Książki - okręty myśli żeglujące po oceanach czasu i troskliwie niosące swój drogocenny ładunek z pokolenia w pokolenie - Francis Bacon
Blog > Komentarze do wpisu
Bartłomiej Rychter - "Kurs do Genewy"

Kurs do Genewy

 

Historia zaczyna się trochę niesamowicie, a potem... potem jest trochę nudnawo, by na koniec przyśpieszyć i porwać czytelnika, aż do zaskakującego finału. Książkę czytało mi się nierówno, momentami bardzo mi się dłużyła i musiałam od niej odpocząć, momentami nie mogłam się oderwać. Mam wrażenie,  że autor mógłby znacznie skrócić przedstawioną opowieść - niewiele by straciła, a sporo zyskała - więcej emocji, bardziej wartka akcja i mniej przydługawych opisów. Momentami irytujący był też główny bohater, niby taki przeciętny, a zwycięsko wychodził z licznych utarczek z gangsterami, troszkę było to niezrównoważone. Ale poza tymi wadami książka jest napisana z rozmachem, bardzo ciekawy pomysł na intrygę i zagadkę, interesująco przeprowadzona fabuła i kilka zaskakujących zwrotów akcji, sprawiają, że lektura posiada swój wyjątkowy klimat, który otula czytelnika niczym koc. Również dużym plusem jest ogromna galeria niebanalnych postaci, które pojawiają w trakcie czytania i wpływają na losy bohaterów. Myślę, że sumarycznie jest to dobry kryminał, który zaintryguje nie jednego czytelnika.

 

Opis książki:

Kraków, letnia deszczowa noc. Na tylnym siedzeniu taksówki Tomasza Bartela, stroniącego od kłopotów trzydziestoparolatka o szarej twarzy, siada młoda dziewczyna z plecakiem. Wszystko wskazuje na to, że taksówkarza czeka rutynowy kurs. Wkrótce jednak w lusterku pojawiają się światła innego samochodu. Dziewczyna najwyraźniej chce uniknąć spotkania z jego pasażerami i proponuje podwójną stawkę za zgubienie auta. Bartel, ku własnemu zaskoczeniu, podejmuje grę... Nie wie, że jego stary mercedes jest teraz być może najcenniejszym autem na świecie. I że historia, w którą się wplątał, zaczęła się bardzo dawno temu.

Kraków, Praga, Berlin i Genewa. Szpiedzy, gangsterzy, antykwariusze i bankowcy. Dwie wyjątkowe kobiety i mężczyźni, którzy nie potrafią dotrzymać im kroku. Taksówkarz to znakomita powieść sensacyjna z wątkiem historycznym. Bartłomiej Rychter debiutuje książką, jakiej nie powstydziliby się mistrzowie gatunku.


Przeczytam tyle ile mam wzrostu grubość grzbietu 3,4 cm

Pod hasłem - Państwa/Miasta



wtorek, 25 czerwca 2013, selketowa

Polecane wpisy

Czytam fantastykę Polacy nie gęsi II