Książki - okręty myśli żeglujące po oceanach czasu i troskliwie niosące swój drogocenny ładunek z pokolenia w pokolenie - Francis Bacon
wtorek, 23 lutego 2010
Nicholas Sparks - "Anioł Stróż"


Tym razem autor postarał się, aby wątek kryminalny grał tutaj pierwsze skrzypce, natomiast wątek miłości jest pięknym tłem. I nie należy zapominać o roli jaką odgrywa pies w tej historii. Moim zdaniem książka jest bardzo wciągająca, interesująca, wspaniale się czyta. Trzyma w napięciu do ostatniej strony, kiedy zakończenie nie jest do końca takie jak się spodziewałam. I tutaj też chusteczki były mi bardzo potrzebne...

Polecam!

 

Opis książki:

Julie zostaje wdową w wieku dwudziestu pięciu lat. Wraz z listem pożegnalnym od męża, w który Jim obiecuje jej, że bedzie jej aniołem stróżem, otrzymuje nieoczekiwany prezent - niemieckiego doga.

Mijają cztery samotne lata. Julie stopniowo dojrzewa do nowej miłości. O względy dziewczyny zabiega przystojny i pewny siebie Richard, w którym Julie dostrzega pokrewną duszę - pomimo, że ukochany pies go nie akceptuje. Wielką przyjaźnią darzy natomiast Mike`a - najlepszego przyjaciela zmarłego męża.

Gdy w zachowaniu jednego z mężczyzn Julie odkrywa coś niepokojącego i daje mu kosza, jej zycie zamienia się w koszmar...

piątek, 19 lutego 2010
Gaston Leroux - "Upiór w operze"

Upiór w operze

Chyba każdy słyszał co najmniej raz o Upiorze Opery. I ja również słyszałam, a nawet oglądałam ekranizację tej powieści. Ale pomyślałam sobie, że wiadomo jak to z ekranizacjami bywa, więc warto zajrzeć do orginału czyli powieści Gastona Leroux'a. Cóż... Nie zawiodłam się! Książka zafascynowała mnie od pierwszej strony do ostatniego zdania. Niesamowita, wzruszająca i budząca emocje historia Pięknej i Bestii dla dorosłych, przepełniona miłością, samotnością i ogromem cierpienia, które wręcz kipią z każdej kartki. W trakcie czytania i zapoznawania się z bohaterami książki, cały czas towarzyszyło mi poczucie smutku, zwłaszcza im bardziej poznawałam historię Upiora. Upiora, który był geniuszem - nieprzeciętnym architektem, muzykiem, przed którym cały świat stał otworem. Ale jego wygląd przekreślał wszystko, co osiągnął i mógł osiągnąć. Dlatego Upiór marzył tylko o jednym. O miłości. O tym by ktoś kochał go dla siebie samego. I to dla mnie było najbardziej smutne w całej tej magicznej historii.

Polecam!

Opis książki:

Przekład pełny, zgodnie z oryginałem z 1911 r.
Upiór z opery istniał naprawdę. Od pierwszych chwil, kiedy zacząłem przeglądać dokumenty Akademii Muzycznej, uderzyła mnie nadzwyczajna zbieżność między zjawiskami łączonymi zazwyczaj z duchem, a jednym z najbardziej tajemniczych i fantastycznych dramatów, jakie kiedykolwiek miały poruszać Paryż. Doszedłem wkrótce do wniosku, że można będzie, być może, racjonalnie wyjaśnić jedną historię dzięki drugiej.
U podstaw sukcesu jaki odniósł Gaston Leroux , leży mistrzowska umiejętność zawiązania intrygi, poparta diaboliczną wręcz inwencją. Upiór w operze wciąga nas w niesamowitą przygodę, trzymającą w napięciu od pierwszych do ostatnich zdań opowieści.
czwartek, 18 lutego 2010
...

"Czasem człowiek sądzi, że ujrzał już dno studni ludzkiej głupoty, ale spotyka kogoś, dzięki komu dowiaduję się, że ta studnia nie ma jednak dna."

Stephen King

 

19:49, selketowa , Zapiski
Link Komentarze (1) »
wtorek, 16 lutego 2010
Nicholas Sparks - "I wciąż ją kocham"

I wciąż ją kocham

 

Piękna historia dwójki młodych ludzi i ich porywającej, niesamowitej miłości. Trudno się oderwać od lektury! Czyta się rewelacyjnie, chłonąc każde słowo całym sobą. I po raz kolejny Sparks na kartach książki umieścił wzruszającą opowieść, którą napisało życie.

Chusteczki są wskazane w trakcie czytania :)


Opis książki:

Dzieciństwo Johna Tyree nie należało do łatwych. Gdy okazało się, że świat nie stanie przed nim otworem, zaś szanse na uzyskanie wyższego wykształcenia są właściwie żadne, swoją przyszłość zobaczył w szeregach armii Stanów Zjednoczonych. Już jako żołnierz, będąc na przepustce, spotyka przypadkiem piękną Savannah Lee Curtis, dziewczynę swoich marzeń, która studiując i pracując dla Habitat for Humanity, wraz z grupą studentów, w ramach akcji dobroczynnej, buduje domy dla ubogich... Miłość, która łączy tych dwoje rozkwita nawet na przekór okolicznościom. Dziewczyna obiecuje czekać na ukochanego, póki nie minie okres jego służby.
Wydarzenia z jedenastego września, które wstrząsnęły światem, wstrząsną również ich życiem. John musi wybrać między uczuciem do dziewczyny i wiernością ojczyźnie. Pewnego dnia otrzymuje pożegnalny list od Savannach, w którym dziewczyna informuje go, że zakochała się w kimś innym. Gdy John wraca do domu, okazuje się, że miłość zmusi go do podjęcia najtrudniejszej decyzji w życiu.

piątek, 12 lutego 2010
Nicholas Sparks - "Od pierwszego wejrzenia"

Od pierwszego wejrzenia

Moje pierwsze spotkanie z tym autorem, i na dodatek bardzo udane :)

Szkoda, że nie udało mi się przeczytać pierwszej części historii Lexie i Jeremy'ego ("Prawdziwy cud"), lecz pomimo to tą książkę czytało się wspaniale. Historia dwójki zakochanych, których miłość jest w stanie pokonać wszystko co stanie im na drodze. Pokazuje, że silna więź z drugą osobą sprawia, iż problemy stają się mniejsze i łatwiejsze do pokonania, a sprawy malutkie i codzienne urastają do rangi wielkich, wspaniałych chwil. Powieść przedstawia miłość z wielu perspektyw i w wielu jej odcieniach. Tych spokojnych i ciepłych, i w tych bolesnych i smutnych. Miłość to wspaniałe uczucie, które daje nam siłę i spokój, które zmienia nasz świat i wnosi radość w serce.

Czyta się bardzo dobrze, ciężko odłożyć na półkę. To nie jest taki zwyczajny romans, to powieść pisana przez życie, gdzie radość splata się z niepewnością, a szczęście ze smutkiem. Wspaniała lektura!

Opis książki:

Dla miłości człowiek gotów jest poświęcić wszystko. Jeremy Marsh porzuca prestiżową pracę dziennikarską w Nowym Jorku i przenosi się z tętniącego życiem miasta do Boone Creek, niewielkiej miejscowości w Karolinie Południowej. Wraz ze swoją ukochaną, prześliczną bibliotekarką Lexie Darnell, zamieszkuje w starym domu. W otoczeniu przyrody zakochani przygotowują się do ślubu i narodzin dziecka. Ale czy Lexie na pewno była wierna narzeczonemu? Jeremy otrzymuje maile sugerujące, że nie powinien poczuwać się do ojcostwa. Czyżby Rodney Hopper, zastępca szeryfa, dawny przyjaciel Lexie, był kimś więcej niż dobrym znajomym? Zazdrość nie jest dobrym doradcą, a w Boone Creek plotki szybko się rozchodzą...

czwartek, 11 lutego 2010
Elizabeth Flock - "Emma i ja"

Emma i ja

To już ostatnia,zaległa recenzja książki z tamtego roku :)

Początkowo myślałam, że ta książka będzie inna. Taka lekka, przyjemna, może skłaniająca do chwilowej refleksji. Nie spodziewałam, że to będzie tu przedstawiona fascynująca a jednocześnie przerażająca historia. Zapadająca w pamięć  historia patologicznej rodziny. Zagubionej dziewczynki, sadystycznego ojczyma i bezwolnej matki. Elizabeth w swej książce porusza bardzo bolesne i budzące wiele emocji tematy - przemocy, obojętności, zagubienia, utraty własnej osobowości, obojętności otoczenia, alkoholizmu, sadyzmu i ucieczki w głąb własnego umysłu. Te tematy nadal budzą mnóstwo kontrowersji, jednak nie mówiąc o nich otwarcie pogarszamy tylko sytuację. To wszystko zostało bardzo ładnie ukazane w tej powieści. Gdzieś znalazłam zdanie dotyczącej książki, brzmiało mniej więcej tak: "Gdybym wiedziała, że jest to taka smutna książka nie czytałabym jej". To prawda. Książka jest bardzo smutna, ale mimo to warto ją przeczytać do samego końca. Może otworzymy troszkę szerzej oczy na świat wokół nas? Naprawdę polecam!

Opis książki:

Nie da się zapomnieć świata widzianego oczami tej małej dziewczynki... Ośmioletnia Carrie Parker jest podobna do innych dziewczynek w jej wieku. Chodzi do szkoły, lubi się bawić, lubi też sobie pomarzyć o dalekich podróżach. Jednak nawet bogata wyobraźnia nie pozwala jej uciec od bezwzględnych realiów dnia codziennego. Niegdyś w jej domu panowały miłość, radość i spokój to wszystko się zmieniło po tragicznej śmierci ojca. Rządy objął teraz agresywny ojczym, z lubością pastwiący się nad rodziną. Carrie pragnie uchronić przed atakami Richarda młodszą siostrę, złotowłosą, łagodną Emmę. Wie, że na pomoc matki nie ma co liczyć. Dziewczynki łączy wspólny smutny los i nienawiść do ojczyma. Udręczone do granic wytrzymałości, nieświadomie prowokują serię wydarzeń, które prowadzą do nieuchronnej tragedii...

środa, 10 lutego 2010
Ann - Marie MacDonald - "Zapach cedru"

Zapach cedru


Niesamowita książka! Fascynujące postacie, o mocno zarysowanych charakterach. Wspaniałe studium opisujące zaburzenia relacji międzyludzkich panujące w rodzinie Pipperów. Autorka porusza niezwykle trudne tematy, ale robi to w sposób delikatny, spokojny i niewymuszony, subtelnie popychając do zastanowienia się nad kolejnymi wydarzeniami. Piękna i pełna głębokich uczuć. Wyjątkowa.

Polecam!

 

Opis książki:

Poruszająca kombinacja dramatu, melodramatu, tragedii, komedii, snów, marzeń, przeszłości i teraźniejszości...

Gdy trzynastoletnia Materia ucieka z domu ze stroicielem fortepianów, Jakubem Piperem, jej rodzice są nieprzejednani. Młodzi małżonkowie zostają wyklęci. Jakub jednak nie daje za wygraną i za wszelką cenę stara się zapewnić rodzinie godziwy byt. Największą miłością otacza najstarszą córkę Katarzynę, obdarzoną wyjątkową urodą i talentem wokalnym. Wyjazd dziewczyny do Nowego Jorku, gdzie będzie się uczyć śpiewu, spowoduje lawinę przerażających wydarzeń, które całkowicie odmienią oblicze rodziny. Nad życiem młodszych dziewcząt zaciąży odtąd mroczna tajemnica.


Znakomity debiut powieściowy kanadyjskiej dramatopisarki i aktorki odznacza się misterną intrygą oraz niezwykłą atmosferą z pogranicza jawy i snu. Zawiera też kilka niezrównanych portretów kobiecych. To opowieść o tym, jak cienka jest linia, która oddziela dobroć i świętość od perwersji i moralnego upadku.

Marc Levy - "Jeszcze się spotkamy"

Spotkamy się jeszcze

Kontynuacja powieści "Jak w niebie", aczkolwiek moim zdaniem nie trzeba znać części pierwszej by czerpać przyjemność z czytania części drugiej :)

Jednak  "Jeszcze się spotkamy" jest troszkę słabszą powieścią niż "Jak w niebie". Momentami miałam poczucie jakby autor kolejno odtwarzał losy bohaterów jak w lustrzanym odbiciu. Jak gdyby zabrakło mu pomysłu, na stworzenie czegość świeżego i atrakcyjnego. Mimo to książkę czyta się z zapartym tchem, czekając na rozwój wypadków. Przez skórę czuję się zakończenie tej książki, ale przepiękne opisy, otaczające jak kokon. ostatnie wydarzenia wynagradzają tą przewidywalność. Pozwalają się rozmarzyć i dać porwać myślom, uczuciom, pragnieniom, których na co dzień niewielu z nas doświadcza...

 

Opis książki:

Francuska "powieść roku" 2005. 11 tygodni na pierwszym miejscu list bestsellerów i ponad 700 tys. sprzedanych egzemplarzy. Powrót romantycznych bohaterów znanych z powieści Jak w niebie.
Spotkanie Lauren i Arthura nastąpiło w sytuacji niezwykłej - ona jako zjawa dziewczyny leżącej w śpiączce powróciła do mieszkania, które on właśnie wynajął. Tak zaczęła się ich wielka, pełna poświęceń miłość. Arthur uratował Lauren, ale w pamięci cudem ocalonej dziewczyny nie zachował się żaden ślad ich związku, ani minionych wydarzeń. Pogodziwszy się z utratą ukochanej i uciekając przed dręczącymi go wspomnieniami, Arthur wyjeżdża na jakiś czas do Paryża. Po powrocie do San Francisco walczy ze sobą, omija miejsca, gdzie mógłby zetknąć się z Lauren. Tymczasem młoda lekarka nie potrafi zapomnieć tajemniczego mężczyzny, który czuwał przy jej szpitalnym łożu, gdy budziła się ze śpiączki. Kim był - człowiekiem, którego znała przed wypadkiem, czy księciem z bajki? Przewrotny los ponownie ich połączy - i jeszcze raz rozdzieli. Tym razem to Lauren musi znaleźć sposób, by ocalić miłość - musi odszukać i uratować Artura, zanim nie będzie za późno...
poniedziałek, 08 lutego 2010
Robin Cook - "Czynnik krytyczny"

Czynnik krytyczny

Seria zgonów na skutek zakażenia gronkowcem w pewnej sieci szpitali, wzbudza zainteresowanie doktor Laurie Montgomery. Laurie jest tym faktem bardzo zaniepokojona, ponieważ jej mąż Jack ma się poddać operacji w jednym z tych szpitali. Lekarka zaczyna zagłębiać się w tą sprawę, chcąc aby mąż zrezygnował z  zabiegu. Niestety nie jest to takie łatwe. Jack nie chce słuchać o zmianie terminu zabiegu, a sieć szpitali nie chce ułatwić Laurie dojścia do prawdy, wszak nikt nie chce by kryzys wyszedł na światło dzienne.

Uwielbiam thrillery medyczne, jednakże w tym akurat zabrakło czegoś - akcji, napięcia, dynamizmu. Wątek przekładania operacji jest okropnie wydłużony, tak jakby miał tylko zapewnić odpowiednią ilość stron dla książki, ale niczego nie wnosić. Pojawia się wątek problemów administracyjnych tych szpitali, ale to również nie wnosi powiewu świeżości dla powieści. A sama końcówka jest taka bez polotu, lekko wymuszona. Ogólnie nie jestem zadowolona z tej książki, jest to jedna z gorszych pozycji tego autora. Niestety.

niedziela, 07 lutego 2010
Monika Szwaja - "Artystka wędrowna"

Artystka wędrowna

Kontynuacja losów Wiktorii, którą znamy z "Romansu na receptę" i Zapisków stanu poważnego". Wiktoria otrzymuje polecenie od swojej znajomej, że ma zaopiekować się operową śpiewaczką Adelą, a najlepiej ma się z nią zaprzyjaźnić. Cóż robić. W życiu Wiktorii pojawia się utalentowany, piękny, pełen życia sopran wędrowny. Dodatkowo Adela jest w konflikcie ze swoim mężem, który nie może zneiść jej ciągłych wyjazdów na koncerty. Tymczasem Wiktoria wraca do swojej ukochanej pracy w telewizji. I jak tu mieć wszystko pod kontrolą?

Moim skromny zdaniem książka jest nawet zabawna, ale jakoś zbrakło jej "tej ikry". Momentami śmieszna, ale też nudnawa, przewidywalana i oklepana. Mam mieszane uczucia co do niej, i sama nie wiem czy mi się podobała czy jednak nie...

 
1 , 2
Tagi
Czytam fantastykę Polacy nie gęsi II