Książki - okręty myśli żeglujące po oceanach czasu i troskliwie niosące swój drogocenny ładunek z pokolenia w pokolenie - Francis Bacon
Blog > Komentarze do wpisu
Mój dzień w książkach

Postanowiłam wziąć udział w zabawie, której inicjatorką jest Lirael. Zabawa była przednia, a to jej efekty :)

Ponieważ wszystkie recenzje są na moim blogu, więc zrezygnowałam z linkowania ich... poza tym szczerze mówiąc, nie potrafię tego robić, mam nadzieję, że mi wybaczycie :)


Mój dzień w książkach

 

Zaczęłam dzień "Na trzy sposoby". W drodze do pracy zobaczyłam "Natalii 5" i przeszłam obok "Lilith", żeby uniknąć "Kochanka z zaświatów", ale oczywiście zatrzymałam się przy "Martwym Jeziorze". W biurze szef powiedział "Nicholas Eymerich, inkwizytor" i zlecił mi badanie "Góry śpiących węży". W czasie obiadu ze "Śpiącą laleczką" zauważyłam "Grecki skarb", pod "Kryształową czaszką". Potem wróciłam do mojego biurka w "Domu na wyrębach". Następnie w drodze do domu kupiłam "Grę anioła", ponieważ mam "Piórko na wietrze". Przygotowując się do snu wzięłam "Listę śmierci" i uczyłam się "Opowieści z dzikich pól", zanim powiedziałam dobranoc "Spiralom grozy".

wtorek, 27 grudnia 2011, selketowa