Książki - okręty myśli żeglujące po oceanach czasu i troskliwie niosące swój drogocenny ładunek z pokolenia w pokolenie - Francis Bacon
Blog > Komentarze do wpisu
Krzysztof Kotowski - "Krew na placu Lalek"

Krew na placu lalek

 

Powieść napisana z rozmachem oparta na ciekawej fabule, która wciąga od samego początku i trzyma w napięciu do samego końca. Chociaż momentami miałam wrażenie, że już spotkałam się z takim pomysłem na fabułę. Dużo tutaj zjawisk paranormalnych, dużo niezwykłości i tajemnic, dużo zaskakujących zdarzeń i interesujących rozwiązań. Wszystkie te pomysły i kolejne wydarzenia zostały bardzo zgrabnie wplecione w fabułę książki - dzięki czemu powieść czyta się gładko i przyjemnie, bez żadnych zgrzytów czy nieścisłości. Dodatkowo wartka akcja i misternie utkana fabuła sprawiają, że trudno się od tej historii oderwać, ciekawość kolejnych zdarzeń jest silna i zachęca do ciągłego czytania. Jest to opowieść z pograniczna parapsychologii i fantastyki, ale napisana przystępnym i łatwym językiem. Narracja prowadzona jest dwutorowo - raz są to fragmenty dziennika Marii Chorodeckiej, raz są to przeżycia policjantów - wszystko to jest bardzo dobrze wyważone i skomponowane, a prawda o kolejnych wydarzeniach ujawnia się bardzo powoli, dodatkowo jeszcze podnosząc emocje. I jeszcze ta niepokojąca okładka, która sprawia, że pojawiają się ciarki. "Krew na placu Lalek" to naprawdę bardzo dobra książka o nieprzeciętnym pomyśle i dużym potencjalnie. I, która sprawiła, że przed zaśnięciem dokładnie naciągnęłam kołdrę na uszy.

 

Opis książki:

W zrujnowanym, opuszczonym pałacu na pograniczu niewielkiego miasteczka, z głębokiego snu budzi się młoda kobieta – Maria. Leży na zabrudzonej starym tynkiem podłodze. Wokół zniszczone ściany, fragmenty starych malowideł, na suficie – miejsce po wielkim, zapewne wspaniałym niegdyś żyrandolu. Gdy odzyskuje świadomość, dostrzega stojącą przy niej ośmioletnią dziewczynkę, rozpaczliwie proszącą o pomoc, która nie potrafi jednak wyjaśnić, czego się boi. Mimo że Maria doskonale pamięta, z kim i w jaki sposób przybyła do pałacu, nikt nie pamięta jej. Nikt z miasteczka nie ma też pojęcia, kim jest ośmiolatka. W domu rodzinnym Marii mieszkają zupełnie nieznani ludzie. Jej samej nie rozpoznają ani sąsiedzi, ani dotychczasowi znajomi, a policja nie jest w stanie odszukać jej nazwiska w żadnym spisie ludności. Przerażona kobieta rozpoczyna dochodzenie na własną rękę, aby odnaleźć utraconą tożsamość i uciec przed nieznanym zagrożeniem. Prawda zmrozi krew w żyłach tych, którzy ją poznają

 

Pod hasłem - '"o, na, i, po, z, w...."

Przeczytam tyle ile mam wzrostu grubość grzbietu 2,8 cm

Polacy nie gęsi II - czytajmy polską literaturę

Krew na placu lalek

czwartek, 31 października 2013, selketowa

Polecane wpisy

Czytam fantastykę Polacy nie gęsi II