Książki - okręty myśli żeglujące po oceanach czasu i troskliwie niosące swój drogocenny ładunek z pokolenia w pokolenie - Francis Bacon
Blog > Komentarze do wpisu
Marc Levy - "Jeszcze się spotkamy"

Spotkamy się jeszcze

Kontynuacja powieści "Jak w niebie", aczkolwiek moim zdaniem nie trzeba znać części pierwszej by czerpać przyjemność z czytania części drugiej :)

Jednak  "Jeszcze się spotkamy" jest troszkę słabszą powieścią niż "Jak w niebie". Momentami miałam poczucie jakby autor kolejno odtwarzał losy bohaterów jak w lustrzanym odbiciu. Jak gdyby zabrakło mu pomysłu, na stworzenie czegość świeżego i atrakcyjnego. Mimo to książkę czyta się z zapartym tchem, czekając na rozwój wypadków. Przez skórę czuję się zakończenie tej książki, ale przepiękne opisy, otaczające jak kokon. ostatnie wydarzenia wynagradzają tą przewidywalność. Pozwalają się rozmarzyć i dać porwać myślom, uczuciom, pragnieniom, których na co dzień niewielu z nas doświadcza...

 

Opis książki:

Francuska "powieść roku" 2005. 11 tygodni na pierwszym miejscu list bestsellerów i ponad 700 tys. sprzedanych egzemplarzy. Powrót romantycznych bohaterów znanych z powieści Jak w niebie.
Spotkanie Lauren i Arthura nastąpiło w sytuacji niezwykłej - ona jako zjawa dziewczyny leżącej w śpiączce powróciła do mieszkania, które on właśnie wynajął. Tak zaczęła się ich wielka, pełna poświęceń miłość. Arthur uratował Lauren, ale w pamięci cudem ocalonej dziewczyny nie zachował się żaden ślad ich związku, ani minionych wydarzeń. Pogodziwszy się z utratą ukochanej i uciekając przed dręczącymi go wspomnieniami, Arthur wyjeżdża na jakiś czas do Paryża. Po powrocie do San Francisco walczy ze sobą, omija miejsca, gdzie mógłby zetknąć się z Lauren. Tymczasem młoda lekarka nie potrafi zapomnieć tajemniczego mężczyzny, który czuwał przy jej szpitalnym łożu, gdy budziła się ze śpiączki. Kim był - człowiekiem, którego znała przed wypadkiem, czy księciem z bajki? Przewrotny los ponownie ich połączy - i jeszcze raz rozdzieli. Tym razem to Lauren musi znaleźć sposób, by ocalić miłość - musi odszukać i uratować Artura, zanim nie będzie za późno...
środa, 10 lutego 2010, selketowa

Polecane wpisy

Komentarze
2010/02/10 10:11:47
Witam :-)) Widziałam kiedyś tego autora na bibliotecznych półkach (tzn nie jego we własnej osobie hehe, ale książkę). Brzmi zachęcająco. Lubię książki, które są ciekawie napisane (to jasne!) ale też dopracowane pod względem językowym.
Muszę się pochwalić, że 3 dni temu dostałam od mojego K. książkę z dziedziny fantasy. Nie mam za wiele doświadczenia z tym autorem. Choć do dziś pamiętam baśniową opowieść Zielony jeździec.
Życzę miłego dnia:-))
-
selketowa
2010/02/10 20:33:39
Cześć :)
Ja czytałam na razie dwie jego książki i bardzo mi się podobały. Teraz wypożyczyłam trzecią i jestem ciekawa jaka będzie. Mam nadzieję, że taka fajna :)
A jaką książkę dostałaś? Pochwal się :) Bo nie napisałaś tytułu ani autora. Ja osobiście bardzo lubię fantasy, zwłaszcza w wykonaniu polskich autorów.
Ściskam w ten zimny wieczór :)
-
2010/02/10 22:41:07
Witam:-)) Dwa dni temu dostałam Terry Pratchett - Mort, a dziś na urodziny : Siergiej Łukjenienko - Patrol Zmroku. Wszystko fantasy. Ciekawa jestem bardzo tych ksiażek, to trochę nowy dla mnie styl, ale sądzę że powinno mi się spodobać. Czytałaś może wiedźma.com.pl? Ewy Białołęckiej. To był mój poprzedni prezent od mojego K. Baaardzo dobra!
A jakich autorów polskich polecasz? Od czego najlepiej zacząć? Pozdrawiam:-))
-
selketowa
2010/02/11 11:07:40
Mhm, j osobiście nie znoszę Terrego. Nie wiem dlaczego, ale jakoś nie możemy się polubić, drażni mnie ten styl pisania i konstrukcji powieści. Może jeszcze "nie dorosłam" do książek tego autora? Natomiast mój K uwielbia jego książki :)
Oj, czytałam, nawet zakupiłam sobie na własność tak bardzo mi się spodobała "wiedźma.com.pl" :)
Trudno mi doradzać, ja swoją pprzygodę zaczynałam z Jackiem Piekarą (Młot na Czarownice, Miecz Aniołów etc), Andrzejem Pilipiukiem (uwielbiam Jakuba Wędrowycza, trójksiąg Kuzynki, zbiory opowiadań), Sapkowskim (Wiedźmin), Anna Brzezińska (Wody głębokie jak niebo). Teraz kupiłam sobie "Siedlisko" autorstwa Cichowlasa i Kyrcza, ale nie wiem kiedy do niego zasiądę by przeczytać. Ale od czego zacząć to nie wiem. U kogoś na blogu przeczytałam, ze zaczął od Jakuba Wędrowycza i się zraził, bo mu się nie podobało. Mi się podoba, bo mieszkam na Lubelszczyźnie (tu "mieszka" Jakub i stąd pochodzi Pilipiuk), więc mentalność postaci z książek jest odzwierciedleniem ludzi żyjących na tych terenach. Musisz próbować :)
Czytam fantastykę Polacy nie gęsi II