Książki - okręty myśli żeglujące po oceanach czasu i troskliwie niosące swój drogocenny ładunek z pokolenia w pokolenie - Francis Bacon
Blog > Komentarze do wpisu
Lucy Dillon - "Spacer po szczęście"

Spacer po szczęście

 

Bardzo ciepła, optymistyczna, pełna spokoju i łagodności książka o miłości, przyjaźni i codzienności. Powieść, która wciągnęła mnie od pierwszej strony i nie chciała wypuścić ze swoich magicznych objęć, aż do ostatniego zdania. Niby zwykła powieść obyczajowa, a jednak ma w sobie coś takiego co sprawia, że koi nawet największy chaos myśli. To opowieść przede wszystkim o relacjach między ludźmi, o potrzebie kochania, wzajemnego zrozumienia, o niedomówieniach, uczuciach, samotności, żałobie, pięknie przyjaźni i potrzebie akceptacji. Fantastyczni bohaterowie, nieprzewidywalni, o ciekawych rysach psychologicznych, mocnych charakterach i zagubionych duszach, w których ciągle buzuje cała gama uczuć, z którymi próbują sobie poradzić i znaleźć swoje miejsce. Pełna humoru, ironii i trafnych spostrzeżeń. Dużym plusem jest to, że zwykłą codzienność autorka przedstawia w sposób niezwykły, nadając jej niecodzienny wymiar. Uczy uważności i spostrzegawczości, cieszenia się każdą chwilą i dostrzegania radości w prostych czynnościach oraz drobiazgach. Pokazuje, że każdy musi znaleźć swoje miejsce w świecie i swój przepis na szczęście. "Spacer po szczęście" to piękna i niebanalna książka przede wszystkim o zwyczajnych ludziach i ich emocjach.

 

Opis książki:

Juliet spędza całe dnie przed telewizorem – uciekając przed życiem, chce zapomnieć o bolesnym fakcie, że nie ma już Bena. Rodzina jest bezradna, zupełnie nie wie, jak jej pomóc. Matka prosi, by Juliet kilka razy w tygodniu wyprowadzała na spacer jej labradorkę. Wkrótce okazuje się, że opieka nad psem może być dla Juliet zbawienna. Zaczynają się do niej zgłaszać inni właściciele psów i w pewnym momencie dziewczyna zdaje sobie sprawę, że została nieoficjalną opiekunką zwierząt w miasteczku. Dzięki tej pracy poznaje też życie i sekrety jego mieszkańców. Jedną z jej podopiecznych jest Damson, spanielka należąca do wyjątkowo atrakcyjnego mężczyzny… Kiedy zbliża się jej pierwsza samotna zima, Juliet zastanawia się, czy nie czas zmierzyć się z własnymi tajemnicami i wprowadzić trochę zmian w swoim życiu. Może warto znowu się zakochać?

Przeczytam tyle ile mam wzrostu grubość grzbietu 2,8 cm

środa, 24 lipca 2013, selketowa

Polecane wpisy

Czytam fantastykę Polacy nie gęsi II