachwycam się językiem i słowami tej powieści. Czytałam powoli delektując się każdym słowem, każdym zdaniem, każdą myślą zawartą na poszczególnych stronach, obracałam je w myślach i na języku by poczuć ich smak, by dać się im porwać, by czuć rozlewające się ciepło na duszy. Urzekły i oczarowały mnie słowa. Słowa opisujące intymne przeżycia, emocje, tragedie i przeżycia, uczucia i to te, które często spychamy na dno świadomości. Słowa nadają rytm i czarują.

 

Opis książki:

"Tego lata, w Zawrociu" to powieść o wyprawie w pełną tajemnic przeszłość rodzinną. Matylda, mieszkanka miejskiego blokowiska, otrzymuje pewnego dnia w spadku po nieznanej jej dotąd babce Aleksandrze malowniczo położony dom na prowincji. Odkrywa w nim zapiski dziadków, stary dom wciąga ją w intrygujące sprawy, wikła w rodzinne układy, odmienia na zawsze... 

Tagi
Czytam fantastykę Polacy nie gęsi II