Książki - okręty myśli żeglujące po oceanach czasu i troskliwie niosące swój drogocenny ładunek z pokolenia w pokolenie - Francis Bacon
niedziela, 29 stycznia 2012
Richard Paul Evans - "Stokrotki w śniegu"

Richard Paul Evans -

 

Ciepła, pełna pozytywnych emocji, z happy endem powieść, która niesie w sobie wiele dobra, miłości i łagodności. Książkę czyta się zaskakująco szybko i przyjemnie. Wzrusza, czasem nawet bardzo. Język jest prosty i lekki, dialogi swobodne, a bohaterowie ciekawi i pełni życia. Powieść ta porusza wiele ważnych, dla każdego z nas, kwestii - przebaczenia, naprawy swoich błędów, życia tak, by inni zachowali o nas jak najlepsze wspomnienia. Dzięki temu lektura zmusza do refleksji, zajrzenia w głąb siebie i poszukania odpowiedzi na różne pytania oraz zachęca do zmian na lepsze.

Może zakończenie jest tak oczywiste, że aż kłuje w oczy, a sama konstrukcja powieści jest dość schematyczna i przewidywalna, to w efekcie, mimo wszystko, dostajemy historię niosącą ze sobą pewne przesłanie i nadzieję, że możemy zmienić coś w swoim życiu, przecież warto.

 

Opis książki:

Czy można dostać drugą szansę i rozpocząć wszystko od nowa?
James Kier zginął w wypadku. Tak przynajmniej wszystkim się wydawało.
On sam dowiedział się o własnej śmierci z gazet. Pomyłkę szybko wyjaśniono, ale błąd popełniony przez dziennikarza ucieszył wszystkich znajomych Jamesa.
Nic dziwnego.
Nie był kandydatem na najlepszego przyjaciela. Bezwzględny szef. Rekin biznesu wyznający zasadę - po trupach do celu. Mąż, który zostawia umierającą żonę. Ojciec znienawidzony przez syna.
Czy można zacząć wszystko od nowa?
Wynagrodzić popełnione krzywdy?
Przebaczyć innym i sobie?
Stokrotki w śniegu to piękna, wzruszająca opowieść o sile miłości i nadziei. O tym, że najważniejsza w życiu jest rodzina. Że tylko kochając i będąc kochanym, można odnaleźć własną drogę w życiu.

niedziela, 22 stycznia 2012
Michael Palmer - "Stowarzyszenie Hipokratesa"

Michael Palmer -

Kolejny dobry thriller medyczny, które przeczytanie sprawiło mi dużą przyjemność i zajęło jedno popołudnie. Książka jest dobra, dość interesująca fabuła, liczne zwroty akcji, ciekawi bohaterowie, trochę emocji, zagadki i medycznych terminów. Wszystko to sprawia, że lekturę czyta się naprawdę szybko, z lekkim dreszczykiem emocji. Nie jest powieść bardzo dobra, ale wystarczająca by zapewnić miłe spędzenie wieczoru w jej towarzystwie.

 

Opis książki:

Doktor Will Grant, znany i szanowany chirurg działający czynnie na rzecz pacjentów w ramach założonego przez lekarzy Stowarzyszenia Hipokratesa, zostaje wplątany w serię zabójstw dyrektorów prywatnych kas chorych. Morderca, kontaktujący się z nim telefonicznie, daje do zrozumienia, że zbrodnie są odwetem za śmierć bliskiej mu osoby spowodowaną bezdusznością lekarzy i biurokratycznymi procedurami udostępniania usług medycznych przez kasy. Dochodzenie prowadzi młoda policjantka - detektyw Patty Moriarity. Kobieta od początku podejrzewa, że faktyczny motyw serii zabójstw nie ma nic wspólnego z zemstą. Wkrótce zostaje odsunięta od śledztwa. Will, uznany za narkomana, traci prawo wykonywania zawodu, Oboje łączą siły, próbują wspólnie wyjaśnić tajemnicę zbrodni. Prawda okaże się naprawdę przerażająca...



czwartek, 19 stycznia 2012
Maria Nurowska - "Nakarmić wilki"

Maria Nurowska -

 

"Każdy z nas nosi w sercu wiele wilków, miłość, gniew, odwagę, strach… Przeżyją tylko te, które nakarmisz."

Zachęcający opis i piękna okładka sprawiły, że bardzo chciałam tą książkę kupić. Na szczęście tak się nie stało, a powieść wypożyczyłam w bibliotece. Historia ta dzieje w pięknych, moich ukochanych Bieszczadach. Opisy przyrody oraz obserwacji wilczej rodziny są cudowne, można w nich zatonąć i czytać jednym tchem, a potem znów i znów. Aczkolwiek można się w nich doszukać zbytniej powierzchniowości, małej liczby szczegółów i tak naprawdę niewielkie wiedzy o tych zwierzętach, ale na szczęście wszystko jest stosunkowo wypośrodkowane, więc czytanie tych opisów było całkiem przyjemne. Autorka również w świetny sposób opisuje pasję i zaangażowanie bohaterów w prowadzenie badań. I to chyba jedyne zalety tej książki, niestety. Sami bohaterowie są bez wyrazu, nijacy, naiwni i mdli, a już zwłaszcza w kontaktach międzyludzkich. A główna bohaterka była dla mnie pełna agresji i złości, strasznie mnie irytowała.Kolejnym minusem jest ukazanie dobra i zła, jako czerni i bieli, praktycznie nie ma tam odcieni szarości, które są na co dzień. Brak również jakiejkolwiek akcji, wszystko jest tak jakby wymuszone i na siłę. Dialogi i problemy drętwe i lekko drewniane. Książkę czyta się szybko - ma dość duży druk i niewiele stron. To moje pierwsze spotkanie z tą autorką, szkoda, że takie nie udane. Nie podobało mi się i już.


Opis książki:

Kasia, absolwentka warszawskiej SGGW, przyjeżdża w Bieszczady, by zebrać materiał do pracy doktorskiej o wilkach. W stacji naukowej przebywają już Olgierd i Marcin. Mężczyźni nie wierzą, że ich nowa towarzyszka wytrzyma trudy życia w lesie. Kasia jednak okazuje się osobą nie tylko odporną na niewygody, ale też wyjątkowo odważną. Pierwsza nocna obserwacja wilków staje się początkiem wielkiej fascynacji Katarzyny, a kolejne, coraz bliższe spotkania z watahą sprawiają, że między dziewczyną a wilkami wytwarza się niemal mistyczną więź. W jej obliczu wszystkie miejskie rozczarowania tracą znaczenie. Kasia angażuje się obronę okrytych złą sławą zwierząt, sprowadza do pobliskiej wsi owczarki podhalańskie, mające odstraszać drapieżniki i trzymać je z dala od ludzkich zagród. W końcu wchodzi w drogę miejscowemu kłusownikowi, narażając własne życie. W tym samym czasie między nią a Olgierdem rodzi się uczucie. "Nakarmić wilki" to powieść, jakiej dotąd w Polsce nie było. W pisarstwie Marii Nurowskiej pojawił się nowy, intrygujący temat.

wtorek, 17 stycznia 2012
Alex Kava - "Kolekcjoner"

Alex Kava -

 

"Kolekcjoner" zachęcił mnie do czytania okładką i opisem. Książkę czytało się dobrze, wartka akcja, dość spójna fabuła, kilku ciekawych bohaterów, interesujący pomysł na wątek główny, nagłe zmiany akcji i dobrze opisane tło psychologiczne. Ale... ale troszkę zawiodłam. Bo powieść nie trzymała w wielkim napięciu do ostatniej strony, te emocje lekko się rozjeżdżały i były lekko niedopracowane. Za to ciekawym zabiegiem jest przedstawienie tutaj dwóch kobiet, jako  silne osobowości, które cały czas muszą walczyć o swoje miejsce - dodaje to książce trochę kolorów. Powieść charakteryzuje się dużą dynamiką, dzięki czemu czyta się ją naprawdę szybko.

 

Opis książki:

Agentka specjalna Maggie O'Dell widziała wiele w swojej karierze. Ścigając morderców, psychopatów i przestępców, zagłębiała się w najbardziej mroczne, najbardziej przerażające zakamarki ludzkiego umysłu. Ale kiedy na Florydzie straż przybrzeżna wyłowiła pojemnik wypełniony starannie owiniętymi częściami ciała, nawet tak doświadczona agentka jak Maggie O'Dell nie była przygotowana na to, z czym miała się zmierzyć... Tors, stopa, trzy ręce? Kto i w jakim celu precyzyjnie odcinał części ludzkiego ciała? Czy ktoś mógł być tak szalony, by je kolekcjonować? Maggie zaczyna niezwykle trudne śledztwo. Odkrywa, że tors należy do zaginionego w tajemniczych okolicznościach mężczyzny. Sprawę komplikuje fakt, że zaginął on ponad 600 mil od miejsca, w którym został odnaleziony fragment jego ciała... W tym samym czasie znad Kuby nadciąga potężny huragan, który według prognoz może spustoszyć całą Florydę. Z każda chwilą jest coraz mniej czasu na rozwiązanie makabrycznej zagadki.

niedziela, 15 stycznia 2012
Tess Gerritsen - "Nosiciel"

Tess Gerritsen -

 

Książka wciągnęła mnie od samego początku. I przeczytałam ją w jedno popołudnie. Styl książki jest przejrzysty i jasny, język swobodny i lekki, dialogi ciekawe,  wartka akcja, interesujący bohaterowie, ale książka dość przewidywalna. A samo zakończenie, jak dla mnie, nie wystarczające, bo wszystko urywa się tak nagle i szybko. Powieść czyta się szybko i z przyjemnością, jednak gdzieś tam pozostaje niedosyt i poczucie niewykorzystania w pełni potencjału jaki niósł ze sobą pomysł na tą powieść. Nie jest to najgorsza książka tej autorki, ale też nie jest jedną z lepszych, taka akurat pośrodku.

 

Opis książki:

Trzymająca w napięciu powieść Tess Gerritsen, autorki takich bestsellerów jak "Klub Mefista", czy "Chirurg", niekwestionowanej królowej thrillera medycznego. Położone nad jeziorem Locust miasteczko miało być dla doktor Claire Elliott, matki nastoletniego chłopaka, rajem na ziemi, szybko jednak okazało się, że senny spokój Tranquility jest tylko pozorem... Jeden z młodych pacjentów Claire dopuszcza się brutalnego, niczym nieuzasadnionego aktu przemocy. Przypadek? Psychoza wydaje się rozszerzać i przybiera rozmiary epidemii, mieszkańcy miasteczka zaczynają zachowywać się jak psychopatyczni mordercy. Wydaje się, że nikt i nic nie jest w stanie ich powstrzymać. Doktor Elliott, odkrywa, że podobne wydarzenia miały już miejsce w przeszłości - sto i pięćdziesiąt lat wcześniej. Od tego, czy znajdzie rozwiązanie zagadki, może zależeć życie jej i jej syna. Czy sekret kryje się w jeziorze Locust, którego wody fosforyzują w ciemności? Niechętni Claire mieszkańcy milczą, terror narasta?

piątek, 13 stycznia 2012
Anita Shreve - "Światło na śniegu"

Anita Shreve -

 

Sama nie wiem, powieść czytało mi się całkiem nieźle, ale jakoś tak bez entuzjazmu. Lekko irytowały mnie postacie, a już zwłaszcza Nicky - dwunastoletnia dziewczynka, która ciągle wypowiada się zdecydowanie zbyt dojrzale jak na swój wiek. Momentami historia wciąga, momentami idzie jak po grudzie, trochę to wszystko nierówne. Plusem jest przepiękna zimowa sceneria, w której rozgrywa się akcja powieści oraz przeplatające się nawzajem wątki retrospekcyjne i teraźniejsze, co pozwala zrozumieć postępowanie bohaterów. Mimo wszystko książka nie wzbudziła mnie wielkich emocji, była dla mnie nijaka. Może wybrałam niezbyt dobry czas na jej czytanie?

 

Opis książki:

Głęboko przejmująca, pełna emocji powieść obyczajowa o zwykłych lu-dziach i tragedii, po której muszą stanąć na nogi, napisana z wielkim wyczuciem i zrozumieniem ludzkiej duszy. Za sprawą wypadku dwunastoletnia Nicky straciła mamę, a jej ojciec żonę. By uciec od świata, oboje opuścili Nowy Jork i zamieszkali na od-ludziu. Pewnego dnia znajdują na śniegu kwilącego noworodka. Drama-tyczna historia cudem uratowanej dziewczynki i jej matki wdziera się w tragedię Nicky i Toma, stając się swoistym lekarstwem na ich przeżycia...

czwartek, 12 stycznia 2012
Mariusz Wollny - "Kacper Ryx"

Kacper Ryx

 

 Ta książka to zdecydowanie coś więcej niż przygoda, więcej niż kryminał, więcej niż powieść historyczna. Wciąga od samego początku do samego końca i sprawia, że nie można jej odłożyć ani na chwilę. Mimo, że jest to jakieś 600 stron, to połyka się je w kilka godzin. Powieść czyta się nadzwyczaj dobrze, napisana jest swobodnym językiem, wypełniona ciekawymi i intrygującymi zagadkami, a wszystko to pięknie wplecione w niezwykle klimatyczną historię Krakowa za czasów Jagiellonów. Wielkim plusem dla książki jest jej wyjątkowy klimat tworzony przede wszystkim przez doskonałe opisy architektury - uczestnicząc w kolejnych wydarzeniach, jesteśmy prowadzeni prze brukowane uliczki, ciemne zaułki, bramy, zabytkowe cmentarze, oberżach, więzieniach, a w każde z tych miejsc wplecione są żywoty ludzi, nadające im swoisty wymiar. Książka rewelacyjna w czytaniu, w której bez problemu można utonąć.

 

Opis książki:

Pewnej upiornej nocy z 7 na 8 stycznia 1569 roku na zamku w Warszawie rozegrały się dramatyczne wydarzenia, które zmieniły bieg historii Polski. Ostatni z Jagiellonów spojrzał w niezwykłe zwierciadło. Za sprawą bezczelnej "czarnoksięskiej" sztuczki zobaczył w nim coś, co na lata pozwoliło grupie przebiegłych intrygantów zawładnąć jego schorowaną wyobraźnią...Dziewiętnaście lat później 6 stycznia 1550 roku pod furtę kościoła Duchaków w Krakowie ktoś podrzucił śliczne niemowlę płci męskiej. Dla uczczenia Święta Trzech Króli nazwano je Kacprem Ryksem. Był to dzień, w którym boża opatrzność wydała nieodwołalny wyrok na wszelkiej maści aferzystów, złodziei, bandytów i niegodziwców. Kacper Ryx dzięki niezwykłej inteligencji oraz wiedzy stał się dla nich prawdziwą zmorą.Możni królewskiego dworu odnajdują utalentowanego młodzieńca, aby zlecić mu zadanie odzyskania skradzionej królewskiej pieczęci. Ta sprawa to dopiero początek. Za chwilę Kacprowi przyjdzie się zmierzyć z arcyłotrem Rozmusem Czeczotką - łże-burmistrzem skorumpowanej rady miasta. Na jego drodze stanie także jeden z najgroźniejszych płatnych zabójców, który dybie na koronnego świadka spisku Mniszchów. Czy Ryksowi uda się uratować majestat Rzeczypospolitej?Niemal wszystkie wydarzenia, osoby i afery stanowiące tło tej książki są autentyczne. Spotkamy tu wiele postaci historycznych, które wplątane w bójki, pojedynki, pościgi i ucieczki pokażą nam zupełnie nowe oblicze

Małgorzata Warda - "Nikt nie widział, nikt nie słyszał"

Małgorzata Warda -

 

Wsiąkłam, zatopiłam się na całe popołudnie, aż do ostatniej kartki czytałam z wypiekami na twarzy i z niepokojem przekręcałam kolejne strony tej powieści. A potem długo jeszcze rozmyślałam o tym co przeczytałam. Bo ta książka została we mnie jeszcze przez pewnie czas, lekko uwierając i zmuszając do zastanawiania się  i przemyśleń. W książce prowadzonych jest jednocześnie kilka wątków, które biegną równolegle obok siebie, by tuż przed samym końcem spleść się w jeden gruby warkocz wspólnych wydarzeń i emocji. Autorka świetnie manipuluje uczuciami bohaterek, wodzi nas za nos i intryguje, trzymając w napięciu do samego finału, który jest lekko zaskakujący.

Powieść porusza trudny temat losów osób zaginionych i ich rodzin. Autorka wykorzystała w bardzo ciekawy i nietuzinkowy sposób pomysł na tą powieść tworzą mozaikę ludzkich emocji, dramatów i nadziei. Dodatkowym plusem są ciągle pojawiające się nowe fragmenty układanki tak świetnie pasujące do reszty i sprawiające, że powieść ciekawi i zaskakuje do samego końca.  Wśród tylu różnych książek obecnych na rynku, ta zdecydowanie się wyróżnia, jest inna, oryginalna i zdecydowanie zapada w pamięć.

 

Opis książki:

Lena od dwudziestu lat próbuje dojść, co się stało z jej małą siostrzyczką Sarą, która nagle zniknęła z podwórka w Gdyni. Agnieszka, młoda Polka z Paryża, odkrywa, że niegdyś została porwana, a na plaży w Łebie policja odnajduje kobietę, która uciekła po latach od swego porywacza. Czy któraś z nich jest zaginioną Sarą? Wszechstronnie opisany problem nagłych zniknięć, utraty tożsamości, kwestii tzw. "syndromu wiedeńskiego", gdy ofiara przywiązuje się do porywacza i dramatów rodzin. Świetna psychologia, atrakcyjna forma, na pograniczu thrillera i powieści psychologicznej.



poniedziałek, 09 stycznia 2012
Joanne Harris - "Błękitnooki chłopiec"

Joanne Harris -

 

Czytałam i odkładałam, by za jakiś czas znów czytać i znów odłożyć. Jakoś tak tą książkę czytało mi się źle i niechętnie. Nudziła mnie i była bardzo ciężka w odbiorze, czasem się gubiłam w tym co czytam. Czytając tyle pozytywnych opinii spodziewał się czegoś dużo lepszego.  A dostałam ciekawą historię oprawioną w kiepskiej jakości formy ze słów. Bo sam pomysł na powieść jest świetny, ale forma przekazu zupełnie mi nie odpowiadała. Mimo, że akcja co chwilę zaskakuje, a autorka w bardzo interesujący sposób wykreowała postać  głównego bohatera oraz sportretowała trudne relacje poszczególnych braci z matką, to jednak książka nudzi. No może poza samym zakończeniem, które jest zaskakujące, i to chyba jedyny plus w tej powieści.

 

Opis książki:

B.B. to czterdziestodwuletni mężczyzna, który wciąż mieszka z matką i snuje o niej okrutne fantazje. Wyobraża ją sobie jako ofiarę morderstwa, a swoje wizje publikuje na portalu internetowym. Za pośrednictwem Sieci B.B. kontaktuje się z internautami komentującymi jego nowe wpisy - zarówno pozytywnie, jak i krytycznie. Wśród nich jest Albertyna, którą mężczyzna zna też ze świata realnego. Czymże jednak jest ten świat, skoro żadne z nich nie jest takie, jak z pozoru się wydaje? Do jakiego stopnia fikcja miesza się tu z rzeczywistością? Kiedy B.B. pisze prawdę, a kiedy tworzy tylko nieistniejące światy? Jakie wydarzenie z przeszłości sprawiło, że ucieka w świat ukryty za monitorem komputera?

piątek, 06 stycznia 2012
Janice Y. K. Lee - "Nauczycielka muzyki"

Janice Y. K. Lee

 

Akcja tej powieści została umieszczona w okresie II - wojny światowej oraz w latach 50 - tych. Oba te okresy łączy postać Willa - Anglika, który jest bohaterem wątków miłosnych tej historii. Książka ta jest pewnym rodzajem podróży po dawnym Hongkongu oraz studium natury ludzkiej. Bardzo wyraźnie zostały nakreślone charaktery postaci, a ich wady zostały dość mocno wyeksponowane. Autorka podkreśla również kontrasty, tak bardzo obecne w codziennym życiu i uczuciach bohaterów, że stają się dla nich nie odłącznym elementem każdego dnia. Dodatkowym plusem tej powieści są tak niezwykle sugestywne opisy miejsc i zdarzeń, że czytając ma się poczucie jak gdyby samemu spacerowałoby się po ulicach miasta.

Mimo wszystko książka była dla mnie zbyt rozwleczona i jakaś taka odpychająca. Zbyt długie opisy sprawiały, że była nierówna, brakowało jej płynności i własnego rytmu. Natomiast sama akcja zbyt wolna i nieciekawa. Niby romans, ale też nie romans, zawiłe intrygi, pomieszana teraźniejszość z przeszłością, bohaterowie jednak trochę drętwi w swoich gestach i słowach, zawiła historia, przeszłość przeładowana teraźniejszą, w efekcie miałam ochotę rzucić książkę w kąt i dać sobie spokój z czytaniem. I może tak by było lepiej, bo samo zakończenie też mnie rozczarowało.

 

Opis książki:

Nastrojowa opowieść o wojnie, miłości i zdradzie osadzona w Hongkongu w czasie II wojny światowej i okresie powojennym 1952-53. Rok 1952. Claire Pendleton, żona brytyjskiego inżyniera, zatrudnia się w charakterze nauczycielki gry na pianinie w domu bogatej rodziny Chen. Jako szofer pracuje tam Will Truesdale - wypalony emocjonalnie Anglik, który ciągle wspomina uczucie łączące go w czasie wojny z piękną Trudy Liang, egzotyczną i całkowicie zepsutą córką chińskiego biznesmena. Podczas okupacji Trudy była kochanką szefa japońskiej żandarmerii, urodziła mu niechciane dziecko i została przez niego zlikwidowana. Will i Claire nawiązują romans. Czy ciepła i nierozbudzona erotycznie Claire ma szansę wygrać w walce o miłość z duchem nieżyjącej piękności?

 
1 , 2
Tagi
Czytam fantastykę Polacy nie gęsi II