Książki - okręty myśli żeglujące po oceanach czasu i troskliwie niosące swój drogocenny ładunek z pokolenia w pokolenie - Francis Bacon
niedziela, 17 listopada 2013
Coś się kończy, coś się zaczyna...

Naszedł czas, kiedy pora pożegnać ten jakże dobrze mi znany i lubiony kącik. Kiedy trzeba pozwolić by kurz powoli opadł, by pajęczyny zasnuły stare kąty, by zapach dawno minionych czasów wszedł w posiadanie tego miejsca, by zegar poruszył swoje wskazówki i znów zaczął liczyć czas. Przyszedł czas pożegnań i rozstań z "Zielonym kotem i mandragorą".

Ale też coś zaczyna, coś nowego. Dlatego zapraszam wszystkich do mojego nowego kącika, do odwiedzania Villentretenmerth   :)



 

11:24, selketowa
Link Komentarze (1) »
czwartek, 14 listopada 2013
Tess Gerritsen - "Prawo krwi"

Prawo krwi

 

Po książki tej autorki sięgam często i bardzo chętnie licząc na dobrą lekturę. Tak samo było i tym razem. Mimo nieznacznej liczby stron książka porywa nas w wir akcji już od pierwszej strony i nie wypuszcza ze swych objęć, aż do samego końca. Z każdym kolejny wydarzeniem pojawia się coraz więcej informacji, które ułatwiają czytelnikowi odkrycie misternie uknutej intrygi. Lekko zaskakujące zakończenie, nie spodziewałam się takiego rozwiązania, ale bardzo się cieszę, że takie zostało stworzone przez autorkę. W moim odczuciu idealnie pasuje do tej książki. "Prawo krwi" to nie tylko wątek sensacyjny, ale też dużo miejsca zajmuj tutaj wątek romantyczny. W trakcie kolejnych zdarzeń jesteśmy świadkami narodzin uczucia między głównymi bohaterami, a w miarę dalszego czytania widzimy stopniową ewolucję ich związku. I chociaż wolę Tess w thrillerach medycznych, to tutaj nie mogę się do niczego przyczepić. Książka jest naprawdę świetną lekturą, która dostarcza dużo emocji i rozrywki w trakcie czytania.

 

Opis książki:

UWAGA: Wcześniej powieść wydano pt. "Nigdy nie mów żegnaj"....

Willy nigdy nie uwierzyła w śmierć ojca. Wokół katastrofy amerykańskiego samolotu podczas wojny w Wietnamie nagromadziło się zbyt wiele pytań bez odpowiedzi. Dlaczego nie odnaleziono ciała? Kim był tajemniczy pasażer, którego istnieniu wszyscy zaprzeczają? Co się stało z ładunkiem?

Willy wyrusza do Azji, by odkryć prawdę o wydarzeniach sprzed dwudziestu lat. Szybko uświadamia sobie, że próbuje rozwikłać tajemnicę, którą nawet dziś chronią wpływowi ludzie. Mimo zagrożenia podejmuje prywatne śledztwo. Nieoczekiwanie pomocną dłoń wyciąga do niej Guy Barnard, antropolog pracujący na zlecenie armii. Czy potrafi ochronić ją przed śmiertelnym niebezpieczeństwem?


Przeczytam tyle ile mam wzrostu grubość grzbietu 2,2 cm



poniedziałek, 11 listopada 2013
Richard Paul Evans - "Papierowe marzenia"

Papierowe marzenia

 

Wybierając książkę tego autora wiedziałam, że mogę liczyć na dużą dawkę optymizmu, ciepła i dobrych emocji. I tak było. Pięknie zbeletryzowana opowieść o marnotrawnym synu. Narracja prowadzona jest ze strony Lucasa, więc powieść nabiera formy spowiedzi. Poznajemy lepiej motywy, jakie kierowały bohaterem, kiedy dokonywał swoich wyborów oraz konsekwencje jakie ponosił. Lepiej też rozumiemy uczucia jakie nim kierowały. Język książki jest łatwy i prosty w odbiorze, nie ma tu zawiłych zdań czy nudnych dialogów - wszystko jest wyważone. Fabuła jest bardzo spójna i rytmiczna, dlatego historię czytało mi się naprawdę świetnie. Jest to bardzo prawdziwa powieść taka, która porusza duszę i serce, która dociera głęboko do duszy czytelnika. Można powiedzieć, że jest to lektura przewidywalna, infantylna czy naiwna i będzie to prawdą. Ale prawdą będzie również to, że ta książka niesie w sobie coś magicznego i kojącego, co sprawia, że ma się więcej serca dla bliskich i chce się stawać lepszym człowiekiem.

 

 

Opis książki:

Każdy zasługuje na drugą szansę


Mówi się, że czasami najlepszą rzeczą, jaka nas spotyka w życiu, jest dar drugiej szansy, abyśmy nareszcie zrobili to, co powinniśmy byli zrobić za pierwszym razem.

Luke miał bardzo wiele: kochającego ojca, wspaniały dom, duże pieniądze, zaplanowaną przyszłość. Gdyby ktoś mu kiedyś powiedział, że wyrzeknie się tego wszystkiego, nie uwierzyłby. A jednak tak się stało. Podjął złe decyzje, poznał nieodpowiednich ludzi. Nie rozumiał, czym naprawdę jest miłość.


Stare przysłowie głosi, że gdyby nie ciemność, nigdy nie poznalibyśmy światła. Luke na własnej skórze przekonał się o prawdziwości tych słów. Czy kręte i niebezpieczne ścieżki jego życiowych wyborów zaprowadzą go w końcu do domu?

 

Przeczytam tyle ile mam wzrostu grubość grzbietu 2,5 cm

Z literą w tle -   litera "E"

Papierowe marzenia

piątek, 08 listopada 2013
Miroslav Žamboch - "Łowcy"

Łowcy

 

Z lekką niepewnością wybierałam tą książkę w bibliotece nie wiedząc czego się spodziewać. Jednak widok dinozaura na okładce rozwiał moje wątpliwości w kwestii wyboru lektury. Kiedy otworzyłam książkę i zaczęłam czytać pozwoliłam, żeby ten niesamowity klimat mnie wciągnął na długie godziny. Wykreowany prehistoryczny świat zaskakuje swoją dbałością o szczegóły i spójnością. Wszystko jest dopracowane, wypieszczone i dokładnie opisane. Dzięki temu powieść ma niesamowity klimat, zupełnie jakby się było członkiem ekspedycji i samemu przedzierało przez sawanny, z oddechem dinozaurów na plecach. Coś niezwykłego! A opisy dinozaurów, ich zachowań, wyglądu, hierarchii społecznej to doskonały majstersztyk! Miałam wrażenie, że te stworzenia żyją, tuż obok mnie. Bohaterowie powieści są bardzo zróżnicowani, fajni i mniej fajni, ale bardzo realni i prawdziwi. Kierują się swoimi instynktami - podejmują w ten sposób decyzję i kształtują wzajemne relacje. Dzięki temu postacie są bardzo rzeczywiste i naturalne, co pozwala czytelnikowi na lepsze utożsamienie się z nimi. Fabuła książki jest bardzo spójna, dokładna, z wartką akcją i licznymi wydarzeniami. Język powieści jest bardzo łatwy i przyjemny w odbiorze. Jedyny malutki minusik to początek - akcja rozwija się bardzo długo, a przedstawione zagadnienia fizyczne są momentami trudne do zrozumienia. Ale to naprawdę drobiazg w porównaniu z tą świetną i nieprzeciętną całością.

 

Opis książki:

Oto historia, jakiej nie wymyślił Herbert George Wells.
Gerlach bolt action .700 nitro - armata zwana myśliwskim sztucerem.
Odrzut nokautuje niczym bokser. Strzał powala szarżującego gigantozaura
Za mało by być gwarancją przeżycia...
Oto wyprawa, o jakiej nie śmiał marzyć Juliusz Verne.
Wyprawa po najwspanialsze trofeum.
Oto koszmar, o jakim nie śnił Stephen King.
W tym świecie człowiek zjawił się jako drapieżnik. Szybko stał się ofiarą...

Ludzie już dawno zawładnęli planetą, ale to im nie wystarcza.
Chcą kontrolować wszechświat – i czas. Możliwość spojrzenia w przeszłość jest tak kusząca – zobaczyć świat sprzed setek milionów lat; świat formujących się kontynentów, świat, którym władają najwięksi drapieżcy, jacy kiedykolwiek stąpali po powierzchni Ziemi.
Uczestnicy ekspedycji nie mają jednak pojęcia, że wybierają się gdzieś, gdzie nie przynależą. Do miejsca i czasu, w których spotkają się z czymś, z czym nie będą sobie w stanie poradzić nawet przy pomocy najlepszej broni palnej. Tam, gdzie znajduje się coś, co może nas wszystkich zabić
.

Przeczytam tyle ile mam wzrostu grubość grzbietu 4,4 cm

Z literą w tle -   litera "Z/Ź/Ż"

Czytam fantastykę



 

Łowcy

wtorek, 05 listopada 2013
Wyzwania 2014

Ponieważ już całkiem niedługo nadejdzie 2014 rok, a niektóre wyzwania trwają dłużej, postanowiłam założyć nową zakładkę w wyzwaniach i tutaj zapisywać przeczytane książki :)


Polacy nie gęsi II

 

Wyzwanie pierwsze (od 1.10.2013 do 30.09.2014): Polacy nie gęsi, czyli czytajmy polską literaturę!

A oto książki:

1. Magdalena Witkiewicz - "Ballada o ciotce Matyldzie"

2. Agata Kołakowska - "Siódmy rok"

3. Hanna Cygler - "Tryb warunkowy"

4. Hanna Cygler - "Deklinacja męska/żeńska"

5. Hanna Cygler - "Przyszły niedokonany"

6. Andrzej Zimniak - "Śmierć ma zapach szkarłatu"

7. Małgorzata Kalicińska - "Zwyczajny facet"

8. Andrzej Pilipiuk - "Wampir z MO"

9. Mariusz Wollny - "Krwawa jutrznia" 

10. Magdalena Kordel - "Sezon na cuda"

11. Hanna Cygler - "W cudzym domu" 

12. Krzysztof Kotowski - "Krew na placu Lalek"

 

 

 

Nicholas Sparks - "Ślub"

Ślub

 

Sięgając po książki Sparksa można spodziewać się sporej dawki dobrej literatury, pełnej wzruszeń i dobrych emocji, która pozostawia w duszy ciepły ślad. Tak samo było i tym razem. Chociaż "Ślub" nazywany jest kontynuacją "Pamiętnika" to w moim odczuciu związek między tymi książkami jest bardzo luźny, więc łatwo się odnaleźć w  treści. Książka napisana jest lekko i przyjemnie, czyta się ją jednym tchem i bardzo szybko. Język jest prosty i łatwy w odbiorze. Fabuła jest spójna, a akcja stosunkowo wartka. Natomiast zakończenie - jest zaskakujące, nie spodziewałam się, że tak będzie. Książkę odkładałam z łzami w oczach, ze wzruszenia. Dużo w niej pozytywnych emocji i takiego optymizmu, ciepła, bezpieczeństwa. To opowieść o tym, że każdy może się zmienić; że póki żyjemy wszystko możemy naprawić; że trzeba dać sobie i innym szansę na zrozumienie pewnych rzeczy. To historia, która pokazuje jak łatwo przechodzimy do porządku dziennego nad tym co mamy - miłością, spokojem, bezpieczeństwem i jak łatwo to stracić; ta książka dobitnie podkreśla jak ważne jest aby te uczucia i to dobro, które nas spotyka - pielęgnować i o nie dbać, każdego dnia, bez względu na wszystko. Piękna historia, którą warto przeczytać i z jej pomocą naprawić swój świat i jeszcze bardziej pokochać swoją codzienność.

 

Opis książki:

Wilson Lewis, wzięty, dobrze prosperujący prawnik, ma siebie za przykładnego męża i ojca. Nie może zrozumieć, dlaczego stosunki z dziećmi i żoną układają mu się coraz gorzej - aż do chwili, gdy zapomina o dwudziestej dziewiątej rocznicy ślubu. Postanawia się zmienić, biorąc przykład ze swego teścia, Noaha Calhouna, którego szczęśliwy związek miłosny z Nellie trwał pięćdziesiąt lat. Wilson jest pewien swojej miłości do Jane i wie, że pragnie ją odzyskać. Nie tylko nie zapomni o kolejnej rocznicy małżeństwa - mało tego, postara się, by było to naprawdę wyjątkowe wydarzenie. Tymczasem córka oznajmia, że w dniu, w którym przypada rocznica ślubu rodziców, sama chce wziąć ślub...

 

Przeczytam tyle ile mam wzrostu grubość grzbietu 1,9 cm

Ślub



czwartek, 31 października 2013
Krzysztof Kotowski - "Krew na placu Lalek"

Krew na placu lalek

 

Powieść napisana z rozmachem oparta na ciekawej fabule, która wciąga od samego początku i trzyma w napięciu do samego końca. Chociaż momentami miałam wrażenie, że już spotkałam się z takim pomysłem na fabułę. Dużo tutaj zjawisk paranormalnych, dużo niezwykłości i tajemnic, dużo zaskakujących zdarzeń i interesujących rozwiązań. Wszystkie te pomysły i kolejne wydarzenia zostały bardzo zgrabnie wplecione w fabułę książki - dzięki czemu powieść czyta się gładko i przyjemnie, bez żadnych zgrzytów czy nieścisłości. Dodatkowo wartka akcja i misternie utkana fabuła sprawiają, że trudno się od tej historii oderwać, ciekawość kolejnych zdarzeń jest silna i zachęca do ciągłego czytania. Jest to opowieść z pograniczna parapsychologii i fantastyki, ale napisana przystępnym i łatwym językiem. Narracja prowadzona jest dwutorowo - raz są to fragmenty dziennika Marii Chorodeckiej, raz są to przeżycia policjantów - wszystko to jest bardzo dobrze wyważone i skomponowane, a prawda o kolejnych wydarzeniach ujawnia się bardzo powoli, dodatkowo jeszcze podnosząc emocje. I jeszcze ta niepokojąca okładka, która sprawia, że pojawiają się ciarki. "Krew na placu Lalek" to naprawdę bardzo dobra książka o nieprzeciętnym pomyśle i dużym potencjalnie. I, która sprawiła, że przed zaśnięciem dokładnie naciągnęłam kołdrę na uszy.

 

Opis książki:

W zrujnowanym, opuszczonym pałacu na pograniczu niewielkiego miasteczka, z głębokiego snu budzi się młoda kobieta – Maria. Leży na zabrudzonej starym tynkiem podłodze. Wokół zniszczone ściany, fragmenty starych malowideł, na suficie – miejsce po wielkim, zapewne wspaniałym niegdyś żyrandolu. Gdy odzyskuje świadomość, dostrzega stojącą przy niej ośmioletnią dziewczynkę, rozpaczliwie proszącą o pomoc, która nie potrafi jednak wyjaśnić, czego się boi. Mimo że Maria doskonale pamięta, z kim i w jaki sposób przybyła do pałacu, nikt nie pamięta jej. Nikt z miasteczka nie ma też pojęcia, kim jest ośmiolatka. W domu rodzinnym Marii mieszkają zupełnie nieznani ludzie. Jej samej nie rozpoznają ani sąsiedzi, ani dotychczasowi znajomi, a policja nie jest w stanie odszukać jej nazwiska w żadnym spisie ludności. Przerażona kobieta rozpoczyna dochodzenie na własną rękę, aby odnaleźć utraconą tożsamość i uciec przed nieznanym zagrożeniem. Prawda zmrozi krew w żyłach tych, którzy ją poznają

 

Pod hasłem - '"o, na, i, po, z, w...."

Przeczytam tyle ile mam wzrostu grubość grzbietu 2,8 cm

Polacy nie gęsi II - czytajmy polską literaturę

Krew na placu lalek

środa, 30 października 2013
Tahar Ben Jelloun - "To oślepiające, nieobecne światło"

To oślepiające, nieobecne światło

 


"Noc nie była nocą, bo nie istniały już ani gwiazdy, ani księżyc, ani niebo. My sami byliśmy nocą. Z nocy stworzone były nasze ciała, oddechy, bicie serca, dłonie błądzące po ścianach."

 

Wstrząsająca historia, która zdarzyła się w rzeczywistości. Książka napisana jest baśniowym, ale oszczędnym w słowach językiem, pozostawiająca wiele miejsca wyobraźni czytelnika. Niezwykłe jest to, że prawie każde zdanie mogłoby stać się aforyzmem. Tyle tu mądrości i ludzkiego cierpienia, tyle spokoju i niepewności, tyle pogodzenia z losem i buntu. Gnijące ciała, wariujące umysły, a przede wszystkim wszechogarniająca ciemność i strach. Jest to opowieść, która pozostaje głęboko w duszy, której się nie zapomina, która dręczy. Czytanie jej sprawia ból. Opowieść o tym ile człowiek jest w stanie znieść. Opowieść o tym ile krzywdy może zrobić inny człowiek. Jest to przede wszystkim powieść o człowieczeństwie. I co zaskakujące jest to opowieść pełna nadziei. Nie można przegapić tej lektury, jest naprawdę wyjątkowa.

 

 

Opis książki:

18 lat pod ziemią, w celi wielkości grobu. Bez światła, bez kontaktu ze światem zewnętrznym, bez nadziei na odzyskanie wolności. Z tej perspektywy przemawia Salim, narrator powieści. Skazany za udział w zamachu na króla Hassana II, podobnie jak jego towarzysze, żołnierze armii marokańskiej, został osadzony w tajnym więzieniu Tazmamart. Spośród kilkudziesięciu skazańców wolności dożyło czterech. Historia ta wydarzyła się naprawdę, a Tahar Ben Jelloun napisał swą powieść na podstawie autentycznej relacji jednego z ocalałych.

39 rozdziałów, 280 stron. Siedzenie, spanie, jedzenie. Defekowanie. Rozmyślanie. Rozmowy z sąsiadami. Gra w karty. Opowiadanie dowcipów, filmów, książek. Walka z robakami i skorpionami. Pod ziemią, w celi wielkości grobu, każda z tych czynności wygląda inaczej i nabiera nowego znaczenia. Kiedy jest się skazanym na powolne umieranie, trzeba wybierać: zachować nadzieję, czy też na zawsze ją porzucić, pamiętać o przeszłości, czy o niej zapomnieć. Salim, podobnie jak inni więźniowie, jest muzułmaninem. Recytuje Koran, odprawia modlitwy. Jednak w jego przypadku religia to coś więcej niż codzienny obrządek. To jedyna droga do osiągnięcia wolności.

Powieść Ben Jellouna jest jedną z najpiękniejszych i najbardziej przejmujących książek ostatnich lat. Wpisuje się w dobrze znaną w Polsce tradycję literatury łagrowej i obozowej, ale wprowadza do niej nowy ton – orientalną wrażliwość, którą jest przesycona, i odmienny kontekst religijny – islam w jego odmianie sufickiej. Również sam styl powieści, miejscami gęsty i pełen ornamentów, a miejscami dążący do jak największej czystości i prostoty, brzmi całkiem niezwyczajnie. Książka Ben Jellouna dla jednych będzie naturalistycznym opisem tortur, dla innych – poetycką opowieścią o wyzwoleniu. Jest jednocześnie jednym i drugim – ukazuje pełnię człowieczeństwa.


 

Pod hasłem - '"o, na, i, po, z, w...."

Przeczytam tyle ile mam wzrostu grubość grzbietu 2,0 cm



wtorek, 29 października 2013
Markus Zusak - "Złodziejka książek"

Złodziejka książek

 

„Powiadają, że wojna jest najlepszą przyjaciółką śmierci. Ja mam inne zdanie na ten temat. Dla mnie wojna jest jak nowy szef, który oczekuje niemożliwego. Stoi ci nad głową i powtarza do znudzenia: "Zrób to, zrób to". Więc pracujesz coraz ciężej. Robisz, co ci każą. Ale szef nigdy ci nie dziękuje. Żąda coraz większych wysiłków.”

 

Przepięknie napisana opowieść! O tym, że trzeba być człowiekiem bez względu na okoliczności; o tym, że trzeba kochać; o szczęściu w nieszczęściu; o przyjaźni; o wierze w nowy dzień; o drobnych gestach, które zmieniają świat. Jest to historia, która zostaje w pamięci na dłużej i, w której można utonąć wiele razy zaczytując się odkrywając cały czas coś nowego. Z tej powieści przebija przede wszystkim prostota i naturalność - nie ma patosu, nie ma wzniosłych słów ani czynów, wszystko jest takie zwyczajne i oczywiste, przebija ludzkie dobro i delikatna konstrukcja wiary w ludzi, zwyczajność dni toczących się na tle wydarzeń wojennych. Ta książka jest kojąca niczym plaster na duszę, chociaż dotyka tak wielu trudnych spraw, niczego nie wygładza, niczego nie ukrywa to jednak przynosi czytelnikowi spokój. Ale też uświadamia jak kruche jest życie. I wzrusza, do łez. Jest to naprawdę niezwykła książka, która pozostaje w pamięci i, do której będę wracać nie raz. Obowiązkowa pozycja dla każdego miłośnika książek!

 

Opis książki:

Rok 1939. Dziesięcioletnia Liesel mieszka u rodziny zastępczej w Molching koło Monachium. Jej życie jest naznaczone piętnem ciężkich czasów, w jakich dorasta. A jednak odkrywa jego piękno - dzięki wyjątkowym ludziom, których spotyka, oraz dzięki książkom, które kradnie. Od momentu wydania powieść znajduje się na szczycie listy bestsellerów „The New York Timesa”. Zyskała również ogromne uznanie krytyki literackiej.


 

Przeczytam tyle ile mam wzrostu grubość grzbietu 4,3 cm

Z literą w tle -   litera "Z/Ź/Ż"

poniedziałek, 28 października 2013
Hanna Cygler - "W cudzym domu"

W cudzym domu

 

Z ogromną ciekawością sięgnęłam po kolejną książkę Hanny Cygler. Początkowo nie mogłam się wciągnąć w fabułę, ani polubić bohaterów. Szło mi strasznie opornie i miałam ochotę odnieść książkę do biblioteki nieprzeczytaną. Ale w końcu akcja się rozkręciła, a bohaterów udało mi się obdarzyć sympatią. Potem było tylko lepiej. Powieść czyta się bardzo szybko, napisana jest prosty i łatwym w odbiorze językiem. Bohaterowie dobrze są naszkicowani, ale nie ma tutaj głębszej analizy psychologicznej - trochę szkoda. Intrygi i przygody postaci napisane są w taki sposób, że łatwo wciągają czytelnika w wir wydarzeń sprawiając, że książkę czyta się lekko i przyjemnie. Dla mnie książka ma jednak mały minusik - ma to być powieść historyczna i niestety tej historii niemal brak. Drobne echa powstania styczniowego i życia podczas zaborów to trochę mało. Ale za to ciekawie opisane jest tło obyczajowe, narzucone zasady i reguły, krępowanie własnych emocji i uczuć,b o tak każde etykieta. Wszystko to zostało ze sobą zgrabnie połączone i powstała intrygująca historia, która wzbudza w czytelniku wiele emocji w trakcie czytania. I jeszcze zakończenie - miałam poczucie niedosytu, że już się skończyło i bardzo chciałabym się dowiedzieć jakie będą dalsze losy bohaterów, jak potoczy się ich życie. W moim odczuciu to bardzo ciepła, obyczajowa opowieść przede wszystkim o uczuciach i zwykłych ludziach. To książka o pięknej duszy.

 

Opis książek:

Lata osiemdziesiąte XIX wieku. Los rzuca Joachima Hallmana (von Eistetten), Luizę Sokołowską (Roisier) i Dmitrija Szuszkina do Warszawy. Każdy z nich chce tu rozpocząć nowe życie. Tymczasem Joachim na skutek donosu zostaje osadzony w Cytadeli. Grozi mu szubienica, a w najlepszym razie wywóz na Sybir, gdyż śledztwo prowadzi specjalny wysłannik carski, radca Szuszkin. Nienawidzi on wszystkiego co polskie. Do czasu...

Wartka akcja przenosi się z Paryża, Gdańska i Warszawy na daleką Syberię. Spiski, konspiracja, namiętności - wszystko to ukazane na bardzo dobrze udokumentowanym tle historycznym. Bohaterowie ze swoimi problemami z tożsamością nabierają współczesnego wymiaru, a ich fascynujące przeżycia i perypetie miłosne trzymają w napięciu.

W cudzym domu to doskonała kombinacja romansu z powieścią historyczną sensacyjną i obyczajową
.

 

Pod hasłem - '"o, na, i, po, z, w...."

Przeczytam tyle ile mam wzrostu grubość grzbietu 2,5 cm

Polacy nie gęsi II - czytajmy polską literaturę



W cudzym domu

 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 44
Tagi
Czytam fantastykę Polacy nie gęsi II